czwartek, 26 stycznia 2012

"Zamek z piasku, który runął" - Stieg Larsson

Seria: Millenium
Tytuł: Zamek z piasku, który runął
Tytuł oryginalny: Luftslottet som sprängdes
Autor: Steg Larsson
Tłumaczenie: Alicja Rosenau
Ilość stron: 784
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ocena: 8/10

I oto moja przygoda z Trylogią Millenium w wersji papierowej dobiegła końca. Za mną są już wszystkie trzy części cyklu. Pierwsza część, Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, stanowiła zamknięta całość. Ostatnia, Zamek z piasku, który runął, jest naturalną kontynuacją tomu drugiego, Dziewczyna, która igrała z ogniem. Chociaż więcej części nie ma, to mam nadzieję, że moja fascynacja historią Mikaela i Lisbeth nie zgaśnie z dnia na dzień. W planach mam jeszcze obejrzenie szwedzkiej ekranizacji cyklu oraz z niecierpliwością będę oczekiwała na wejście do kin kolejnych części w wersji Hollywoodzkiej. :)

Chociaż Lisbeth Salander udaje się przeżyć spotkanie z ojcem i przyszywanym bratem jej życiu nadal zagraża ogromne niebezpieczeństwo. Niezdolna do czegokolwiek leży w szpitalu obmyślając plan ucieczki, która nigdy nie nastąpi.

W tym samym czasie Mikael Blomkvist na własną rękę próbuje dowiedzieć się co właściwie się stało. Wkrótce okazuje się, że nic nie jest takie proste jak wydawało się na początku. Do gry wchodzi tajna szwedzka policja, Sapo, oraz jeszcze tajniejsza komórka Sapo - Specjalna Sekcja Analiz. Jak potoczy się rozgrywka między stronnikami Salander, a Klubem Zalachenki i kto wyjdzie z tego pojedynku cało, a kto zostanie pokonany? Chyba nietrudno się domyślić. Zwłaszcza dlatego, że po stronie Lisbeth stanie Mikael,  Dragan Armanski - szef Milton Security, Holger Palmgren - były kurator dziewczyny, oraz większość funkcjonariuszy pracujących nad "Sprawą Salander".

Poza tym z Millenium odchodzi Erika Berger - przechodzi do SMP, jednego z większych Szwedzkich dzienników. Wkrótce potem ktoś zaczyna wysyłać jej niezbyt sympatyczne maile...

I tym razem Larsson Stieg zasypuje nas niezliczoną ilością faktów i poszlak, które okazują się mieć ogromne znaczenie dla śledztwa. Wszystkie rozpoczęte wątki zostały doprowadzone do końca. Zostały też rozwiane wszelkie wątpliwości dotyczące przebiegu zdarzeń, które w 1991 roku doprowadziły do zamknięcia Lisbeth w zakładzie zamkniętym. Książka ma ogromnie dużo plusów. Do największych z nich zaliczam oczywiście samą intrygę uknutą przez Klub Zalachenki oraz niebanalne i świetnie wykreowane postaci. Każdy w tej książce miał swoją historię i swój niepowtarzalny charakter. Jedyne czego żałuję to to, że nie dowiedziałam się niczego o Camilli, siostrze Lisbeth, która jak cień przemyka w jej życiorysie.

Na prawdę gorąco polecam całą serię. Zanim przeczytałam Millenium cykl zbierał same pochlebne opinie, pod którymi mogę się podpisać bez mrugnięcia okiem. Na prawdę warto! :)

wtorek, 24 stycznia 2012

Top 10: ulubione postaci kobiece


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Tematy w każdy piątek pojawiają się na blogu Klaudyny.

Temat na ten tydzień to "ulubione postaci kobiece"


Inspirując się rankingami innych blogerów oraz własnymi przemyśleniami i upodobaniami sporządziłam swoją listę ulubionych postaci kobiecych. Doszłam do ośmiu i muszę przyznać, że żadna więcej literacka bohaterka nie przychodzi mi do głowy. Tym razem moje "Top 10" zaprezentuje się jako "Top 8" :D


Lisbeth Salander, Trylogia Millenium - Stieg Larsson
Chociaż ta dziewczyna bardziej nadaje się do bezwarunkowego nielubienia, poczułam do niej dużą sympatię już na samym początku książki. Bardzo tajemnicza i skryta Lisbeth jest jedną z najbarwniejszych i najbardziej zaskakujących postaci w ogóle! Nie utożsamiam się z nią, ale podziwiam za upór i kierowanie się swoimi ideałami, swoją moralnością.


Panna Marple, bohaterka kryminałów Aghaty Christie
Przemiła staruszka rozwiązująca zagmatwane zagadki kryminalne. Choć brzmi to trochę niedorzecznie postać panny Marple jest tak rzeczywista, że mogłaby istnieć na prawdę i nie zdziwiłabym się spotykając ją na ulicy. Przepadam za jej charakterem i za wspaniałym umysłem, którym ogarnia wszystkie, nawet najdrobniejsze szczegóły układanki!


Hermiona Granger, Harry Potter - J. K. Rowling
Najpilniejsza uczennica całego Hogwartu. Kto nie chciałby mieć takiej łatwości w nauce i takich wspaniałych przyjaciół za razem? Chociaż na początku Hermiona sprawiała wrażenie zarozumiałej dziewuszki szybko ją polubiłam. I od dawna jest jedną z moich ulubionych postaci kobiecych. Towarzyszy mi odkąd tylko pamiętam :)


Sally Alan, seria przygód Tomka Wilmowskiego - Alfred Szklarski
Kiedyś w szkole w ramach wypracowania o silnych postaciach kobiecych w literaturze posłużyłam się przykładem Sally. Jest to moja ulubiona drugoplanowa postać kobieca. Pojawia się w serii książek tylko epizodycznie na początku, a mimo to odczuwamy jej obecność cały czas. Lubię ją za to, że była Sally, że dorastała razem ze mną.


Anaid Tsinoulis, Wojna Czarownic - Maite Carranza
Bohaterka serii Wojna Czarownic do znanych w świecie literatury nie należy. Mnie jednak zachwycił jej upór w dążeniu do celu, jej bezwarunkowa wiara w drugą osobę i chęć postawienia na swoim. Jest jedną z bohaterek, z którymi utożsamiam się nie tylko z racji podobnego wieku, ale niektórych cech charakteru.


Sari Arany, Taniec Czarownic - Jessica Gregson
Jej postawa i przemiana poruszyły mnie do głębi. Z małej, niepozornej i wyrzuconej na margines społeczny dziewczynki wyrosła silna kobieta, która sama radziła sobie ze swoimi problemami. Jej chęć bycia wolną cały czas była wyczuwalna nawet gdy ta wolność została jej odebrana.


Emily Starr, Emilka - Ludy Maud Montgomery
Nigdy nie zastanawiałam się dlaczego ta bohaterka ma dla mnie takie znaczenie. Odpowiedź jest bardzo prosta - towarzyszy mi od małego. Emilka była pierwszą poznaną prze ze mnie osobiście literacką postacią. Wzorowałam się na niej kiedy byłam młodsza. Chciałam widzieć świat takim, jakim ona go widziała i tworzyć go takim, jakim ona go wokół siebie tworzyła.


Łucja Pevensie, Opowieści z Narnii - C. S. Lewis
Łucja, najmłodsza z czwórki rodzeństwa szukających przygód w starej Szafie odznaczała się wielką odwagą. Chociaż sama najmłodszym dzieckiem nie jestem i nigdy nie miałam problemów Łucji wynikających z jej, tak zwanej, pozycji wśród rodzeństwa, to utożsamiam się z nią kiedy myślę o przekonywaniu innych do swoich racji. I jej i mi zazwyczaj po wielu trudach, to się udawało :)



Tak oto prezentuje się moje "Top 8". Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć w przyszłym tygodniu 10 postaci męskich :) Jak prezentują się Wasze ulubione bohaterki?

niedziela, 22 stycznia 2012

"Dziewczyna z Tatuażem" | Film

Tytuł: Dziewczyna z tatuażem
Na podstawie: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
W rolach głównych: Daniel Craig, Rooney Mara
Reżyseria: David Fincher
Scenariusz: Steven Zaillian
Polska premiera: 13 stycznia 2012
Produkcja: Niemcy, Szwecja, USA, Wielka Brytania


Czekałam z ogromną niecierpliwością na premierę tego filmu. Wszystko poszło zgodnie z planem i przed wizytą w kinie przeczytałam pierwszą część Trylogii Millenium.

Jak wrażenia? Film był świetny! Znakomita obsada, świetna muzyka, wspaniałe widoki... - nic dodać nic ująć. Spędziłam bardzo miło ponad dwie godziny siedząc na sali kinowej i z zapartym tchem oglądając Dziewczynę z tatuażem. Akcja filmu jest doskonałą adaptacją książki. Nie pominięto tu żadnego znaczącego wątku  i nie dodano też nic czego nie było w bestselerowej powieści kryminalnej Stiega Larssona. Bohaterowie są właśnie tacy jak ich sobie wyobrażałam, tak jak i cała sceneria.

Nie będę rozwodzić się nad fabułą, która jest wierna książce. Można przeczytać recenzję Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet. Zakładam jednak, że Trylogia Millenium jest dość powszechnie znana.

Film przez cały czas trzyma w napięciu. Jest też dość drastyczny, więc nie polecam ludziom o słabych nerwach. Jednak wszyscy miłośnicy kina akcji będą zachwyceni. Dziewczyna z tatuażem to genialny thriller kryminalny oparty na równie wspaniałej książce! Polecam gorąco!


I na koniec coś co wspaniale oddaje charakter filmu. Pierwszy utwór ścieżki dźwiękowej!

czwartek, 19 stycznia 2012

"Dziewczyna, która igrała z ogniem" - Stieg Larsson

Seria: Millenium 
Tytuł: Dziewczyna, która igrała z ogniem
Tytuł oryginalny: Flickan som lekte med elden
Autor: Stieg Larsson  
Tłumaczenie: Paulina Rosińska
Ilość stron: 699
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ocena: 8/10


Właśnie skończyłam lekturę drugiej części trylogii Millenium. Spędziłam z książką każdą wolną chwilę w tym tygodniu i nie żałuję czasu poświęconego na czytanie, czytanie i czytanie. Bardzo miło spędziłam czas próbując rozwiązać zagadkę pewnego morderstwa...

Lisbeth znika ze Szwecji na rok. Zrywa kontakty ze wszystkimi z dnia na dzień i nikt nie wie gdzie się podziewa. Kiedy wraca zostaje wplątana w paskudną sprawę...

Millenium wiedzie się całkiem dobrze. Jednak Mikael Blomkvist wciąż zastanawia się co stało się z Salander. Nieoczekiwanie dziennikarz Dag Svensson proponuje wydawnictwu współpracę - chciałby wydać książkę o sekshandlu w Szwecji. Propozycja zostaje przyjęta, a oprócz tego w wydaniu tematycznym poza dołączoną książką ma znaleźć się artykuł Daga. W czasie ma się to zbiec z obroną pracy doktorskiej Mii Bergman - dziewczyny Svenssona, która w dniu obrony miałaby zgłosić sprawę policji wraz z ujawnieniem nazwisk osób wplątanych w ten "biznes". Wkrótce potem dochodzi do okropnego zabójstwa.

Kluczem do wszystkiego jest Zala. Kluczem do odkrycia prawdy o nim jest Lisbeth.

Opasły tom prezentuje się bardzo imponująco. To co lubię w takich długich lekturach, jak właśnie Dziewczyna, która igrała z ogniem, to właśnie to, że można poruszyć wiele wątków i wszystkie, lub przynajmniej większość, doprowadzić do końca. Jest też więcej szczegółów niż w książkach znacznie mniejszych objętościowo. Szczegółów dotyczących zdarzeń rozgrywających się na kolejnych stronach powieści oraz tych dotyczących bohaterów, ich życia i osobowości.

Muszę przyznać, że niejedno w tym na prawdę świetnym kryminale, zaskoczyło mnie na plus. I to ogromny! Skryta Lisbeth Salander okazała się jeszcze bardziej tajemnicza niż przypuszczaliśmy. Powiązania między poszczególnymi bohaterami raz wydają się nie istnieć, a raz są tak wyraźne, że nie da się ich przeoczyć. Wszystko zależy od tego jaki informacje już się posiada. A niektóre informacje mają ogromną cenę.

Całe 699 stron czytałam z zapartym tchem, chłonąc każde kolejne słowo i czekając w wielkim napięciu na to, co wydarzy zaraz. Książka była na prawdę znakomita! Polecam tak samo gorąco jak tom I Trylogii - Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. :)