Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marvel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marvel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

"Iron Man 3" | Film

Tytuł / Tytuł oryginalny: Iron Man 3
W roli głównej:  Robert Downey Jr
Gatunek: Science-Fiction, Przygodowy
Reżyseria: Shane Black
Polska premiera: 9. maja 2013
Produkcja: USA, Chiny


Przed nami najnowsza odsłona przygód superbohatera w żelazie. Iron Man 3 to według mnie najlepsza z trzech części opowiadających o przygodach Tony'ego Stark'a. Jest tu jeszcze więcej akcji, jeszcze więcej szalonych pomysłów głównego bohatera i jeszcze więcej adrenaliny.

Pepper odwiedza stary znajomy i stara się ją namówić do współpracy przy badaniach nad jego niezwykłym projektem. Jako prezes Stark Industries mogłaby pokryć część kosztów badań lub udostępnić mu laboratoria. Aldrich Killian otrzymuje jednak odpowiedź odmowną. W tym samym czasie na świecie dochodzi do serii ataków terrorystycznych, za które odpowiedzialność bierze tajemniczy Mandaryn. Zaczyna panować chaos i panika, ponieważ po wybuchach nie zostaje nic - z bomb i ludzi. Nieszczęśliwy zbieg wydarzeń czy też precyzyjny plan sprawia, że Iron Man musi podjąć wyzwanie i ruszyć w świat by walczyć o to, co ma w życiu najcenniejszego.

Po raz kolejny roztacza się przed nami obraz świata science-fiction, w którym jest miejsce na latające zbroje z żelaza, na prawdę bardzo dużo latających zbroi z żelaza, i niezwykłe rozwiązania... botaniczne. Film jest przesiąknięty nowinkami technologicznymi i wizją świata przyszłości, ale nie jest to uciążliwe. Wręcz przeciwnie - nadaje Iron Man'owi 3 niepowtarzalny klimat. Musimy jednak pamiętać, że nie tylko ci dobrzy mają wielką siłę, ale zaawansowaną bronią władają przede wszystkim złoczyńcy. W tej części są oni bardzo... wyjątkowi, dają czadu i są wybuchowi! Film pełen jest humoru, który idealnie pasuje zarówno do Tony'ego Stark'a - playboya, megalomana, jak i niepowtarzalnego odtwórcy jego roli - Roberta Downey'a Jr. Pozostali bohaterowie, którzy towarzyszą Iron Man'owi od samego początku też mają swoje pięć minut w tej części.  Zostaje zachowany idealny balans między akcją, a humorem, żelaznym superbohaterem, a pozostałymi postaciami.

Iron Man 3 to najbardziej niesamowita część opowiadająca o przygodach Tony'ego Starka. Oprócz jak zwykle niezawodnej Pepper, uszczęśliwionego nową posadą Happy'ego i ustatkowującego się Iron Man'a mamy całą plejadę dobrych i złych bohaterów, którzy swoją obecnością potrafią rozruszać towarzystwo. Są w stanie zaproponować nam całkiem zgrabną intrygę z efekciarską sceną finałową. Znajdzie się nawet chwila na wzruszenie... Na prawdę gorąco polecam! 

piątek, 13 czerwca 2014

"Avengers" | Film

Tytuł / tytuł oryginalny: Avengers
W rolach głównych: Chris HemsworthRobert Downey Jr, Chris Evans, Mark Ruffalo, Scarlett Johansson, Jeremi Renner, Tom Hiddleston
Gatunek: Science-Fiction, Przygodowy
Reżyseria: Joss Whedon
Polska premiera: 11. maja 2012
Produkcja: USA

Oto jest! Ważna chwila dla superbohaterów MARVEL'A nadeszła. Wszyscy oni przybyli (z bardzo dalekich zakątków świata) by ratować Ziemię, której zagraża wielkie niebezpieczeństwo. Jak poradzą sobie samotnie dotąd walczący bohaterowie? W grupie siła czy jednak Projekt Avengers nie ma szans na powodzenie?

Podczas poszukiwań Kapitana Ameryki, wiele lat temu, na dnie oceanu zamiast niego znaleziono potężny artefakt - Tesserakt. Teraz ktoś się o niego upomina. Loki, który według wszystkich w Asgardzie przepadł na wieki, przyjmuje moc z rąk potężniejszych od siebie istot i obiecuje im, że odnajdzie Tesserakt oraz poprowadzi ich armię na Ziemię. W obliczu zagrożenia, które stwarza przybysz z innego świata Nick Fury postanawia rozpocząć Projekt Avengers. Do gry o wysoką stawkę, którą jest uratowanie Ameryki i Świata, zaproszeni zostają Czarna Wdowa, Kapitan Ameryka, Iron Man, a także doktor Banner - Hulk. Niespodziewanie zjawia się też Thor, który wprowadza niemało zamieszania. Tej niecodziennej ekipie przyjdzie zmierzyć się nie tylko z Lokim i armią, którą dowodzi, ale też agentem Tarczy Sokolim Okiem oraz z astrofizykiem Erikiem Selvigiem. Jak poradzą sobie Avengersi? Przekonajcie się sami!

Jak nietrudno zauważyć wszystkie filmy MARVEL'A są ze sobą powiązane. Jeśli nie oglądaliśmy poprzednich możemy mieć pewne kłopoty z ustaleniem skąd coś się wzięło, ale nie jest to uciążliwe. Najważniejsze informacje są nam zaserwowane z dużą dawką humoru i fajerwerków, więc nie powinniśmy się pogubić. W Avengersach występuje cała plejada superbohaterów, a co za tym idzie ścierają się ze sobą ich osobowości tworząc przy tym niepowtarzalny klimat. Dochodzi między nimi do sprzeczek częściej niżby sobie tego życzyli zapewne. Tony Stark podchodzi do wszystkiego na luzie, nie przestrzega zasad, nie podlega regułom, co bardzo nie podoba się Rogersowi. Kapitan Ameryka przywykł do wykonywania rozkazów i nie może zrozumieć zachowań Iron Man'a. Dr Banner stara się za wszelką cenę nie denerwować, ale nie przychodzi mu to łatwo przy ciągłych docinkach Starka. Czarna Wdowa również nie zawsze trzyma nerwy na wodzy. Thor zdaje się być ponad to wszystko - przecież jest synem Odyna! 

Mimo zgrzytów, sprzeczek i różnic poglądów bohaterowie muszą podjąć kroki, które zapewnią spokój mieszkańcom Ziemi. Wydawałoby się, że przy ciągłych wybuchach, pościgach i zasadzkach nie ma miejsca na żarty, ale znajdziemy w Avengersach sporą dawkę komiksowego humoru. Będzie chwila na otarcie łez, ale znacznie częściej będziemy wstrzymywać oddech i czuć krążącą w żyłach krew. Film jest na prawdę dobry. To zwieńczenie dotychczasowych osiągnięć superbohaterów i wytwórni przy okazji. Na prawdę warto obejrzeć! (No i nie można zapomnieć o dodatkach po napisach!)

poniedziałek, 2 czerwca 2014

"Iron Man 2" | Film

Tytuł / Tytuł oryginalny: Iron Man 2
W roli głównej:  Robert Downey Jr
Gatunek: Science-Fiction, Przygodowy
Reżyseria: Jon Favreau
Polska premiera: 30. kwietnia 2010
Produkcja: USA

Kolejna część przygód superbohatera w żelaznej zbroi. Znów bardzo miło spędziłam czas w towarzystwie mocnego nie tylko w słowach, ale również w zbroi... czynach Tony'ego Starka alias Iron Man'a (Robert Downey Jr). Zaraz, zaraz... on nawet nie kryje się z tym, że jest Superbohaterem!

Tony Stark czuje, że odłamki, które pozostały w jego ciele nieubłaganie zbliżają się do serca. Żyje na pełnych obrotach nie chcąc stracić nic z życia, które wiódł do tej pory. Do obowiązków prezesa Stark Industries dochodzi masa spotkań z komisjami wszelkich maści pragnących zmusić go do przekazania zbroi Iron Man'a na rzecz armii USA. Zmęczony tym wszystkim Stark przekazuje firmę Pepper, a sam wyrusza na wakacje... Niedługie. Przychodzi mu stanąć do walki z Iwanem Wanko, który twierdzi, że mają niezałatwione porachunki. Wkrótce Iron Man'owi przyjdzie zmierzyć się nie tylko z Whiplash'em, ale też całą armią maszyn, które stworzył na polecenie Justina Hammer'a, właściciela firmy konkurującej ze Stark Industries.

Film nie jest tak dobry jak pierwsza część Iron Man'a, ale nie jest też porażką gatunku (jak często zdarza się w przypadku sequeli). Akcja toczy się szybko i efekciarsko. Na każdym kroku towarzyszą nam efekty specjalne, adrenalina i spora dawka humoru. Niezastąpiony Robert Downey Jr wprowadza do filmu charyzmę i niewymuszony luz. Rzuca na nas czar i nie pozwala oddalić się od ekranu. Możemy też zaprzyjaźnić się z Czarną Wdową graną przez Scarlett Johansson. Kobiety patrzą na nią z zazdrością (może nie zawsze, ale na pewno jest czego pozazdrościć), a mężczyźni z podziwem. Jej obecność przybliża nas wielkimi krokami do filmu, który ma być ważnym punktem w karierze superbohaterów MARVEL'A. 

Akcja goni tu akcję, a humor nie odstępuje nas na krok. Jest z czego się pośmiać i jest kiedy wstrzymać oddech z podziwu bądź przerażenia. Emocji na pewno nie zabraknie podczas oglądania Iron Man'a 2! Polecam miłośnikom gatunku i widzom głodnym kina akcji. : )

poniedziałek, 26 maja 2014

"Iron Man" | Film

Tytuł / Tytuł oryginalny: Iron Man
W roli głównej:  Robert Downey Jr
Gatunek: Science-Fiction, Przygodowy
Reżyseria: Jon Favreau
Polska premiera: 30. kwietnia 2008
Produkcja: USA

Minęło sporo czasu odkąd na Ziemi zjawił się Super-Bohater (Kapitana Amerykę mam na myśli). Ze świata ogarniętego wojną przenosimy się... do świata ogarniętego wojną. Potrzeba jest matką wynalazków i tak oto stajemy się świadkami narodzin Iron Mana - kolejnego Avengersa w Panteonie MARVEL'A.

Tony Stark jest egocentrykiem, uwielbia rozgłos, jest arogancki i zbyt pewny siebie. Poza tym to wielki geniusz i właściciel firmy Stark Industries, która zajmuje się głównie produkcją broni. Podczas jednego z wyjazdów na prezentację nowego typu rakiet wpada w zasadzkę i... zostaje uwięziony. Oczywiście chce się wydostać. Stark buduje zbroję, dzięki której udaje mu się wyrwać z rąk rebeliantów-terrorystów. Po powrocie do Ameryki postanawia ulepszyć swój wynalazek i zamiast produkcją broni zająć się ratowaniem świata. A jest przed kim!

Czego w tym filmie nie ma! Są fajerwerki, niezwykłe tempo akcji, cięty humor i... Robert Downej Jr. Reżyser i cała rzesza ludzi pracujących przy produkcji wykonała kawał dobrej roboty. Nie odczuwamy zmęczenia podczas oglądania, a Iron Man trwa przecież dwie godziny! To sto dwadzieścia minut szalonej akcji. Mamy w tym czasie do czynienia z Tonym Starkiem, który przechodzi dość głęboką przemianę, jego przyjaciółmi i wrogami. Wszyscy oni są bardzo pomysłowi i dorzucają do filmu coś od siebie, na przemian popierając Tony'ego w jego zamiarach lub odradzając mu. Co zrobi Stark? Dowiecie się tylko oglądając film! A na prawdę warto. Iron Man nie wymaga wyjątkowego skupienia, czy melancholicznego nastroju. Idealnie za to nadaje się na wypoczynek przy wtórze wybuchów : )

poniedziałek, 19 maja 2014

"Kapitan Ameryka" | Film

Tytuł oryginalny: Captain America: The First Avenger
Tytuł: Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie
W roli głównej:  Chris Evans
Gatunek: Science-Fiction, Przygodowy
Reżyseria: Joe Johnston
Polska premiera: 5. sierpnia 2011
Produkcja: USA

Kolejny film wyprodukowany na podstawie komiksów MARVEL'A podbił moje serce. To za sprawą na prawdę ciekawej fabuły jak również głównego bohatera. Chociaż nie jest pierwszym filmem, to od niego powinniśmy zacząć zagłębianie się w historię Avengers'ów. Nie bez przyczyny angielska wersja tytułu brzmi "The Firs Avenger" czyli "Pierwszy Mściciel/Avenger's".

Akcja filmu rozgrywa się podczas II Wojny Światowej. Steve bardzo chciałby zaciągnąć się do wojska i walczyć w obronie kraju (i świata), ale jego wątła postawa i niezliczone choroby nie pozwalają na to. Nie poddaje się jednak i mimo wielu przeciwności dostaje w końcu upragnioną "Kategorię A". Jednak nie zostaje przydzielony do typowej kompanii, ale oddziału, z którego ma zostać wybrany kandydat na super-żołnierza. Ten zostanie poddany eksperymentowi, który, jeśli się powiedzie, sprawi, że wybrany młodzieniec zyska wyjątkowe zdolności. Jak nie trudno się domyślić to właśnie Steve dzięki swojemu charakterowi, niezłomności i odwadze trafia do ostatniej fazy badań i staje się szerzej znany jako Kapitan Ameryka. Z czym przyjdzie mu się zmierzyć podczas wojny i jak zakończą się jego zmagania? Tego dowiecie się tylko oglądając Kapitana Amerykę: Pierwsze starcie.

W filmie jest wiele humoru i równie dużo flagi Amerykańskiej, więc jeśli ktoś jest bardzo wyczulony na tym punkcie to na pewno wyłączy nie dotrwawszy nawet do połowy. Jeśli jednak komuś nie przeszkadza to wcale, będzie mógł cieszyć się akcją, sensacją i elementami fantastycznymi, które w ciekawy sposób łączą się ze sobą i dają niezły efekt. Oprócz oczywistych już efektów specjalnych, które i tak robią wrażenie i odpowiednio skomponowanej ścieżce dźwiękowej, mamy też plejadę sympatycznych aktorów. Oprócz bardziej znanych jak Tommy Lee Jones czy Hugo Weaving pojawia się całkiem przystojny Chris Evans w roli Kapitana Ameryki, jego przyjaciel "Bucky" grany przez Sebastiana Stan'a i wspaniała agentka Carter - Hayley Atwell.

Podsumowując, jest to na prawdę fajna propozycja dla filmożerców lubiących science-fiction, superbohaterów, pościgi i produkcje MARVEL'A. Jeśli nadarzy się okazja śmiało siadajcie przed ekranem telewizora czy komputera i oglądajcie!


wtorek, 22 kwietnia 2014

"Thor: Mroczny świat" | Film

Tytuł oryginalny: Thor: The Dark World
Tytuł: Thor: Mroczny świat
W rolach głównych: Chris HemsworthNatalie Portman, Tom Hiddleston
Gatunek: Fantasy, Przygodowy
Reżyseria: Alan Taylor
Polska premiera: 8. listopada 2013
Produkcja: USA


Ostatnio odkopuję gdzieś w niebycie (telewizji szczególnie) filmy, które bardzo chciałam zobaczyć, ale złożyło się tak, że w kinie ich nie obejrzałam. Jednym z nich jest właśnie Thor: Mroczny świat. Po pierwszej części pozostał pewien niedosyt, a jednocześnie zdążyłam polubić bohaterów filmu i w napięciu oczekiwałam na dalsze ich losy. Czy warto było czekać?

Jane Foster nie czekała z założonymi rękami na powrót Thora, który obiecał pojawić się z powrotem na Ziemi, a tymczasem nie było go już od dwóch lat (nie licząc "drobnej" sprawy, którą miał do załatwienia w Nowym Jorku). Przy okazji poszukiwań natyka się na ukrytą przed światem moc, która budzi z letargu prastare istoty pragnące zniszczyć wszystkie 9 Światów. Rozpoczyna się walka z Malekithem i wyścig z czasem. Wszystkie spory muszą zostać zażegnane, na nowo trzeba zdefiniować zaufanie i poświęcenie. Wszystko po to, by uratować piękną Jane Foster i 9 Światów.

Opis zabrzmiał zdecydowanie zbyt poważnie niż miałam to w zamierzeniu. Chociaż cel jest szczytny, bo przecież chodzi o uratowanie świata (a nawet dziewięciu), to nie ukryje się przed nami fakt taki, że film kręcony jest na podstawie komiksu. Znajdziemy tu zapewne ideały, którymi warto się kierować i cechy bohaterów, które każdy chciałby mieć, ale głównie chodzi o rozrywkę. Obrazy walki przeplatają się z żartami sytuacyjnymi, a powagę burzy komizm postaci i dialogi. I właśnie dlatego Thor: Mroczny świat tak bardzo mi się spodobał. Znalazło się tu wszystko czego film fantasy potrzebuje: ratowanie świata, istoty nie-z-tej-ziemi, wiele dylematów i humor.

Film oglądałam w wersji dubbingowanej i muszę przyznać, że zdecydowanie wolałabym zobaczyć go bez dubbingu. Jestem przeciwna podkładaniu głosu do filmów nie-animowanych, chyba że jest to film przeznaczony głównie dla widowni dziecięcej (tak do 12. roku życia), bo starsi potrafią czytać napisy, a i lektor nie sprawia im problemu w odbiorze filmu.

Co do samych aktorów, jestem nimi jak zwykle oczarowania. Thor i Loki zostali zagrani rewelacyjnie! Nawet dubbing nie mógł mi zniszczyć obrazu tej dwójki. Pozostałe postaci również zapadną mi na długo w pamięć. Jane Foster, jej stażystka i stażysta stażystki czy chociażby przyjaciele Thora....

Tak dawno nie miałam do czynienia z fantastyką, że zaraz zabrałam się za odświeżanie pamięci i szukanie kolejnych filmów, które mogłyby dać mi trochę oddechu między zadankami z matematyki. Film Thor: Mroczny świat bardzo polecam szczególnie miłośnikom komiksów i Avengersów oraz wszystkim tym, którzy chcieliby się trochę pośmiać, a za totalną głupotę nie uważają postaci fantastycznych i zagłady świata (albo dziewięciu). 

sobota, 7 maja 2011

"Thor" | Film

 Na samym początku chciałam tylko powiedzieć, że dzisiejszy dzień minął mi bardzo ciekawie. Wybrałam się na film oraz do księgarni. Thor pozytywnie mnie zaskoczył, a w księgarni Matras wybrałam dla siebie książkę. Z braku czasu - tylko jedną, jednak mam nadzieję, że wrócę tam jutro i wyszukam coś jeszcze. Poza tym szukam obecnie książki na urodziny dla rodziców.Ma ktoś może jakiś ciekawy pomysł? Może jakieś powieści autorstwa K. Folleta lub R. Ludluma? Ewentualnie coś z tej półki.
Tytuł: Thor
Gatunek: Fantasy, Przygodowy
Reżyseria: Kenneth Branagh
Scenariusz: Ashley Miller, Zack Stentz, Don Payne
Rok produkcji: 2011
Produkcja: USA


Thor to opowieść oparta częściowo na mitologii Skandynawskiej. Thor, syn Odyna, ma zostać następcą tronu Asgardu. Jednak w czasie jego koronacji do zamku wdzierają się nieprzyjaciele i przerywają uroczystość. Thor, wbrew zakazowi ojca, wyrusza do ich świata z zamiarem odegrania się. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem i Odyn musi przybyć by ratować swych niepokornych poddanych. Thor zostaje wygnany przez swego ojca na Ziemię, by nauczyć się pokory. Zostaje pozbawiony swych boskich atrybutów, a Mjollnir, młot, którym walczył, zostaje zrzucony wraz z nim, by Thor mógł przywrócić swoje siły, gdy nauczy się posłuszeństwa.

Pójście do kina na ten film było impulsem. Obudziłam się rano, a około południa mojej siostrze przyszło do głowy żeby pójść do kina. Nie namyślając się długo przejrzałyśmy repertuar i wybrałyśmy Thora. Nie miałam żadnych oczekiwań co do filmu, więc przyznam, że miło mnie zaskoczył. Był naprawdę dobrym sposobem na odpoczynek w sobotnie popołudnie. Efekty 3D nie były może oszołamiające, ale sprawiały, że film był bardziej realny, a Asgard - bliższy.

Pomysł z zaadaptowaniem legend Skandynawskich bardzo mi się spodobał. Nadał filmowi naprawdę świetny klimat. Science-fiction obsadzone częściowo w sceneriach pałacowych i poza światowych jest moim ulubionym. Przepadam za filmami i książkami, w których do czynienia mamy z królami, magami czy bogami. Grafika komputerowa zrobiła swoje i właśnie dlatego przyjemnie oglądało się Asgard z jego wszystkimi przedziwnymi budowlami. Fabuła filmu jest ciekawa i wciągająca, ale również lekka i przyjemna. Nie trzeba skupiać się za zbytnio.

Jedyne co mogę uznać za niezbyt przemyślane to zachowanie głównego bohatera po wygnaniu na Ziemię. Gdyby człowiek nagle znalazł się na innej planecie wszystko by go dziwiło. Byłby oszołomiony i ciekawy lub przestraszony. Jednak Thor prawie od razu odnalazł się w sytuacji. Nie dziwiły go ani samochody, ani inne przyrządy elektroniczne itp. Inna sprawa, że był bogiem, ale z innego świata, więc i tak powinien się chociaż interesować. Jedynym zaznaczeniem jego odmiennego pochodzenia było używanie staromodnych zwrotów np.: Potrzebuję strawę! lub zachowania takie ja tłuczenie kubka po wypiciu napoju.

Poza tym film miał znakomitą obsadę: Natalie Portman i Anthony Hopkins oraz wspaniale obsadzony w roli Thora - Chris Hemsworth. Ich postacie są naprawdę doskonałe. Miło byłoby zobaczyć ich w następnej części. Trzeba powiedzieć, że historia Thora nie zakończyła się definitywnie. Filmowcy, moim zdaniem, zostawili sobie furtkę do kontynuacji, jeśli film zyska popularność i sporo zarobi. Nie miałabym chyba nic przeciwko, bo chętnie jeszcze raz zobaczyłabym Natalie Portman w roli astro-fizyka czy Chrisa Hemswortha jako Thora, boga piorunów. Jeśli jednak kontynuacji nie będzie sami możemy dopowiedzieć sobie zakończenie.



Czy mogę uznać to za jedno-książkowy stosik? Chyba tak. Stephane Jougla - Portret Nieobecnej: Marie poznajemy przy pracy, kiedy sama otwiera sobie drzwi do mieszkania, które ma obejrzeć i zinwentaryzować jako agentka biura nieruchomości. Właścicielką tego mieszkania przeznaczonego do sprzedaży jest pewna sławna osoba, która, mamy wrażenie, właśnie wyszła, jakby w pośpiechu, albo tylko na chwilę. Na stole jest niedokończona kolacja, w sypialni rozesłane łóżko, w powietrzu unosi się jeszcze woń perfum właścicielki. Marie zaczyna wprawdzie swoją pracę, ale szybko porzuca wymierzanie pomieszczeń i delektuje się pozostawionym posiłkiem, by następnie zdrzemnąć się w łóżku właścicielki. Budzi się trochę zawstydzona i spanikowana, ktoś przecież może przyłapać ją na oczywistym uchybieniu zawodowym. Zamiast ubrać się i wyjść Marie zadomawia się w nieswoim mieszkaniu na dobre. Odbiera telefony, wychodzi po zakupy, oswaja nie tylko nową przestrzeń, ale i kota właścicielki. Dowiaduje się, że posiadaczka tego lokum ma na imię Madeleine i jest znaną aktorką. Nadchodzi wreszcie nieunikniony moment spotkania z rodziną, narzeczonym i przyjaciółmi tajemniczej aktorki. Marie jest przerażona i pewna, że zostanie przez nich zdemaskowana, ale nie dochodzi do tego. Wszyscy biorą ją za Madeleine. Dlaczego?!

Mam nadzieję, ze jak najszybciej zajmę się lekturą tej książki. Tylko dokończę Próbę Krwi...