Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2016

"Ofiara losu" - Camilla Läckberg

Seria: Czarna Seria
Tytuł: Ofiara Losu
Tytuł oryginalny: Olycksfägeln
Autor: Camilla Läckberg
Ilość stron: 447
Wydawnictwo: Czarna Owca

Niesamowite ile czasu potrzeba na przeczytanie, a ile na podsumowanie książki! Ofiarę losu skończyłam prawie zaraz po tym, jak wzięłam ją do ręki, ale zanim przyszedł moment żeby wszystko poukładać sobie w głowie i przelać myśli "na papier" minęło parę długich dni.

W Tanumshede, gdzie znajduje się posterunek policji, mają nagrywać reality show. Do miasta przyjeżdżają młodzi i gniewni, "gwiazdy", których losy śledzi cała Szwecja. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, szczególnie dla służb porządkowych, gdyby nie równolegle prowadzone śledztwo w sprawie wypadku drogowego. Jak najlepiej rozdysponować zasobami ludzkimi, by dbać o bezpieczeństwo przyjezdnych i szukać winnego śmierci, która na wypadek nie wyglądała? O tym, jak i o swoim ślubie i innych problemach z przeszłości będzie musiał pomyśleć Patrik Hedstrom. 

Kolejny świetny kryminał Camilli Läckberg, który miałam okazję przeczytać! Znani nam bohaterowie borykają się ze swoimi problemami i muszą odnaleźć się w zupełnie nowych rolach. Pojawiają się też nowi, którzy wnoszą do powieści nieco świeżości, nowe spojrzenie na sprawy zaprzątające głowy miejscowym. Charakterystyka postaci jak zwykle jest mocnym punktem tej historii - nikt nie jest całkiem dobry, albo całkiem zły. Każdym coś kieruje i my możemy dowiedzieć się co, poczuć się trochę jak każdy z bohaterów Ofiary losu. Kim jest tytułowa "ofiara losu"? Dowiemy się na końcu! Jednak możemy już wcześniej snuć teorię na ten temat uważnie czytając zamieszczone co jakiś czas fragmenty czyichś wspomnień, opowieści z przeszłości. Może się udać (mi wyszło!).

Czymże jednak byliby bohaterowie bez historii, w której występują? Niczym  zapewne. Dlatego teraz na oklaski zasługuje fabuła, zagadka, której rozwiązanie można powierzyć tylko tym, którzy znają się na rzeczy. Wypadek drogowy, reality show, bajki dla dzieci, niechęć do alkoholu... Czy któraś z tych rzeczy miała rzeczywiście istotny wpływ na przebieg śledztwa? Czy i bez tego policjantom udałoby się namierzyć sprawcę? Przełomy, zwroty akcji i błyskotliwe pomysły to tylko niektóre w elementów nadających powieści tempa. Wokół wątku głównego pojawiają się bowiem poboczne, równie interesujące. Przygotowania do ślubu Eriki, nowa znajomość komendanta policji czy wreszcie relacje między uczestnikami programu. Razem to wszystko składa się na trzymająca w napięciu historię, śledztwo, którego rozwiązania sami nie poznamy. Żeby się dowiedzieć kto, co i dlaczego trzeba sięgnąć po Ofiarę losu.

Ocena: 7/10

niedziela, 23 sierpnia 2015

"Kamieniarz" - Camilla Läckberg

Seria: Czarna Seria
Tytuł: Kamieniarz
Tytuł oryginalny: Stenhuggaren
Autor: Camilla Läckberg 
Ilość stron: 533
Wydawnictwo: Czarna Owca

Od prawie dwóch lat zabierałam się za kupienie kolejnej książki Camilli Läckberg. W końcu, kiedy mi się to udało, pochłonęłam ją w jeden dzień. I dopiero teraz czuję, że mam wakacje, bo od wschodu, do zachodu słońca mogłam żyć historią całkowicie nie moją, a czas jej trwania zależał tylko od szybkości, z jaką przewracałam kolejne kartki.

Do Fjällbacki zawitała jesień, a wraz z nią kolejna tragedia. Pewnego ranka rybak wyłowił z wody ciało dziewczynki. Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu będą mieli ręce pełne roboty. Dlaczego? Ponieważ w płucach dziewczynki zamiast słonej morskiej wody znaleziono wodę z mydłem. Sprawa będzie tym trudniejsza, że zmarła dziewczynka była córką Charlotte, z którą niedawno zaprzyjaźniła się Erica, życiowa partnerka Patrika. Prowadzenie sprawy o morderstwo to jedno, ale kiedy pierwszymi potencjalnymi winnymi są ludzie z najbliższego otoczenia sprawa staje się trudna. Nawet wyjątkowo trudna, nie tylko dla bliskich, gry chodzi o zamordowanie dziecka.

I tym razem się nie zawiodłam. Mimo długiej rozłąki z bohaterami dość szybko przypomniałam sobie z kim mam do czynienia i czego się po nich mogę spodziewać. Zaszły w nich pewne zmiany, ale pozostali tymi samymi, czasem irytującymi, a czasami niezwykle ciepłymi ludźmi. Nie zabrakło też nowych postaci, które zostawią swoje piętno w mojej pamięci. Jak na szwedzki kryminał przystało gama charakterów była szeroka i barwna. Ucieszył mnie fakt, że kontynuowane są wszystkie wątki. Mimo nieobecności w mieście Anny, siostry Ericki, mogliśmy śledzić również jej historię. 

Było to możliwe dzięki bardzo charakterystycznemu sposobowi prowadzenia narracji. Powieść nie jest dzielona na rozdziały. Kolejne fragmenty, czasami jeden akapit, a czasem więcej, składają się w całość. W każdym z nich kto inny jest postacią, na której skupiamy całą naszą uwagę. W jednej chwili możemy przebywać z Patrikiem na przesłuchaniu na komisariacie, a w drugiej przyglądać się Pastorowi podążającemu do kościoła. Te zabiegi czasem dają nam poczucie kontroli nad sytuacją, a czasami sprawiają, że pewna myśl ucieka. To, co w książkach Camilli Läckberg oczarowało mnie już na samym początku również ma związek ze sposobem snucia opowieści. Mianowicie chodzi o retrospekcje. Pozornie nie powiązane z niczym fragmenty czyjejś historii sprzed kilkudziesięciu lat, która na koniec okazuje się głęboko skrywaną tajemnicą, czyimś motywem lub tłem historii.

Kryminały z Czarnej Serii mają swój klimat. Są to rozgrywające się w małej społeczności dramaty, w których ogromną rolę odgrywają ludzkie uczucia, namiętności i wybory. W tych książkach tętni życie. Jest to ich ogromny plus. Polecam każdemu, kto chociaż odrobinę lubi kryminały, zagadki i tajemnice.

Ocena: 8/10 (znakomita)

czwartek, 4 lipca 2013

"Kaznodzieja" - Camilla Läckberg

Seria: Czarna Seria
Tytuł: Kaznodzieja
Tytuł oryginalny: Predikanten
Autor: Camilla Läckberg
Ilość stron: 428
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ocena: 7/10

Po krótkim rozstaniu znów miałam przyjemność zagłębić się w lekturze kryminału Camilli Läckberg. Kaznodzieja okazał się kolejną na prawdę świetną książką! Do samego końca nie byłam pewna rozwiązania zagadki, którą próbowała rozwikłać policja z Fjällbacki.

W Wąwozie Królewskim zostaje znalezione nagie i potwornie okaleczone ciało niezidentyfikowanej kobiety. Jakby tego mało przy jej zwłokach znajdują się dwa szkielety, które musiały zostać przetransportowane z innego miejsca. Kto i po co zadał sobie tyle trudu? Policja próbując odnaleźć sprawcę odgrzebuje sprawę sprzed lat, która może mieć związek z ostatnimi wydarzeniami. Śladów jest mało, a pytań coraz więcej. Zaczyna się wyścig z czasem, gdy zaniepokojeni rodzice zgłaszają zaginięcie siedemnastoletniej córki... Prowadzący śledztwo Patrik Hedström musi zmierzyć się nie tylko z nakładem pracy, naciskami okolicznych biznesmenów i niechęcią świadków ale również humorami Ericki, która jest w zaawansowanej ciąży. Jak poradzi sobie w tej sytuacji i jak szybko uda mu się, razem z całą załogą komisariatu w Fjällbace, rozwiązać zagadkę?

Kaznodzieja okazał się zadowalającą kontynuacją Księżniczki z lodu. Nienarzucające się odniesienia do poprzedniej części pozwalają również na czytanie tej książki jak osobnej całości, ale znajomość pierwszego kryminału Camilli Läckberg pozwala na lepsze rozeznanie się w sytuacji osobistej głównych bohaterów. Tym razem nie byłam jednak tak oczarowana jak poprzednio, bo znałam, co prawda pobieżnie, schemat rozwiązania zagadki. Nie mam jednak autorce ani jej dziełu nic do zarzucenia! Ciekawe postaci, równie wciągająca akcja i nieprzewidywalność to cechy, które doskonale opisuję Kaznodzieję! Muszę też przyznać, że bardzo przypadł mi do gustu zabieg stosowany w kryminałach pani Läckberg - uzupełnianie powieści o wspomnienia lub rozważania sprawcy lub ofiary zbrodni.

Podsumowując - było to kolejne, bardzo miłe spotkanie z literaturą szwedzką, którego przedstawicielką jest Camilla Läckberg. Polecam bardzo mocno wszystkim czytelnikom lubującym się w kryminałach i trudnych do rozgryzienia zagadkach! :)

sobota, 22 czerwca 2013

"Księżniczka z lodu" - Camilla Läckberg

Seria: Czarna Seria
Tytuł: Księżniczka z lodu
Tytuł oryginalny: Isprinsessan
Autor: Camilla Läckberg
Tłumaczenie: Inga Sawicka
Ilość stron: 424
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ocena: 8/10 znakomita


Od miesiąca tkwiłam w historii Łęckiej i Wokulskiego. Chociaż jest na prawdę ciekawa i zachwycająca nie potrafię się zmusić do ponownego otworzenia jej i czytania. W końcu przyszedł przełom w czytelniczej pustyni i sięgnęłam po Księżniczkę z lodu, którą dostałam z okazji Dnia Dziecka. I oto efekt - 424 strony w niecałe 36 godzin, a przecież w międzyczasie robiłam tyle różnych rzeczy...


Erica Falc niedawno straciła rodziców, jej siostra uwikłała się w patologiczne małżeństwo, a do tego wszystkiego jak grom z jasnego nieba spadła na nią wiadomość o śmierci Alex, z którą przyjaźniła się w dzieciństwie. W spokojnym nadmorskim miasteczku Fjällbacka takie rzeczy nie zdarzają się często, a zazwyczaj - wcale. Właśnie dlatego o niczym innym nie mówiło się w okolicy. Alex została znaleziona martwa we własnej wannie, ale od samego początku jej najbliżsi nie chcieli uwierzyć w to, że mogła popełnić samobójstwo. Erica, która jako dawna przyjaciółka i pisarka, została poproszona o napisanie wspomnień o Alex, zaangażowała się całym sercem w wyjaśnienie zagadki, która spędzała sen z powiek wielu mieszkańcom miasteczka. Wspólnie z policjantem i znajomym z lat młodzieńczych, Patrikiem Hedströmem, Erica próbuje odkryć jaki związek miała śmierć Alex z zaginięciem, które miało miejsce 25 lat wcześniej, co zniknęło z szafki w pokoju zamordowanej i jaką rolę w tej sprawie odgrywa Anders, miejscowy malarz - alkoholik.

Muszę przyznać, że książka byłą zdecydowanie rewelacyjna! Czytając Księżniczkę z lodu mogłam poznać nie tylko postaci stworzone przez autorkę, ale również malownicze miasteczko. Tym pierwszym należy się jednak zdecydowanie więcej uwagi - bohaterowie książki są jak prawdziwi. Mają swój indywidualny charakter, który poznajemy nie tylko dzięki bezpośredniemu opisowi, ale również zachowaniu, wypowiedziom i nawykom. Język jest łatwy i przyjemny. Samo wydanie również ułatwia czytanie - duża czcionka, lekka książka.

Czytając nie mogłam oprzeć się pokusie i wspólnie z Ericą i Patrikiem rozwiązywałam tę tajemniczą zagadkę. Miałam kilka spostrzeżeń, które okazały się słuszne, ale zdecydowanie pomyliłam się co do najważniejszej rzeczy w tej historii. Tak już bywa - może potrzeba mi trochę praktyki i zostanę detektywem? :) Teraz z niecierpliwością czekam na moment, w którym sięgnę po kolejną książkę pióra Camilli Läckberg. Polecam na prawdę bardzo, bardzo mocno wszystkim fanom kryminałów oraz tym, którzy jeszcze nie trafili na tą odpowiednią książkę, z którą mogliby zacząć przygodę z tym gatunkiem!

czwartek, 26 stycznia 2012

"Zamek z piasku, który runął" - Stieg Larsson

Seria: Millenium
Tytuł: Zamek z piasku, który runął
Tytuł oryginalny: Luftslottet som sprängdes
Autor: Steg Larsson
Tłumaczenie: Alicja Rosenau
Ilość stron: 784
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ocena: 8/10

I oto moja przygoda z Trylogią Millenium w wersji papierowej dobiegła końca. Za mną są już wszystkie trzy części cyklu. Pierwsza część, Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, stanowiła zamknięta całość. Ostatnia, Zamek z piasku, który runął, jest naturalną kontynuacją tomu drugiego, Dziewczyna, która igrała z ogniem. Chociaż więcej części nie ma, to mam nadzieję, że moja fascynacja historią Mikaela i Lisbeth nie zgaśnie z dnia na dzień. W planach mam jeszcze obejrzenie szwedzkiej ekranizacji cyklu oraz z niecierpliwością będę oczekiwała na wejście do kin kolejnych części w wersji Hollywoodzkiej. :)

Chociaż Lisbeth Salander udaje się przeżyć spotkanie z ojcem i przyszywanym bratem jej życiu nadal zagraża ogromne niebezpieczeństwo. Niezdolna do czegokolwiek leży w szpitalu obmyślając plan ucieczki, która nigdy nie nastąpi.

W tym samym czasie Mikael Blomkvist na własną rękę próbuje dowiedzieć się co właściwie się stało. Wkrótce okazuje się, że nic nie jest takie proste jak wydawało się na początku. Do gry wchodzi tajna szwedzka policja, Sapo, oraz jeszcze tajniejsza komórka Sapo - Specjalna Sekcja Analiz. Jak potoczy się rozgrywka między stronnikami Salander, a Klubem Zalachenki i kto wyjdzie z tego pojedynku cało, a kto zostanie pokonany? Chyba nietrudno się domyślić. Zwłaszcza dlatego, że po stronie Lisbeth stanie Mikael,  Dragan Armanski - szef Milton Security, Holger Palmgren - były kurator dziewczyny, oraz większość funkcjonariuszy pracujących nad "Sprawą Salander".

Poza tym z Millenium odchodzi Erika Berger - przechodzi do SMP, jednego z większych Szwedzkich dzienników. Wkrótce potem ktoś zaczyna wysyłać jej niezbyt sympatyczne maile...

I tym razem Larsson Stieg zasypuje nas niezliczoną ilością faktów i poszlak, które okazują się mieć ogromne znaczenie dla śledztwa. Wszystkie rozpoczęte wątki zostały doprowadzone do końca. Zostały też rozwiane wszelkie wątpliwości dotyczące przebiegu zdarzeń, które w 1991 roku doprowadziły do zamknięcia Lisbeth w zakładzie zamkniętym. Książka ma ogromnie dużo plusów. Do największych z nich zaliczam oczywiście samą intrygę uknutą przez Klub Zalachenki oraz niebanalne i świetnie wykreowane postaci. Każdy w tej książce miał swoją historię i swój niepowtarzalny charakter. Jedyne czego żałuję to to, że nie dowiedziałam się niczego o Camilli, siostrze Lisbeth, która jak cień przemyka w jej życiorysie.

Na prawdę gorąco polecam całą serię. Zanim przeczytałam Millenium cykl zbierał same pochlebne opinie, pod którymi mogę się podpisać bez mrugnięcia okiem. Na prawdę warto! :)

czwartek, 19 stycznia 2012

"Dziewczyna, która igrała z ogniem" - Stieg Larsson

Seria: Millenium 
Tytuł: Dziewczyna, która igrała z ogniem
Tytuł oryginalny: Flickan som lekte med elden
Autor: Stieg Larsson  
Tłumaczenie: Paulina Rosińska
Ilość stron: 699
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ocena: 8/10


Właśnie skończyłam lekturę drugiej części trylogii Millenium. Spędziłam z książką każdą wolną chwilę w tym tygodniu i nie żałuję czasu poświęconego na czytanie, czytanie i czytanie. Bardzo miło spędziłam czas próbując rozwiązać zagadkę pewnego morderstwa...

Lisbeth znika ze Szwecji na rok. Zrywa kontakty ze wszystkimi z dnia na dzień i nikt nie wie gdzie się podziewa. Kiedy wraca zostaje wplątana w paskudną sprawę...

Millenium wiedzie się całkiem dobrze. Jednak Mikael Blomkvist wciąż zastanawia się co stało się z Salander. Nieoczekiwanie dziennikarz Dag Svensson proponuje wydawnictwu współpracę - chciałby wydać książkę o sekshandlu w Szwecji. Propozycja zostaje przyjęta, a oprócz tego w wydaniu tematycznym poza dołączoną książką ma znaleźć się artykuł Daga. W czasie ma się to zbiec z obroną pracy doktorskiej Mii Bergman - dziewczyny Svenssona, która w dniu obrony miałaby zgłosić sprawę policji wraz z ujawnieniem nazwisk osób wplątanych w ten "biznes". Wkrótce potem dochodzi do okropnego zabójstwa.

Kluczem do wszystkiego jest Zala. Kluczem do odkrycia prawdy o nim jest Lisbeth.

Opasły tom prezentuje się bardzo imponująco. To co lubię w takich długich lekturach, jak właśnie Dziewczyna, która igrała z ogniem, to właśnie to, że można poruszyć wiele wątków i wszystkie, lub przynajmniej większość, doprowadzić do końca. Jest też więcej szczegółów niż w książkach znacznie mniejszych objętościowo. Szczegółów dotyczących zdarzeń rozgrywających się na kolejnych stronach powieści oraz tych dotyczących bohaterów, ich życia i osobowości.

Muszę przyznać, że niejedno w tym na prawdę świetnym kryminale, zaskoczyło mnie na plus. I to ogromny! Skryta Lisbeth Salander okazała się jeszcze bardziej tajemnicza niż przypuszczaliśmy. Powiązania między poszczególnymi bohaterami raz wydają się nie istnieć, a raz są tak wyraźne, że nie da się ich przeoczyć. Wszystko zależy od tego jaki informacje już się posiada. A niektóre informacje mają ogromną cenę.

Całe 699 stron czytałam z zapartym tchem, chłonąc każde kolejne słowo i czekając w wielkim napięciu na to, co wydarzy zaraz. Książka była na prawdę znakomita! Polecam tak samo gorąco jak tom I Trylogii - Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. :)

piątek, 13 stycznia 2012

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" - Stieg Larsson

Seria: Millenium
Tytuł: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet 
Tytuł oryginalny: Män som hatar kvinnor
Autor: Stieg Larsson
Tłumaczenie: Beata Walczak-Larsson
Ilość stron: 633
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ocena: 8/10


Wreszcie nadszedł ten upragniony przeze mnie moment! Po ponad roku zastanawiania się nad kupnem i lekturą pierwszej części Millenium udało mi się ją przeczytać. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet to naprawdę świetny kryminał, który zaczyna się dość niepozornie, ale wraz z upływem czasu jego akcja rozwija się w bardzo interesujący sposób. O tej książce, jak i o całej serii, słyszałam wiele pochlebnych opinii. Znalazło się również kilku tych niezbyt zadowolonych czytelników, jednak pchana ciekawością nie zwracałam na nich uwagi. Teraz wiem, że postąpiłam słusznie nie przejmując się słabymi recenzjami, bo jestem ogromnie zachwycona dopiero co przeczytanym kryminałem!

Akcja powieści rozgrywa się głównie w Szwecji. Dziennikarz gospodarczy, Mikael Blomkvist, po opublikowaniu artykułu na temat Hansa-Erika Wennerströma, jednego z przemysłowców, zostaje skazany za zniesławienie. Historia, którą opublikował okazała wielkim oszustwem - ktoś dostarczył fałszywych informacji.

Lisbeth Salander jest najlepszym pracownikiem Dragana Armanskiego. Zajmuje się wyszukiwaniem informacji na temat przeróżnych ludzi na zlecenie swojego pracodawcy i w ramach hobby też. Jednym z jej zleceń jest sporządzenie raportu na temat Mikaela. Lisbeth jest zamknięta w sobie... zdecydowanie inna niż wszystkie postaci tej, a także innych znanych mi książek. Nigdy dotąd nie spotkałam się z kimś pokroju Salander. Jest na swój sposób intrygująca, tajemnicza i odpychająca za razem.

Mikael po otrzymaniu wyroku otrzymuje również dość dziwną propozycję pracy. Henrik Vanger prosi go o napisanie rodzinnej kroniki, co stanowi tylko pretekst dla prawdziwego zadania. Dziennikarz ma przyjrzeć się starej sprawie kryminalnej dotyczącej tajemniczego zniknięcia Harriet Vanger, bratanicy Henrika. Podczas swojego śledztwa dokonuje przełomu i właśnie wtedy z pomocą przychodzi Salander i jej bardzo potrzebne w tej sytuacji umiejętności.

Historia jest bardzo spójna i nieoklepana. Jest w niej coś takiego, co nie pozwala nam się oderwać od lektury. Akcja toczy się spokojnie, aż do punktu kulminacyjnego, kiedy wszystko zaczyna nabierać coraz większego tempa, by pod koniec znów się uspokoić. Dopracowane zostały najdrobniejsze szczegóły, a wątek kryminalny zwala z nóg. Postaci wykreowane przez Larssona są fenomenalne. Każda inna i każda fascynująca! Nie tylko Lisbeth Salander zachwyca nas swoją osobliwą historią. Rodzina Vangerów jest bezsprzecznie najbardziej dysfunkcyjną grupą osób powiązanych więzami krwi. Może nie wszyscy jej członkowie, ale jednak ci najbardziej rzucający się w oczy, mają ze sobą ogromne problemy.

Język nie jest wyjątkowo kwiecisty, ale nie jest też całkiem prosty. Bohaterowie mają swoje ulubione powiedzonka i składają zdania w określony sposób. Czasem w tekście  pojawiają się wstawki po angielsku, ale to nie wpływa na tempo czytania ani na rozumienie tekstu. Są to tylko pojedyncze słowa lub często używane zwroty.

Historia przypadła mi do gustu. Nie tylko dlatego, ze jest to świetna powieść kryminalna. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet to książka, która zachwyciła mnie swoim klimatem, swoją niepowtarzalnością oraz wspaniałymi bohaterami. Gorąco polecam wszystkim fanom kryminału oraz literatury skandynawskiej.