Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki z dzieciństwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki z dzieciństwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 września 2014

"Harry Potter i więzień Azkabanu" - J. K. Rowling

Seria: Harry Potter
Tytuł: Harry Potter i więzień Azkabanu
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Prisoner of Azkaban
Autor: J. K. Rowling
Ilość stron: 450
Wydawnictwo: Media Rodzinna


Któż nie zna Harry'ego Pottera? Chyba wszyscy wiedzą kim był "Chłopiec, Który Przeżył". Ja też wiem, ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi przypomnieć sobie o co właściwie chodziło w książce. Filmy, które z resztą uwielbiam, nie oddają całkiem charakteru powieści i nie są w stanie przekazać wszystkich informacji zawartych w pierwowzorze. Poza tym Harry Potter i więzień Azkabanu to część, którą w swoim wcale nie długim życiu przeczytałam najmniej razy. Teraz nowiutka książka trafiła na moją półkę żeby uzupełnić kolekcję i stwierdziłam, że nieczytana książka nie może stać wśród tych przeczytanych...

Z pilnie strzeżonego więzienia dla czarodziei ucieka groźny morderca. Mówią o nim nawet w mugolskich mediach, co oznacza, że zbieg jest wyjątkowo niebezpieczny. Harry w tym czasie spędza jak zwykle letnie wakacje u Dursley'ów na Privet Drive 4, skąd nieświadomy zagrożenia pewnego dnia ucieka. Od tej pory natyka się na czarnego kudłatego psa. Według profesor Trelowney, nauczycielki wróżbiarstwa - jednego z nowych przedmiotów, którego Harry, Ron i Hermiona uczą się w trzeciej klasie, ten pies to Ponurak: omen śmierci. Jaki związek istnieje między Syriuszem Blackiem, jedynym czarodziejem, który uciekł z Azkabanu a Harrym Potterem? Czy i w tym roku Harry'emu przyjdzie zmierzyć się z Sami-Wiecie-Kim? Jeśli ktoś jeszcze tego nie wie to najwyższy czas to zmienić! 

Jestem trochę starsza niż wtedy, gdy po raz pierwszy czytałam HP i więzień Azkabanu. Mimo to przeżywałam całą historię ponownie z niesłabnącym zapałem śledząc losy bohaterów, ich emocje i działania. Niektóre sceny odtwarzały się w mojej pamięci samoistnie. Były to te, które w filmie zaadaptowano z niezwykłą dokładnością, z dialogami słowo w słowo. Inne musiałam sobie wyobrazić i chyba to sprawiało mi największą frajdę. 

Język, jak to w książkach młodzieżowych, jest bardzo przystępny. Nie ma zbyt wielu dziwnych słów (poza tymi całkiem magicznymi oczywiście, ale do niech na końcu zamieszczony jest słowniczek) ani rozdmuchanych w nieskończoność zdań. Każdy szczegół cieszy tu odbiorcę. Niezbyt długie, ale trafne opisy, dynamiczne dialogi, zabawne sytuacje. Przez 450 stron książki przewija się wiele emocji, tych pozytywnych i negatywnych, które pozwalają czytelnikowi wczuć się w sytuację bohaterów i zrozumieć ich świat. Harry, Ron, Hermiona i pozostałe mniej lub bardziej ważne postaci uczą nas wagi przyjaźni, zaufania, oddania sprawie, poświęcenia i wiary w swoje umiejętności. Uczą nasi i również bawią. Nic dziwnego, że Harry Potter jest uwielbiany przez czytelników na całym świecie! 

Film to nie to samo co książka, więc jeśli ktoś z serią miał do czynienia tylko na srebrnym ekranie to najwyższy czas to zmienić! W końcu nikt nie chce być mugolem :)

Ocena: 9/10 (rewelacyjna)

środa, 19 grudnia 2012

"Harry Potter i Książę Półkrwi" - J. K. Rowling

Seria: Harry Potter
Tytuł: Harry Potter i Książę Półkrwi
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Half-Blood Prince
Autor: J. K. Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Ilość stron: 695
Wydawnictwo: Media Rodzinna
Ocena: 9/10 rewelacja

W końcu mam kilka chwil, żeby odkurzyć przeczytane dawniej i nie tak dawno książki. Harry'ego przeczytałam powtórnie już jakiś czas temu, a wszystko za sprawą telewizji, znowu. I zawodzącej pamięci. Tak się złożyło, że po dwóch pierwszych częściach serii nie miałam ochoty czytać kolejnych w odpowiednim porządku. Raz, że w akcji zaginęła część trzecia, której nie mam od dawna, dwa, że część czwartą czytałam całą masę razy, a piątej nie mogłam zacząć. Skończyło się na tym, że sięgnęłam po Księcia Półkwrwi, którego nie znałam dosyć dobrze (na pewno nie tak dobrze, jak poprzednie książki) i pochłonęła mnie lektura.

Harry nie jest już tym samym małym chłopcem skorym do psot. Teraz zagrożenie ze strony Voldemorta jest znane wszem i wobec w świecie magii, zewsząd może nadejść śmierć i zdrada, dlatego on musi się pilnować i mieć na baczności. Z pomocą i wolnością od mugoli, w czasie letnich wakacji, przybywa do Harry'ego Dumbledore, tajemniczy jak zwykle, ale bardziej skory do udzielania odpowiedzi, i zabiera go ze sobą w podróż w interesach - po nowego nauczyciela. Potem odstawia do Nory, gdzie chłopak spędza resztę wakacji z przyjaciółmi, Ronem i Hermioną, oraz resztą Weasley'ów. Chociaż do rozpoczęcia roku pozostało niewiele czasu, to wydarzenia, których będą  świadkami, rzucą cień na cały tegoroczny pobyt w Hogwarcie.

Po dotarciu do Szkoły Magii i Czarodziejstwa, nie bez przygód oczywiście, zaczynają dziać się różne dziwne rzeczy. Harry z uporem maniaka śledzi każdego dnia swojego największego wroga, Ślizgona Draco Malfoy'a, a Ron obściskuje się po kątach z Lavender Brown. Tylko Hermiona nie zmieniła swoich zainteresowań i całymi dniami przesiaduje w książkach, ale jest rozdrażniona i smutna. Wiadomo, że dla trójki przyjaciół na wszelkie smutki najlepsze są tajemnice, działanie i magia, dlatego kiedy Harry rozpoczyna lekcje z Dumbledorem, o których może informować tylko najbliższych, wszystko zaczyna wracać do normy. Do czego będą prowadzić lekcje, których głównym punktem odniesienia są wspomnienia? Nie byle jakie wspomnienia oczywiście - dzięki nim poznajemy historię Voldemorta. Kawałek po kawałku odkrywamy kim był Tom Marvolo Riddle i dlaczego skończył w taki sposób. W najdrobniejszych szczegółach podana jest nam najmroczniejsza i najstraszliwsza prawda o jego poczynaniach - mordach, torturach, wykorzystaniach i horkruksach. Horkruksach? Kolejnym pytaniem, na które będą poszukiwać odpowiedzi czarodzieje i czytelnicy to kto był właścicielem podręcznika od eliksirów, który dostał Harry, dlaczego podpisał się jako Książę Półkrwi i dlaczego w jego książce roi się od czarnej magii?

Jaki finał zgotują nam w tomie szóstym śmierciorzercy i uczniowie Hogwartu z Dumbledorem na czele. Dlaczego dyrektor znika tak często? Kto, i czy w ogóle ktoś, będzie dziewczyną Harry'ego? Czy przypuszczenia trójki przyjaciół okażą się słuszne? Na te i wiele więcej pytań znajdziecie odpowiedź w książce pod tytułem Harry Potter i Książę Półkrwi.

Rowling przyzwyczaiła nas już do wspaniale skomponowanej opowieści i ciekawego języka, a tłumacz znakomicie kontynuuje jej pracę w polskim przekładzie. Wielowątkowość historii również jest zachwycająca! Wielu starych bohaterów otrzymuje nowe zadania, wszyscy zmienili się też na przestrzeni sześciu lat nauki w Hogwarcie, dlatego poznajemy ich na nowo w zupełnie innym świetle. Równolegle toczy się historia Voldemorta, jego młodości. Mnożą się pytania, ale wciąż brak na nie wszystkie odpowiedzi, których poszukujemy i udaje nam się je odnaleźć. Większość spraw, które nie cierpiały zwłoki, została rozwiązana w tej części, dzięki czemu odczuwamy komfort psychiczny: coś się zaczęło i coś się skończyło. Część wątków oczywiście pozostaje niedomknięta, czeka na kontynuację w części siódmej lub zmusza do domysłów.

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, a tylko oglądał, to niech zmieni to natychmiast! Książka zawiera wiele szczegółów i dużo więcej ciekawych historii. Jeśli natomiast macie lekturę już za sobą, to możecie labo sięgnąć po nią ponownie, albo przynajmniej wrócić do niej myślami :) Pozdrawiam!

(Soundtrack z openingu Harry Potter i Książę Półkrwi)

środa, 7 listopada 2012

"Harry Potter i komnata tajemnic" - J. K. Rowling

Seria: Harry Potter
Tytuł: Harry Potter i komnata tajemnic
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the chamber of secrets
Autor: J. K. Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Ilość stron: 355
Wydawnictwo: Media Rodzinna
Ocena: 8/10 znakomita

Druga część przygód słynnego czarodzieja, Harry'ego Potter'a jest równie wciągająca i fascynująca jak pierwsza. W tej części poznajemy kolejne sekrety świata magii oraz prawa rządzące nim. To podejście do książki było moim kolejnym. W przeszłości przeczytałam ją już parę lub paręnaście razy, a film znałam swego czasu na pamięć. Pozwoliłam oczarować się po raz kolejny i znów przeżyłam wspaniałą przygodę razem z Harrym i jego przyjaciółmi.

Jeszcze w wakacje Harry zostaje ostrzeżony: w tym roku w Hogwarcie będą działy się straszne rzeczy. Mimo usilnych próśb i starań Zgredka, domowego skrzata, czarodziej postanawia wrócić do szkoły. Tam okazuje się, że Skrzat miał rację. Krwawe napisy na ścianach, spetryfikowani czarodzieje i duchy... Coś jest nie tak. Mówi się, że dziedzic Slytherina otworzył Komnatę Tajemnic. Ponownie. Ale czym właściwie jest ta komnata i czy istnieje na prawdę? Harry znajduje się w kręgu podejrzeń, gdy okazuje się, że zna mowę wężów. Jednak on za wszelką cenę próbuje udowodnić swoją niewinność. Razem z Ronem i Hermioną starają się rozwiązać zagadkę. Gdy rozwiązanie mają już w garści nagle wszystko zaczyna się walić. I tym razem Harry będzie musiał zmierzyć się ze słabościami oraz ze wspomnieniem, które przez pięćdziesiąt lat czekało w dzienniku.

Harry Potter i komnata tajemnic jest książką cudowną. Napisana w przystępny sposób, jakby dopasowana specjalnie wiekowo 12+. Ciekawa fabułą, nowe zaklęcia, pojedynki, eliksiry, plany i cala reszta sprawiają, że przenosimy się w świat magii całkowicie. Zostajemy przez niego wchłonięci. POLECAM tym, którzy jeszcze nie czytali (czy to możliwe?) i tym, którzy lekturę mają już za sobą. Zawsze warto odświeżyć pamięć!

wtorek, 23 października 2012

"Harry Potter i kamień filozoficzny" - J. K. Rowling

Seria: Harry Potter
Tytuł: Harry Potter i kamień filozoficzny
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Philosopher's Stone
Autor: J. K. Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Ilość stron: 318
Wydawnictwo: Media Rodzinna
Ocena: 8/10 znakomita

Na wycieczce klasowej zrobiliśmy sobie autokarowy seans Harry'ego Potter'a dlatego po powrocie postanowiłam ponownie zabrać się za przeczytanie całej serii. Cóż mogę powiedzieć - zachwyciłam się tak samo jak za pierwszym razem, kiedy czytałam pierwszą część tej magicznej serii.

Bohaterami tek książkowej serii oraz filmów powstałych na podstawie powieści są Harry Potter, "Chłopiec, który przeżył"; Ron Weasley, szósty syn państwa Weasley'ów, którzy za wszelką cenę chcieli mieć córeczkę oraz Hermiona Granger - błyskotliwa dziewczyna pochodząca z rodziny mugoli.

Historia Harry'ego zaczyna się w chwili, gdy Lord Voldemort, największy czarnoksiężnik wszech czasów, zabija jego rodziców, ale jego samego nie może tknąć. Sami Wiecie Kto traci swą moc i przepada bez wieści, za to Harry'emu po tym spotkaniu pozostaje na czole tylko blizna w kształcie błyskawicy. Chłopiec ma zaledwie rok, gdy trafia do domu swojej ciotki, w którym mieszka i wychowuje się. Jego dzieciństwo nie należy jednak do najszczęśliwszych, bo państwo Dursley'owie są nastawieni wrogo do wszystkiego co może mieć jakikolwiek związek z magią. Poza tym mają syna Dudley'a, przez ktorego traktują Harry'ego jak piąte koło u wozu. Gdy w wakacje pewnego roku do Harry'ego przychodzi list z Hogwartu, szkoły magii i czarodziejstwa, wujostwo wpada w furię. Jednak wszystkie zabiegi ciotki i wuja nie przynoszą efektu i w dniu jedenastych urodzin Harry'ego odwiedza Hagrid, olbrzymi mężczyzna, gajowy Hogwartu, i dostarcza mu list.

Dla Harry'ego i dla czytelników jest to początek czegoś niezwykłego. Chłopiec wkracza w świat magii nie wiedząc kim tak na prawdę jest, nie ma pojęcia o tym, że jest sławny. Wraz z Hagridem spaceruje po ulicy Pokątnej robiąc zakupy do szkoły: kupuje różdżkę, szaty, całą masę podręczników, kociołek i sowę Hadwigę, i spotyka całą masę ludzi, którzy go rozpoznają. W przeddzień wyjazdu do szkoły ogarnia go jednak przerażenie, bo do tej pory nie zwrócił uwagi na to, że na bilecie napisane jest "Peron 9 i 3/4". Czy taki w ogóle istnieje? Na szczęście w drodze na pociąg napotyka czarodziejów, którzy udają się w tym samym kierunku co on. Pani Weasley z siódemką rudowłosych dzieci pomogła mu odnaleźć drogę na stację. W pociągu dosiada się do niego Ron, który staje się jego najlepszym przyjacielem, wprowadza go w swój świat tak, jak tylko potrafi zrobić to rówieśnik. W pociągu Harry poznaje również Hermionę, Draco Malfoya, Nevila Longbottoma i wielu innych czarodziejów, którzy później w ten czy inny sposób splotą z nim swoje losy.

Pierwszy rok Harry'ego w Hogwarcie jest niesamowity. Wszystko jest nowe za równo dla niego jak i dla nas. Poznajemy nauczycieli, zwyczaje szkoły, pierwsze zaklęcia i gramy w Quidditch. No bo czy jest ktoś, kto nigdy nie próbował podnieść czegoś wymawiając słowa zaklęcia "wingardium leviosa"? Harry i Ron, a później razem z nimi Hermiona, odkrywają mnóstwo tajemnic. Jedną z nich jest trójgłowy pies strzegący klapy w podłodze na trzecim piętrze oraz kamień filozofów... Przyjaciołom udaje się rozwikłać zagadkę w samą porę. Harry po raz kolejny staje oko w oko z Lordem Voldemortem...

Muszę przyznać, że powrót do lektury dał mi bardzo dużo. Film oglądałam tysiące razy, dlatego moje wspomnienie dotyczące książki zniekształciło się nieco. Podczas lektury przypomniałam sobie mnóstwo ciekawych wydarzeń, które w ekranizacji pominięto. Jeśli wśród Was czytelników jest ktoś, kto przygody Harry'ego zna tylko z filmów (a tacy ludzie są, wierzcie mi!) to niech czym prędzej sięga po książkę! Jest dużo bardziej magiczna! Plus do tego dochodzi słowniczek magicznych wyrazów :)

wtorek, 22 marca 2011

"Nowy ślad Czarnych Stóp" - S. Szmaglewska



Tytuł: "Nowy ślad Czarnych Stóp"


Autor: Seweryna Szmaglewska


Ilość stron: 215

"Nowy ślad..." to kontynuacja "Czarnych Stóp". Chłopcy wracają z obozu i mają przed sobą jeszcze cały miesiąc wakacji, ale co w tym czasie robić? Ku ich zaskoczeniu druh drużynowy przyprowadza na zbiórkę niepełnosprawnego chłopca i prosi by przyjęli go do swojego grona. Tadek trafia do najmłodszego zastępu i od razu zaczyna dogadywać się z Markiem, dotychczas najmłodszą "Czarną Stopą".

Chłopcy mają ciekawe przygody w swoim miasteczku. Organizują bieg harcerski, konkurs dla psów i wiele innych atrakcji i do uczestniczenia w nich zapraszają pacjentów kliniki rehabilitacyjnej, w której leczy się również Tadek.

Czytało się bardzo przyjemnie i wesoło wspominało swoje przygody, ale książka niczym nowym mnie nie zachwyciła. Szło mi trochę opornie pomimo tego, ze spędziłam ostatnie dwa tygodnie w domu chorując. Nie miałam aż takiej ochoty żeby sięgnąć po nią. Wolałam obejrzeć parę filmów i trochę pospać. Za to dziś, gdy dobrnęłam do końca, przekonałam się, że historia ta porusza trudny temat niepełnosprawności - atmosfery wokół osób z takimi problemami i prób dostosowania się do świata pełnosprawnych. Opowiada o przyjaźni zaufaniu wśród młodzieży. Dlatego polecam ją uwadze. : )

czwartek, 17 marca 2011

"Liceum Avalon"

"Liceum Avalon" (Avalon High) - reż. Stuart Gillard



To kolejna filmowa adaptacja Disneya. Scenariusz został napisany na podstawie powieści Meg Cabot o tym samym tytule. Premiera miała miejsce już w listopadzie 2010 roku, ale mi udało się obejrzeć film dopiero wczoraj. Muszę przyznać, że zaskoczyło mnie zakończenie, ponieważ różni się nieco od tego książkowego. Mimo to oglądało się przyjemnie i z uśmiechem na ustach. Towarzyszką w oglądaniu filmów Disneya jest moja młodsza siostra, której film również bardzo się podobał. Chociaż nie czytała książki fabuła była dla niej zrozumiała. Co prawda przed filmem opowiedziałam jej mniej więcej legendę o królu Arturze, co okazało się niekonieczne, bo w wszystko zostało wyjaśnione w trakcie.

Młodym Disney'owskim aktorom nie mam nic do zarzucenia, grali naprawdę świetnie i miło się ich oglądało. Jedyne co mnie momentami rozpraszało to polski dubbing w scenach, w których nie był konieczny. Np.: śmiech podczas biegu, który brzmiał tak sztucznie, że mogło się wydawać, że to śmieje się ktoś obok mnie, a nie biegnąca osoba na ekranie.



Autorka: Meg Cabot
Tytuł: Liceum Avalon
Wydawnictwo: Amber


Teraz może coś o fabule? Rodzice Ellie biorą roczny urlop i przeprowadzają się wraz z córka do małego miasteczka. Oboje są profesorami historii i specjalizują się w historii średniowiecza, a zwłaszcza w dziejach króla Artura. Dziewczyna ma po dziurki w nosie legend Arturiańskich, opowieści o Ginewrze i Lancelocie oraz historii Camelotu. Jednak przeprowadzkę wynagradza jej basen za domem, w którym spędza większość czasu w tych ostatnich wakacyjnych dniach. Dziewczyna uwielbia biegać i pewnego razu podczas codziennego biegania w parku poznaje przystojnego chłopaka. Okazuje się jednak, że ten, przystojny, wysportowany i świetnie uczący się chłopak, ma dziewczynę.
Po wakacjach Ellie idzie do liceum. Pozna nowych ludzi, zaprzyjaźni się, postara się dostać do drużyny lekkoatletycznej. To wszystko sprawia, że poznaje dziewczynę chłopaka z parku oraz jego przyjaciela Lanca. Odkryje też imię tajemniczego znajomego. Ma okazję spotkać również Marco - przyrodniego brata A. Willa. Wydarzenia, które następują podczas roku szkolnego przekonują ją o tym, że szkoła i wszyscy uczniowie to replika dworu Króla Artura, a to co się dzieje to powtórka z przeszłości.
Jaką rolę ma do odegrania Ellie? Czy i tym razem zły brat Artura, Mordred, pokona go i świat znów pogrąży się w ciemności?


Kilka wątków nie zgadza się ze sobą w filmie i książce, ale to urok ekranizacji. Nie pamiętam wątku Merlina w powieści, ale to dlatego, że czytałam ją parę lat temu i nie jestem w stanie przypomnieć sobie wszystkich szczegółów. Na pewno inne było zakończenie - Ellie odegrała inną role w książce niż w filmie. Również nauczyciel historii był kim innym w historii Artura. Nie zmienia to jednak uroku powieści i filmu i wszystkich zachęcam do obejrzenia i przeczytania ze względu na naprawdę ciekawą i pomysłową fabułę oraz różne zakończenia. Do filmu zachęcam, bo jest on produkcji Disneya, a do książki, ponieważ jest pisana przez Meg Cabot. To mówi samo za siebie.

czwartek, 3 marca 2011

"Czarne stopy" - Seweryna Szmaglewska

Tytuł: Czarne stopy

Autor: Seweryna Szmaglewska

Strony: 193

Wydawnictwo: Książka i Wiedza

Rok wydania: 1973
Książka, którą wypożyczyłam ze wspaniałej biblioteki szkolnej zawiera w zasadzie dwie części przygód harcerzy z zastępu Czarnych Stóp: "Czarne Stopy" i "Nowy ślad Czarnych Stóp". Ja jednak na razie przeczytałam tylko pierwszą, bo już dorwałam się do kolejnych książek, które tym razem pożyczyłam od koleżanki.

Chociaż Czarne Stopy zostały napisane dawno temu to nadal opowiadają w bardzo ciekawy sposób o harcerzach, ich obozach i nie tylko. Jest tu dużo wątków nie są związane tylko z harcerstwem. Mowa o przyjaźni, zaufaniu i innych cechach, które są ważne dla wszystkich ludzi, a szczególnie dla poznających świat młodzieńców i dam. Chłopcy z obozu na Diabelskim Kamieniu uczą się współpracy rozbijając namioty, opanowania strachu na nocnych "czarnych" wartach oraz dobrze pojętej przebiegłości męcząc groźnego byka bieganiem od drzewa do drzewa. Uczą się kreatywności i nas, czytelników, również zachęcają do skorzystania z naszej głowy.

Jednym z głównych bohaterów jest najmłodszy członek obozu - Marek. Chłopiec do dnia wyjazdu był pełen entuzjazmu i łaknął przygody, ale nagle zniknął. Okazało się, że w rzeczywistości nikt tak naprawdę go nie zna, chociaż wszyscy chłopcy mieszkali w internacie. Czy będą mogli go poznać jeśli nie pojedzie na obóz?

Postacią, która jest wzorem dla wszystkich książkowych harcerzy jest druh drużynowy Andrzej Wróbel. Opanowany i bardzo stanowczy. Pomysłowy, inspirujący, charyzmatyczny... jednym słowem prawdziwy wzór dla dorastających chłopców. Czy ud mu się zapanować nad chłopcami jeśli Marek, urwis, pojedzie na obóz?

A co zrobiłby Leśne Oko gdyby chłopcy nie rozbili obozu na zboczu wąwozu? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie oczywiście w lekturze.

Tematyka powieści jest mi bardzo bliska dlatego ciekawiły mnie i bawiły wszystkie historie opisane w Czarnych Stopach. Niektóre przywoływały wspomnienia inne wywoływały uśmiech na twarzy i wtedy w moim umyśle zapalała się lampka: trzeba kiedyś coś takiego zrobić! Chętnie wcisnęłabym tą książkę każdemu w ręce i powiedziała: masz czytaj, a potem dołącz do jakiejś drużyny harcerskiej i przeżywaj podobne przygody! Ale wiem, że tak się nie da, więc mogę tylko zachęcić do przeczytania tej książki.

"Świetna książka. Uważam, że każdy harcerz czy nie harcerz może i powinien ją przeczytać, ponieważ zawiera dużo humoru i ciekawych wątków. Czyta się bardzo przyjemnie, bo jest to powieść o harcerzach na obozie, a wiadomo, że:
harcerz + obóz = świetna zabawa." 
- zabawnie jest cytować siebie, bo jest to moja opinia zamieszczona na portalu lubimyczytac.pl, ale jako słowo podsumowania mogę to zamieścić, a wpleść w treść mi się nie uda. :)

czwartek, 17 lutego 2011

"Harry Potter" - J. K. Rowling

Muszę przyznać, że opornie idzie mi czytanie 'Kolorów magii", a to z braku czasu. Nie mam go tak dużo w tygodniu. Zaczęłam się zastanawiać jakim cudem nie mogę przebrnąć przez ta 269 stronicową malutką książkę, a udało mi się przeczytać takie olbrzymy jak "Harry Potter i Zakon Feniksa" czy "Harry Potter i Czara Ognia"? Oczywiście odpowiedź nie jest dla mnie prosta, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że porostu miałam czas i chęci. I świat magii fascynował mnie bardzo.
(KLIK w okładkę przeniesie Cię do recenzji wybranej części - o ile jest opublikowana :D )





Kiedy wydana została pierwsza część - "Harry Potter i kamień filozoficzny" byłam małą dziewczynką. Tak małą, że nie mogłabym zrozumieć niczego co mi czytano. Bohatera książki poznałam, gdy miałam lat 7, bo Mama czytała mi na "dobranoc". Potteromania zaczęła się po nakręceniu i wyświetleniu w kinach pierwszej części filmu. Potem szło już z górki.

"Harry Potter i komnata tajemnic" to jedna z pierwszych książek, które czytałam sama nie licząc oczywiście "Czarownicy Tekli" czy innych książek typu "Reksio". Świat magii fascynował małą dziewczynkę, więc kolejne części też czytała sama. "Czarę Ognia" przeczytałam chyba pięć razy, bo nie mogłam zabrać się za kolejny tom. W końcu przeczytałam też piątą i szóstą część cyklu.

Na polską premierę siódmej, ostatniej części "Harry Potter i insygnia śmierci" wybrałam się do pobliskiego Empika. Jest to do tej pory jedyna premiera, na której byłam.

Z niecierpliwością czekałam na ekranizacje ostatniej części i nawet udało mi się pójść do kina pierwszego dnia po "wpuszczeniu" filmu do kin.

Historie o czarodziejach zdarzają się często, ale nie wszystkie robią tak ogromną furorę. Moim zdaniem powieść jest świetna. We wszystkich siedmiu tomach "Harrego" poznajemy nowe, ciekawe przygody, bo autorce nie brak zaskakujących pomysłów. Jest to świetnie napisana powieść fantastyczna szczególnie dla nastolatków. Mamy tu wątek przyjaźni Harrego, Rona i Hermiony, zażyłości rodzinne u Wesley'ów; czarodziejów, którzy uważają się za najlepszych - Malfoy'ów oraz wiele innych interesujących postaci. Jest oczywiście wątek walki dobra ze złem, gdzie dobro reprezentuje Harry, a zło Lord Voldemort "Ten, którego imienia nie wolno wymawiać". Każdy z tomów opisuje kolejny rok nauki Harrego w Hogwarcie - szkole magii i czarodziejstwa. Każdego roku nasz bohater wraz ze swymi przyjaciółmi staje oko w oko z Voldemortem, który przybiera różne formy by tylko dopaść Harrego. Dlaczego chce go dopaść? Myślę, że każdy wie nawet jeśli książki nie czytał, bo moda na "Harrego" trwa nadal choć trochę już osłabła. Tym, którzy nie wiedzą proponuje jak najszybciej rozwiązać ten problem: po prostu przeczytać książki.

"Harry" kojarzy mi się z dziecięcymi marzeniami o magii, lataniu i różdżkach oraz fantastycznych centaurach, faunach i czarodziejach. Za każdym razem gdy ją czytam lub choć przypominam sobie jej treść na nowo przeżywam z Harrym  przygody w Hogwarcie, razem z nim uczę się i czaruję.

Polecam tym, którzy do tej pory nie przeczytali!

Zdjęcia okładek ze strony: LINK

sobota, 5 lutego 2011

"Tomek w grobowcach faraonów" - Alfred Szklarski

"Tomek w grobowcach faraonów" jest ostatnią (dziewiątą) książką z serii przygód Tomka Wilmowskiego. Została wydana już po śmierci Alfreda Szklarskiego, ale napisano ją na podstawie jego notatek. Zadania dokończenia jej podjął się przyjaciel Szklarskiego - ks. Adam Zelga.

Właśnie zamknęłam książkę. Czytałam ja wyjątkowo długo jak na książkę z przygodami Tomka. Lektura zajęła mi ponad tydzień, a złożyło się na to dużo różnych okoliczności. Po pierwsze skończyły się ferie, więc mam mniej wolnego czasu, po drugie miałam tego czasu jeszcze mniej, ponieważ odwiedziła nas rodzina, która dopiero co zaczęła ferie.

Kolejnym powodem był nieco inny charakter i styl pisania książki. Mimo tego, że napisana jest na notatkach Szklarskiego widać w niej pióro innego autora. Było to ledwo zauważalne na początku, ale potem zaczęło mnie irytować pisanie "Tomasz" zamiast "Tomek" i rozkojarzyły mnie inne tego typu drobnostki. Poza tym akcja rozwijała się bardzo mozolnie i dopiero wciągnęła mnie w połowie, kiedy wszyscy zaczynają myśleć, że Tomek umarł. Akcja nabiera rozpędu i zaczynają się ciekawe przygody Nowickiego, Wilmowskiego i Smugi.

Powodem, dla którego tak dłużyła mi się ta powieść jest też prawdopodobnie ciągłe przypominanie sobie o najbliższych sprawdzianach i lekturach, którymi muszę się zająć.

Tak więc już za chwilę biorę się za "Świętoszka" Moliera, studiowanie mapy Polski oraz odmianę czasowników niemieckich.

Serdecznie polecam tę przygodę Tomka i mam nadzieję, że nie będzie dłużyła się nikomu tak jak mi.

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Alfred Szklarski - "Tomek w krainie kangurów"


"Tomek w krainie kangurów" to książka napisana przez Alfreda Szklarskiego (1912-1992) wydana w roku 1957. Jest pierwszą z dziewięciu książek opowiadających o przygodach młodego Polaka - Tomka Wilmowskiego.

Akcja książki rozpoczyna się w 1902 r. Tomek ma 14 lat, jest synem rewolucjonisty wychowywanym przez rodzinę zmarłej matki - wujostwo Karskich. Jest uczniem jednego z warszawskich gimnazjów. Bardzo utalentowany i bystry chłopak po ojcu odziedziczył zamiłowanie do geografii i niechęć do caratu rosyjskiego. Jego życie płynie na tyle normalnie jak może płynąć nastoletniemu chłopcu. Jednak pewnego dnia odwiedza go tajemniczy gość, przyjaciel ojca, który zabiera Tomka do niego.

Ojciec Tomka oraz jego przyjaciele – Jan Smuga i bosman Tadeusz Nowicki – trudnią się łowieniem dzikich zwierząt do ogrodów zoologicznych. Wraz z nimi chłopiec wyrusza na swoją pierwszą wyprawę do Australii. Podczas podróży zawiązuje mocne więzi przyjaźni z bosmanem z Powiśla oraz z podróżnikiem Janem Smugą, którego pragnie we wszystkim naśladować. Nauczony przez Nowickiego strzela „między ślepia” cejlońskiemu tygrysowi, który po sztormie na morzu wydostał się z klatki i tym samym ratuje życie sobie i Smudze.

Tomek podczas wyprawy mężnieje i uczy się nowych umiejętności oraz poznaje zwyczaje rdzennych mieszkańców Australii. Zawiera również znajomość z Sally Allan – Australijką, która staje się jego przyjaciółką, a w późniejszym czasie żoną.
Śmieszny cytacik: "Jaki tam znowu cyklon - roześmiał się bosman. - Wielorybszczaki bujają się na sznurze opasującym dookoła Ziemię dla oznaczenia równika i rozhuśtały całe morze, to wszystko."
Książka zawiera ciekawe opisy przyrody, geografii i zwyczajów rdzennych mieszkańców Australii. Oprócz tego fantastyczne przygody Tomka mogą być odskocznią od spraw, które nas męczą. Czytając „Tomka w krainie kangurów” łatwo możemy przyswoić sobie wiedzę o Australii – ciekawostki i osobliwości tego najpóźniej odkrytego kontynentu.

Streszczenie i opracowanie:   http://tomek-w-krainie-kangurow.streszczenia.pl/

Polecam :D