Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 maja 2012

oTAGowani!


Kilka dni temu zostałam oTAGowana. Do zabawy wciągnęła mnie Maruda007, a z racji tego, że mam wolną chwilę postanowiłam wziąć w niej udział. Oto zasady:

1. Każda oTAGowana osoba ma za zadanie odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez 'Taggera' i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Po odpowiedzeniu na zadane pytania wybierasz nowe 11 osób do TAGowania i piszesz je w swoim w poście.
3. Tworzysz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i piszesz je w swoim TAGowym poście.
4. Wymieniasz w danym poście osoby oTAGowane przez Ciebie.
5. Nie oznaczaj oTAGowanych już osób.
6. Poinformuj wypisane osoby, że zostały oTAGowane.

Pytania skierowane do mnie:
1.Czego nie lubisz w blogowaniu?
Komentarzy w stylu "fajny blog, wpadnij do mnie". Na szczęście ostatnio jest ich bardzo mało :)
2.Jakiego gatunku książki byś na pewno nie przeczytał/a?
Chyba nie ma takiego gatunku, którego bym nie tknęła. Co prawda nie przepadam za Harlequinami, ale to nie znaczy, że nie mogłabym ich czytać.
3. Jaki jest Twój ulubiony film?
Często się nad tym zastanawiam, bo rubrykę "ulubione" ciężko jest uzupełnić. Chyba z sentymentu powiem, że "Gwiezdne Wojny". 
4.Co śmiesznego wydarzyło się, kiedy byłeś/aś dzieckiem?
Myślę, że moje wspomnienia z dzieciństwa mają dość hermetyczny humor. Na przykład jazda taczką po ogrodzie albo zabawa w lwy budzi we mnie napady śmiechu, ale nikt nigdy nie wie dlaczego...
5. Wolisz szpilki, trampki czy tenisówki?
Z wymienionych powyżej trampki, ale na co dzień jestem zwolenniczką glanów.
6. Jaki kanał najczęściej oglądasz?
13street (dawniej Hallmark), bo seriale sensacyjne i kryminalne to właśnie to co lubię!
7. Przeglądasz takie strony jak np. kwejk, demotywatory?
Bardzo często kiedy mi się nudzi.
8. Ulubiony zespół?
Wciąż się zmienia. Ostatnio na miejscu pierwszym mojej osobistej TopListy ulubionych zespołów gościł "Hey".
9. Wolisz kurtkę czy płaszcz?
Płaszcz.
10. Czego zawsze zapominasz z domu?
Bardzo często wracam się po książkę lub iPoda.
11. Podoba ci się nowy hymn na Euro?
Czy odpowiedź "Koko koko, hymn nie spoko" jest zadowalająca? :D

Skończyłam odpowiadać! A teraz pytania do:
Gosiarella (w krainie stron)
zaczytana-w-chmurach (zaczytana-w-chmurach)
Agnesja (Agnesja-recenzje)
Mana (świat wariatki)
Hanna (książki i nie tylko)
Tirindeth (Tirindeth's books)
Kuba16 (na tropie ksiażek i nie tylko)
futbolowa (kreatywa)
Pauline. (książki moim życiem)
Oleńka (myśli, wrażenia interpretacje)
Bezimienna (książki bezimiennej)

Teraz czas na moje pytania:
1. Po książki jakiego autora sięgasz najczęściej?
2. Co, oprócz czytania oczywiście, lubisz robić w wolnym czasie?
3. Czy masz coś (misia, książkę, plakat) co przypomina Ci o jakiejś zabawnej sytuacji?
4. Cytat, który zapadł Ci głęboko w pamięć to...
5. Film, który możesz oglądać nieskończoną ilość razy to...
6. Gdzie jest według Ciebie najpiękniejsze miejsce na Ziemi?
7. Jaki jest Twój ulubiony gatunek literacki?
8. Czy często odwiedzasz bibliotekę?
9. Najmilej wspominam...
10. Jaką stronę internetową odwiedzasz najczęściej?
11. Słuchasz radia?

To by było na tyle. Życzę miłej zabawy wszystkim oTAGowanym :DD

wtorek, 31 stycznia 2012

URODZINOWO!

Dziś mija równo rok od mojego pierwszego wpisu na blogu. W związku z pierwszymi urodzinami w bloggerskim świecie literackim pokuszę się o podsumowanie mojej rocznej przygody z książką i internetem. Mam nadzieję, ze wyjdzie trochę zgrabniej niż podsumowanie końcowo-roczne. :)

W pierwszej kolejności chciałabym przedstawić tak zwane statystyki. Klasa o profilu mat-fiz do czegoś zobowiązuje, więc pojawi się tu zapewne mnóstwo liczb lub innych zestawień.

W ciągu 365 dni przeczytałam 45 książek. W sumie 13 207 stron czyli około 1100 stron miesięcznie (tegoroczny styczeń zawyża moje statystyki, jak miło:D) co daje mniej więcej 36,7 strony dziennie - średnio pół godziny z książką każdego dnia. (To nie jest szokujący wynik, ale biorąc pod uwagę długi okres wakacyjny, podczas którego nie przeczytałam prawie nic uznaję ten wynik za wystarczający, by się nim chwalić. No i oczywiście pocieszam się faktem, że robię za kilku statystycznych Polaków jeśli chodzi o obcowanie z literaturą.)

Wzięłam udział w czterech wyzwaniach: rocznym wyzwaniu "Możesz więcej", projektach "Nobliści" i "W świecie książek" oraz wyzwaniu na rok 2012 "Z półki".

Na blogu pojawiło się do tej pory 68 postów i 177 komentarzy. (Około 2,6 komentarza na post :) Za wszystkie serdecznie dziękuję!) Ze wszystkich postów 46 dotyczy bezpośrednio książek - moich opinii i recenzji, z etykietką "Film" pojawiło się 8 postów, a pozostałe to rankingi oraz krótkie notki okazjonalne.

10/10 to najlepsza ocena jaką mogłam dać przeczytanej przeze mnie książce. W tym roku dwie pozycje zdobyły taką liczbę punktów: Cień wiatru i Zabić drozda. Trzecia najwyższa ocena została przyznana cyklowi Harry Potter, którego, choć recenzowałam, nie czytałam w ciągu tego roku. Najniższa przyznana ocena to 4/10, którą otrzymała książka Portret nieobecnej.

Przez cały ten czas mojego bloga odwiedziło 7465 czytelników z Polski, 333 z USA, 176 z Niemiec oraz 419 osób z innych krajów (Rosja, Wilka Brytania, Holandia itp.) W sumie licznik naliczył 8393 wejścia.

Najczęściej wyszukiwaną frazą, dzięki której Wujek Google wyszukiwał mojego bloga jest "harry potter książka". Oprócz wyszukiwarki google.pl mojego bloga czytelnicy odwiedzali dzięki linkom na stronach Kasieńki i Kasandry oraz w spisie książek Nasze Czytanie.

Chciałam serdecznie podziękować wszystkim, którzy w ciągu minionego roku odwiedzali mojego bloga, oraz wszystkim tym, którzy pisząc zainspirowali mnie do poprowadzenia własnej strony. Oprócz tego chciałabym życzyć wszystkim jak najwięcej czasu na czytanie :DD

wtorek, 20 grudnia 2011

Mój dzień w książkach

Przeglądając kilka blogów natrafiłam na świetną zabawę zaproponowaną przez Lirael .

Zaczęłam dzień ze Świętoszkiem. W drodze do pracy zobaczyłam Portret Nieobecnej i przeszłam obok Dom Czarownic, żeby uniknąć Dżumy , ale oczywiście zatrzymałam się przy Czarnych Stopach. W biurze szef powiedział: Próba Krwii zlecił mi zbadanie Pamiętników Wampirów. W czasie obiadu z Królem Edypem zauważyłam Kolor Magii pod Cieniem Wiatru . Potem wróciłam do swojego biurka z Mozaiką Parsifala. Następnie, w drodze do domu, kupiłam Eden ponieważ mam Rok 1984Przygotowując się do snu, wzięłam Światła Września i uczyłam się Zdążać przed Panem Bogiem, zanim powiedziałam dobranoc Scarlett .


Wszystkich zapraszam do wspólnej zabawy :)

czwartek, 15 grudnia 2011

Czekoladowe "conieco" na rozgrzanie.

Mamy późną jesień, szybko robi się ciemno i popołudniami bardzo miło (i klimatycznie) jest usiąść z książką w ręku przy oknie i czytać w świetle lampki nocnej. Jednak jeszcze przyjemniej czyta się mrożący krew w żyłach kryminał czy historie miłosne powodujące u nas dreszczyk emocji, gdy możemy rozgrzać się popijając gorącą herbatką albo... CZEKOLADĄ!

Na osłodę przyjemnej lektury najwspanialsza w świecie czekolada. Nie jakieś tam zwykłe kakao (no może troszeczkę...) albo najpospolitsza kawa rozpuszczalna czy też herbatka z cytrynką tylko przepyszna mieszanka tego co w czekoladzie uwielbiamy, w formie płynnej.

Przygotowanie tego jakże pysznego napoju nie potrzeba dużo czasu ani składników:

kakao lub pół tabliczki czekolady
mleko
lody czekoladowe i/lub bita śmietana
polewa do lodów/wiórki kokosowe/cukiereczki

1. Na początek, wedle upodobania: kakao lub pół tabliczki czekolady rozpuszczone w gorącym mleku - napełnić około 3/4 kubka, w którym przygotowujemy napój.
2. Na wierzch, w celu przyrządzenia delikatnej i puszystej pianki, nakładamy lody czekoladowe - nie za dużo, nie za mało. Może być jedna gałka lub dwie, najlepiej rozdrobniona - szybciej się ogrzeje.
3. Jeśli mamy, możemy z wierzchu nałożyć bitą śmietanę, która utworzy nam kolejną, jeszcze delikatniejszą, warstwę pianki. Trzeba jednak pamiętać żeby bita śmietana nie wystawała ponad górną krawędź kubka, bo ogrzana wypłynie z naczynia.
4. Jako wykończenie naszego dzieła możemy naszą czekoladę (a właściwie jej piankę) polać z wierzchu polewą do lodów, posypać kakaem, wiórkami kokosowymi lub cukierkami albo dodać jakiś smakołyk, który otrzyma się na powierzchni i będzie cieszył nasz zmysł wzroku, a następnie smaku.

Nie jest to może odkrycie roku, ale smakuje wyśmienicie! Można pokombinować z polewami, rodzajem lodów i ich ilością, posypkami... Fani czekolady na pewno skuszą się na porcję tego gorącego napoju i przyrządzą go według własnych upodobań. Ja tym czasem życzę smacznego i uciekam do lektury Imienia Róży.

wtorek, 15 listopada 2011

Nowości raz proszę!

Czytanie Marzeń i koszmarów Kinga nie idzie mi zbyt dobrze. Chociaż pierwsze dwa opowiadania zawarte w pierwszej części zbioru podobały mi się, to kolejne nie zyskały już mojej sympatii. Chwilowo więc odłożyłam lekturę tej książki i postanowiłam przeczytać jakiś dobry kryminał. Udałam się z wizytą do pobliskiego Matrasa z zamiarem kupienia jakiegoś dzieła A. Christie... Niestety księgarnie działają na mnie w dość specyficzny sposób i już po chwili lawirowałam między półkami przyglądając się innym książkom.


Zamiast przeznaczonych na książki 20 złotych wydałam około 40. Dla mojego portfela to spora różnica. Teraz już nic w nim nie ma. Ale nie żałuję swojej decyzji. Bardzo cieszę się, że oprócz Nocy w Bibliotece A. Christie zakupiłam również Scarlett B. Baraldi. Coś ostatnio ciągnie mnie do nadzwyczajnych zjawisk i romansów nastolatek. Szczególnie teraz, bo wciągnęłam się w serialową wersję Pamiętników Wampirów, a kolejny odcinek będzie emitowany dopiero w styczniu. Jakoś trzeba będzie przetrzymać ten okres... Widma w mieście Breslau znalazły się w moim stosiku ze względu na dość dobrą rekomendację. :D

Zaraz biorę się za czytanie!
Pozdrawiam :))

piątek, 29 kwietnia 2011

Koniec kwietnia...

Wiem, trochę w tym miesiącu było krucho ze mną. Najpierw testy gimnazjalne i popołudnia spędzane w książkach lub na rozmowach w kawiarence pod szkołą, a potem długie ciepłe dni i przerwa świąteczna. Tak na prawdę czasu było sporo, ale ja zamiast otworzyć książkę i czytać robiłam na drutach i jeździłam rowerem wzdłuż plaży. Dopiero wczoraj ponownie zabrałam się za "Rok 1948" Georga Orwella i mam zamiar skończyć go w najbliższych dniach.

Poza tym niedaleko szkoły stanął namiot z książkami, więc wybrałam się na małe zakupy i wybrałam dla siebie trzy książki:
 1. Eden, Lincoln Child - "Podwójne samobójstwo – tylko tak można wytłumaczyć śmierć dwojga ludzi, znalezionych we własnym apartamencie. Byli idealną parą skojarzoną przez Eden Incorporated, matrymonialne biuro przyszłości, posługujące się supernowoczesnymi technikami zapewniającymi stuprocentową zgodność wszystkich cech potencjalnych partnerów. Co popchnęło ich do tego czynu? Chcąc uniknąć ewentualnej kompromitacji, która mogłaby się odbić na reputacji i dochodach biura, firma zatrudnia Christophera Lasha, byłego agenta FBI, specjalistę od portretów psychologicznych, by rozwiązał zagadkę samobójstwa. Liczą się czas i dyskrecja. Zwłaszcza, że niektóre tajemnice Edenu nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.." (okładka)
2. Próba krwi, Ian Rankin - W elitarnej prywatnej szkole dochodzi do masakry dzieci. Na pozór sprawa jest prosta: były żołnież SAS, Lee Herdman, wpadł w szał i zabił dwoje nastolatków, a następnie popełnił samobójstwo. Ale nic nie jest proste dla inspektora Rebusa... który na dodatek sam ma poważne kłopoty i grozi mu aresztowanie. Rebus jest podejrzany o zamordowanie drobnego przestępcy, który napastował jego koleżankę z pracy. Dowody są mocne - tuż po wizycie inspektora przestępca spłonął żywcem w swoim domu. A Rebus ma poparzone dłonie.(okładka)
3. Przyjaciel świata, Paul Bowles - "Pierwszy w Polsce zbiór opowiadań Paula Bowlesa." (lubimyczytać)

Mam nadzieję, że w najbliższym czasie zabiorę się za te, i pozostałe książki z biblioteczki. Pozostaje mi wierzyć, że tak i brać się do roboty : ) Składam też spóźnione, ale najszczersze życzenia Wielkanocne.