Jestem bardzo mile zaskoczona tą powieścią! Margit Sandemo była mi dotąd nieznana autorką, a po jej książkę "Las ma wiele oczu" sięgnęłam dlatego, że była dość cienka i leżała od dobrych 14 lat na mojej półce. Dopiero w trakcie lektury postanowiłam sprawdzić kim jest ów autorka. Okazało się, że jest to Norweżka, której "Saga o ludziach lodu" wywarła ogromne wrażenie na czytelnikach. W powieści splatają się wątki miłosne z intrygami rodzinnymi, morderstwem i sensacją. Jest w niej wszystko czego należy oczekiwać od bardzo dobrej książki, a przy tym wszystkim ma niebanalna fabułę. Nic nie jest takie jakie się wydaje, wszystko się plącze, a mimo to po wielu próbach udaje się odkryć głęboko skrywaną prawdę.Stron:187
Rok wydania:1996
Historia opowiedziana w książce rozrywa się na terenie Skandynawii. Fin zamiast w Szwecji na operacji znajduje się w lasach Norweskich. Wszystko jest zagmatwane. Policja nie do końca wie co się dzieje i myśli, że ciało znalezione u podnóży Kruczego Żlebu należy do młodego Rustana Carra. Jego zdjęcie fascynuje Irsę, pracownice biura, które przechowuje akta nie publikowane w prasie z różnych powodów. Jest tak zaintrygowana młodym chłopakiem ze zdjęcia, że na własną rękę rozpoczyna poszukiwania. Nieoczekiwanie uśmiecha się do niej los i trafia na ślady Rustana. Okazuje się jednak, że żyje i nazywa się Garp, a nie Carr. Chłopak jest niewidomym świadkiem morderstwa człowieka, który zostawił go w lesie. Wątki mieszają się ze sobą jednak wszystko powoli łączy sie ze sobą w jedną całość. Odkrywamy wraz z Irsą i Rustanem prawdę o jego operacji, wywiezieniu ze Szwecji, członkach jego rodziny itd.
Ostatnie trzydzieści stron książki czytałam bez wytchnienia ze łzami w oczach. Oczekiwałam rozwiązania zagadki w pełnym napięcia skupieniu i czytałam coraz szybciej. Jeśli mogłabym ocenić to co pani Sandemo napisała i w jaki sposób oceniłabym tą powieść jako jedną z lepszych i emocjonujących, które czytałam. Mimo, że romansy ni są moimi ulubionymi lekturami tu historia miłości dwojga ludzi znakomicie wpasowała się w delikatnie kryminalny nastrój.
Nie sądziłam, że ta książka zrobi na mnie takie ogromne wrażenie kiedy zaczęłam ją czytać, chociaż już od pierwszych stron było w niej coś intrygującego. Piękne opisy i naprawdę świetne dialogi. Utożsamiłam się z główną bohaterką już na samym początku dzięki jej charakterowi i otwartości. Serdecznie wszystkim polecam przeczytanie powieści "Las ma wiele oczy" i innych napisanych przez tę autorkę, po które sama chętnie sięgnę. Jest to naprawdę świetna lektura dla każdego, kto lubi zaplątane historie jak i dla kogoś kogo interesują romanse. :)