Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolnośląskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolnośląskie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lipca 2016

"Morderstwo na polu golfowym" - Agata Christie

Seria: Hercules Poirot
Tytuł: Morderstwo na polu golfowym
Tytuł oryginalny: The Murder on the Links
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 217
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Wiem, że już to mówiłam, ale będę powtarzać za każdym razem, gdy moja wypowiedź będzie dotyczyła twórczości Agaty Christie - zanim sięgnęłam po książkę, wiedziałam, że nie będę się nudzić. Wiedziałam, że czeka mnie kolejna dawka intryg, tajemnic i pewności siebie Herculesa Poirot. No i jak zwykle się nie zawiodłam.

Do Herculesa Poirot, w obawie o swoje życie, wysyła list pan Renauld. Słynny detektyw czym prędzej rusza na spotkanie ze swoim klientem, niestety - dociera za późno. Na miejscu śledztwem w sprawie zabójstwa zajmuje się już francuska policja oraz detektyw Giraud. Mały Belg wkracza jednak do akcji i sobie tylko znanymi sposobami próbuje odkryć przyczynę śmierci swojego zleceniodawcy. W sprawie wielu jest podejrzanych, niejasności piętrzą się, a alibi niekoniecznie świadczy o niewinności. Wszystko to przypomina Herculesowi Poirot sprawę sprzed kilkudziesięciu lat... Czy słynny detektyw przy pomocy swojego przyjaciela Hastingsa rozwiąże zagadkę śmierci pana Renaulda?

Kolejny majstersztyk! Bohaterowie, zarówno Poirot, Hastings jak i wszyscy zamieszani w sprawę, stworzeni zostali z niezwykłą precyzją. Ich zachowania i motywacje wynikały z charakteru, który nadała im autorka. Dzięki temu zdawali się najprawdziwsi na świecie. Sama sprawa, której rozwiązania podjął się mały Belg, również zachwycała przemyślnością sprawców i komplikacją wynikającą z nieporozumienia. Poszlaki, które teoretycznie prowadzą donikąd, przypadkowa znajomość... Wszystko to zbliża nas do rozwiązania zagadki. Cóż więcej mogę dodać? Polecam serdecznie!

Ocena: 8/10 (bardzo dobra)

środa, 30 marca 2016

"Niedziela na wsi" - Agata Christie

Seria: Hercules Poirot
Tytuł: Niedziela na wsi
Tytuł oryginalny: The Hollow
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 255
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Jak zwykle bezbłędna powieść autorstwa Królowej Kryminałów! Niedziela na wsi to kolejny triumf Herculesa Poirot, którego szare komórki nigdy nie zawodzą. Dwa wieczory czytania, a pomiędzy nimi niezmierzona ilość czasu poświęconego na odgadywanie motywu i szukanie sprawcy...

Do The Hollow na weekend zjeżdżają się bliżsi i dalsi krewni, zaproszeni przez lady Angkatell. Niedziela na wsi to coś, co robi dobrze każdemu mieszkającemu na co dzień w dusznym mieście albo pracującemu od rana do wieczora z przerwą na obiad. Oprócz stałych i tymczasowych mieszkańców posiadłości na niedzielny posiłek zostaje zaproszony słynny detektyw, który przyjechał do pobliskiej willi. Hercules Poirot ma tę nieprzyjemność, że w jego obecności często dochodzi do morderstw. To, co początkowo wziął za specjalnie dla niego przygotowaną inscenizację, okazało się sceną zbrodni. Kto zabił, a kto został w morderstwo zamieszany? 

Jeden z elementów, który w kryminałach Agaty Christie niezmiernie mnie urzeka, to fakt, że morderstwo nie jest początkiem powieści tylko jej elementem. Zanim cień śmierci na kogoś padnie czytelnik zdąży zaznajomić się z bohaterem na tyle, by żałować go lub nie. Niedziela na wsi nie jest pod tym względem wyjątkiem. Poznajemy wszystkie postaci już przed przyjazdem do The Hollow, dowiadujemy się co lubią, z kim utrzymują kontakty, jakie mają zdanie na różne tematy... Możemy sobie wyobrazić wygląd jak i charakter postaci i stanąć po jej stronie (lub nie). Następnie znanym nam już poniekąd postaciom zostają przypisane role. Ofiara, podejrzany, świadek. Jak bohaterowie odnajdą się w nich zależy nie tylko od autorki, ale i od nas.

Co jeszcze w tej powieści zachwyca? Treściwe dialogi, zgrabne zdania, plastyczne opisy miejsc, w których rozgrywa się akcja i oczywiście zagadka. Złożoność, a może właśnie prostota intrygi, z którą przyjdzie zmierzyć się Herculesowi Poirot. Czy i Wam uda się odkryć kto za wszystkim stoi? Polecam miłośnikom Christie, jak i tym, którzy jeszcze nie mieli okazji zaznajomić się z jej twórczością.

Ocena: 8/10 (znakomita)

środa, 5 sierpnia 2015

"Zabójstwo Rogera Ackroyda" - Agata Christie

Seria: Hercules Poirot
Tytuł: Zabójstwo Rogera Ackroyda
Tytuł oryginalny: The Murder of Roger Ackroyd
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 270
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Ta książka wpadła mi w ręce nieprzypadkowo. (No, może odrobinę w przeczytaniu jej pomógł mi zbieg okoliczności...) Wchodząc do księgarni dokładnie wiedziałam co chcę kupić, i wiedziałam też, że na przeczytanie wybranej przeze mnie pozycji będę miała dzień. Dlaczego właśnie Zabójstwo Rogera Ackroyda? Z dwóch powodów - po pierwsze dlatego, że często słyszałam, że to najlepsza książka autorki, a dodatkowo w niedawno obejrzanym przeze mnie odcinku "Kości" sama główna bohaterka przyznała, że to jej ulubiona książka. Po drugie przygotowując się do matury ustnej z polskiego miałam okazję czytać kilka biografii Agaty Christie, z których jednoznacznie wynikało, że właśnie za publikacje tej książki została wyrzucona z Klubu Detektywów. Co mogło być tak szokujące w tym kryminale? Sama musiałam się o tym przekonać.

Hercules Poirot postanowił przejść na zasłużoną emeryturę. By odpocząć od zgiełku miasta i wielu spraw, którymi mógłby się zająć wyjechał na wieś - do King's Abbot. Tam, w małej mieścinie, gdzie całe życie toczy się jednostajnym rytmem, a wszystkie plotki dotyczą tego samego postanowił hodować dynie. Jednak nie jest to zadanie wystarczające dla szarych komórek Herculesa Poirot! Gdy w w tajemniczych okolicznościach umiera pani Ferras, a całe miasteczko z doktorem Sheppardem na czele próbuje rozwiązać zagadkę jej śmierci do gry wchodzi również Mały Belg.

Więcej nie wypada zdradzać. Wypada jednak powiedzieć, że konstrukcja powieści jest niezwykle ciekawa. Narratorem jest bowiem doktor Sheppard, który bierze czynny udział zarówno w opisywanej przez siebie historii jak i życiu miasteczka. Dzięki niemu widzimy też w zupełnie innym świetle sławnego detektywa, Herculesa Poirot. Jak zawsze akcja jest wartka i pełna niespodzianek. Czyta się szybko, a w głowi rodzi się mnóstwo teorii dotyczących mordercy. Ale kto tak naprawdę był zły? Tego można się domyślać lub poczekać na końcowe wyjaśnienia. 

Ocena: 9/10 (rewelacyjna)

poniedziałek, 23 lutego 2015

"Zło czai się wszędzie" - Agata Christie

Seria: Hercules Poirot
Tytuł: Zło czai się wszędzie
Tytuł oryginalny: Evil under the Sun
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 214
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Gdy nie wiesz co czytać... sięgnij po kryminał Agaty Christie! Ta złota myśl przyświeca mi od dawna i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Niejednokrotnie sięgałam po dłuższe lub krótsze powieści tej autorki i za każdym razem utwierdzam się w przekonaniu, że ludzka wyobraźnia nie zna granic. Zarówno jeśli chodzi o popełnione morderstwa jak i domniemane rozwiązania tej czy innej sprawy... Ale może od początku.

Hercules Poirot postanowił wypocząć i sierpniowe dni spędza w uroczym hotelu na Wyspie Przemytników. Ulubionym zajęciem detektywa staje się obserwowanie innych hotelowych gości. Szybko więc zauważa, że szykuje się coś złego... W spokojnej, cichej i słonecznej scenerii dochodzi do morderstwa. Ofiarą jest młoda, atrakcyjna, czarująca (itp. itd.) zamężna kobieta, która w mig potrafi przysporzyć sobie wrogów wśród płci pięknej flirtując z cudzymi narzeczonymi i mężami. Podejrzany, jak to w takich sprawach bywa, jest mąż. Jednak miejscowi śledczy i sławny detektyw szybko dochodzą do wniosku, że motywem mogła być nie tylko zazdrość... Dlaczego i przez kogo Arlena Marsshall została uduszona? 

Zło czai się wszędzie to kolejna trzymająca w napięciu historia autorstwa Agaty Christie. Pozornie nie łączące się ze sobą wątki, kilka drobnostek niepasujących do codziennych wydarzeń, rozmaici goście hotelowi... Wszystkie najdrobniejsze szczegóły mają swoją wartość. Gdy Hercules Poirot podaje nam rozwiązanie na tacy, każdy fragment układanki odnajduje swoje miejsce i zastanawiamy się jak to mogło nam umknąć? 

Jak w każdej powieści Agaty Christie, bohaterowie książki Zło czai się wszędzie obdarzeni są własnym, niepowtarzalnym "ja". Ich portrety psychologiczne, tak ważne dla konwencji powieści kryminalnej, zostały po mistrzowsku wplecione w fabułę. Każdego z nich poznajemy nie tylko przez wzgląd na wydarzenia dziejące się w powieści, ale mamy możliwość zajrzenia do ich przeszłości lub odkrycia pragnień. Dzięki temu łatwiej ulegamy snutym przez autorkę sugestiom, współczujemy słabszym i potępiamy zbyt hałaśliwych. I... spodziewamy się niespodziewanego!

Jest czym się zachwycać! Zawsze zdumiewał mnie fakt, że w tak trzymających w napięciu kryminałach nie ma żadnej gwałtowności. Dochodzenie przeprowadzane jest metodycznie, powoli i dokładnie, a jednak rośnie napięcie i wciąż w niepewności czekamy na werdykt. To jest kunszt, za który uwielbiam Agatę Christie. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić wszystkich do przeczytania książki Zło czai się wszędzie.

Ocena: 7/10 (bardzo dobra)

sobota, 31 maja 2014

"Policja" - Jo Nesbø

Seria: Komisarz Harry Hole
Tytuł: Policja
Tytuł oryginalny: Politi
Autor: Jo Nesbø 
Ilość stron: 469
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ocena: 8/10 (znakomita)

Tym razem sięgnęłam po powieść kryminalną w czystej postaci. Jedyne czego żałuję to to, że Policja jest elementem serii, której poprzednich części nie miałam okazji przeczytać (ale przeczytam!). Na pewno zaoszczędziłoby mi to wielu domysłów dotyczących wspomnień bohaterów, aczkolwiek brak wiedzy na ich temat nie był rażącym brakiem podczas czytania. 

W Oslo dochodzi do kilku zabójstw, ale nie takich, które przechodzą bez większego echa. Ofiarami są policjanci. Dodatkowo, może to kwestia przypadku, a może nie, giną w miejscach dawno popełnionych zbrodni, których sprawca nigdy nie został odnaleziony. Wydział Zabójstw musi wziąć się do roboty, a nie będzie to łatwe. Niedawno stracili najlepszego śledczego, morderca nie zostawia żadnych śladów, a ponadto mianowano nowego, nie tak doświadczonego komendanta Policji, dla którego najważniejsza jest kariera. Kto okaże się "tym złym"? 

Na początku nie mogłam wczuć się w klimat. To dlatego Policja nie dostała "dziewiątki". Doszłam do wniosku, że to może dlatego, że nie czytałam poprzednich części. Ewentualnie problemem mogła być wielowątkowość. Co prawda wszystkie wątki sprowadzały się do jednego, czyli szukania zabójcy, ale na samym początku wielość nazwisk, zdarzeń i miejsc była nie do ogarnięcia. Dopiero po około 100 stronach zaczęłam łączyć ze sobą nazwiska i zorientowałam się kto jest kim. Ale to właśnie ta skomplikowana sieć wydarzeń, powiązania między sprawami i ludźmi są największym atutem Policji. Kiedy już nam się wydaje, że mamy sprawcę, że zaraz wpadnie w ręce śledczych, wszystko nagle wymyka się spod kontroli. Następuje niespodziewany zwrot akcji i pędzimy dalej, ale w drugą stronę, szukając innych punktów zaczepienia. Innych tropów.

Ta mnogość postaci nie przełożyła się w żadnym stopniu na spłycenie ich. Wręcz przeciwnie. Każdy bohater wymieniony z imienia i nazwiska był indywidualnością posiadającą jedyny w swoim rodzaju charakter i umiejętności. Każdy kogoś kochał, szanował, nie zgadzał się, lubił to czy tamto. Mogliśmy nabrać do niektórych bohaterów dystansu, innych polubić i przywiązać się do nich, a o jeszcze innych zmieniać zdanie za każdym razem, gdy pojawi się o nich wzmianka. Było to możliwe również dzięki kompozycji tekstu. Przeplataniem się kilku wątków na raz. Było mnóstwo dialogów, które przyspieszały tempo akcji, ale również wiele opisów, które nie raz chciałam ominąć, żeby dowiedzieć się co będzie dalej...

Całość składa się na fantastyczną powieść kryminalną. Policja jest rewelacyjną, wartą przeczytania książką. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz zetknę się z twórczością Jo Nesbø i będę nie mniej zachwycona. Tymczasem polecam Policję i życzę miłego czytania!

piątek, 16 maja 2014

"Zerwane zaręczyny" - Agatha Christie

Seria: Hercules Poirot
Tytuł: Zerwane zaręczyny
Tytuł oryginalny: Sad Cypress
Autor: Agatha Christie
Ilość stron: 234
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ocena: 7/10 (bardzo dobra)

Nie próżnuję! Pierwszy wakacyjny wieczór za mną i oto przeczytany kolejny znakomity kryminał Agathy Christie! Za sprawą tematu prezentacji maturalnej trochę inaczej niż zwykle podeszłam do lektury, ale na pewno nie wpłynęło to na ocenę. Na pewno nie negatywnie. : )

Na ławie oskarżonych zasiada Elinor Carlisle. Postawiono jej zarzut zabójstwa młodej, ładnej Mary Gerrard, o którą bardzo dbała niedawno zmarła ciotka oskarżonej. Sposób - podanie śmiertelnej dawki morfiny w kanapkach z pastą rybną, motyw - zazdrość... Ale czy Elinor na pewno jest winna? Odpowiedzi na to pytanie będzie szukał najsłynniejszy detektyw - Hercules Poirot!

Akcja, jak zwykle w powieściach Christie, toczy się swobodnie, dość wartkim tempem. Zaczynamy od sali rozpraw, by przenieść się w przeszłość, do wspomnień i wydarzeń minionych, które rzucą nam trochę światła na oskarżoną i zaistniałą sytuację. W toku wydarzeń będziemy świadkami wielu rozmów, niespodziewanych sytuacji, poznamy tajemnice i zaobserwujemy dziwne zachowania bohaterów. W końcu pojawi się również Hercules Poirot, którego zadaniem będzie wykrycie prawdy. Niewątpliwie tą prawdę odkryje, bo sprawiedliwości musi stać się zadość. W końcu moralność, a zatem sprawiedliwa kara, w powieściach kryminalnych odgrywa dość istotną rolę.

Intryga jest niewątpliwie majstersztykiem, gdyby nie błyskotliwy detektyw prawda nie wyszłaby na jaw. Muszę jednak przyznać, że tym razem udało mi się dorównać myślom Herculesa Poirot'a i rozwiązałam zagadkę zanim wyjawił on całą prawdę na samym, samym końcu! Wydaje mi się jednak, że to nie moja błyskotliwość w dedukcji, a skojarzenie z obejrzanym w przeszłości filmem pozwoliło mi wysnuć daleko idące wnioski i odpowiedzieć na pytanie: czy Elinor jest winna, a jak nie ona, to kto?

Nie mniej jednak nie ujmuję tym stwierdzeniem wielkości autorki, która stworzyła kolejną intrygującą powieść kryminalną. Czytało się przyjemnie i z zainteresowaniem. To po prostu kolejny przykład na to, że Christie jest mistrzynią w swoim fachu. Polecam serdecznie! : )

czwartek, 6 marca 2014

"Morderstwo w Orient Expressie" - Agata Christie

Seria: Herkules Poirot
Tytuł: Morderstwo w Orient Ekspressie
Tytuł oryginalny: Murder on the Orient Express
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 262
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ocena: 9/10 (rewelacyjna)

Motyw zbrodni i kary w literaturze wyższej i powieści kryminalnej - odsłona druga! Praca nad prezentacją maturalną idzie w dobrym kierunku, bo przy doborze lektur takich jak Morderstwo w Orient Expressie inaczej być nie może. Trzeba umieć łączyć przyjemne z pożytecznym, a czytanie tego kultowego kryminału właśnie do takich czynności można zaliczyć.

Herkules Poirot po wykonaniu zlecenia wraca z Azji do Europy. Pewien etap podróży spędza w wyjątkowo przepełnionym w tym okresie Orient Expressie. W skutek nieszczęśliwego wypadku, czyli mrozów i śnieżnych wichur, pociąg zatrzymuje się w śnieżnej zaspie gdzieś w Jugosławii. Towarzystwo podróżujące razem z detektywem jest tym bardzo poruszone. Wpływa na to opóźnienie wynikające z postoju, a także fakt, że ktoś został zamordowany tej nocy, gdy Express został unieruchomiony. Herkules Poirot zostaje poproszony o przeprowadzenie śledztwa w tej niezwykłej sprawie. Detektyw chętnie podejmuje się tego zadania. Zważywszy na to, że ofiara została ugodzona nożem kilkanaście razy, pasażerowie widzieli kogoś wymykającego się z pociągu i damę w czerwonym szlafroku przechadzającą się po korytarzu, wszyscy mają alibi, a poszlaki mają za zadanie zmylić kogoś, kto próbowałby odkryć co się stało, sprawa nie będzie prosta. Jednak nie jest to przeszkodą dla Małego Belga, który odkryje co tak na prawdę wydarzyło się w Orient Expressie...

To kolejna niezwykła zbrodnia wymyślona przez Agatę Christie - królową kryminałów. Intryga knuta przez lata czy przypadkowe morderstwo? Jaki był jej motyw? Czy zbrodnia może być karą? Fantastyczna fabuła niepozostawiająca miejsca przypadkowi, bohaterowie dopracowani w każdym szczególe, poszlaki, proces myślowy i wnioski fenomenalne! Jak zwykle błyskotliwy Herkules Poirot, który potrafi rozwiązać każdą zagadkę, tym razem będzie musiał polegać wyłącznie na własnej intuicji i poszlakach, które uda mu się zebrać podczas przesłuchań. Odcięci od świata pasażerowie Orient Expressu zdani są tylko na siebie.

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to na prawdę bardzo polecam! Morderstwo w Orient Expressie to wspaniały i wciągający kryminał. Pobudza do myślenia i rozważań nad tajemniczą zbrodnią, a także umila czas i utwierdza w przekonaniu, że wszystko da się rozwiązać!

piątek, 3 stycznia 2014

"Dwanaście prac Herkulesa" - Agata Christie

Seria: Herkules Poirot
Tytuł: Dwanaście prac Herkulesa
Tytuł oryginalny: The Labours of Hercules
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 317
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ocena: 7/10

Wiele rzeczy działo się ostatnio, ale kiedy w ręce wpadła mi książka Agaty Christie nie mogłam odłożyć jej na bok. Dwanaście prac Herkulesa przeczytałam w dwa wieczory. Uroczy zbiór opowiadań dostarczył mi nie lada zabawy i łamigłówek. 


Oto sławny detektyw, Herkules Poirot pragnie udać się na emeryturę. Zanim jednak to nastąpi postanawia, że podejmie się dwunastu zleceń, które nawiązywać będą do dwunastu prac jego mitycznego imiennika. W ciągu roku odszukał Lwa z Nemei, pokonał Hydrę lemejską, odszukał Łanię ceryntyjską, pojmał Dzika z Erymantu, oczyścił Stajnie Augiasza, wygnał Ptaki stymfalijskie, powstrzymał Byka kreteńskiego, okiełznał Klacze Diomedesa, zdobył Pas Hipolity, przepędził Stado Gerionesa, znalazł Jabłka Hesperyd i uprowadził Cerbera z Tartaru. Wszystko to oczywiście w przenośni, ale każda ze spraw, którą się zajmował, musiała nawiązywać do jednaj z Heraklesowych Prac. 

Herkules Poirot, bardzo specyficzny detektyw, jest jedną z moich ulubionych postaci zarówno w literaturze, jak i w filmie (grany przez Davida Suchet'a). Pedantyczny, niezwykle dokładny, pełen taktu i niezwykle pewny siebie Belg z mistrzowską precyzją wykonał wszystkie prace, których się podjął. Każda z nich była misternie przyszykowane przez niesamowitą autorkę, jaką jest Agata Christie. Dwanaście prac Herkulesa to kolejna jej książka, która pochłonęła mnie i oczarowała. 

Opowiadania są krótkie i zwięzłe, ale nie za krótkie. Mają w sobie to coś, co świadczy o mistrzostwie autorki i detektywa, który dedukując i działając rozwiązuje wszystkie sprawy. Pozostali bohaterowie również są bardzo realistyczni, a jednak nie sposób znaleźć wśród wielu postaci przewijających się przez te dwanaście opowiadań dwóch, które byłyby do siebie podobne. Opisy miejsc, rozmowy i reakcje ludzi są również naturalne. Przedstawiają świat, który możemy sobie wyobrazić i razem z bohaterami rozwiązać zagadkę. Polecam! : )

wtorek, 8 maja 2012

N czy M? - Agata Christie

Tytuł: N czy M? 
Tytuł oryginalny: N or M?
Autor: Agata Christie
Tłumaczenie: Krystyna Tarnowska
Ilość stron: 188
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ocena: 7/10 (bardzo dobra)

Dawno nie czytałam nic A. Christie i kiedy kilka dni temu całkiem przypadkiem znalazłam się w pobliżu księgarni, nie namyślając się długo weszłam i kupiłam pierwszą książkę, która wpadła mi w ręce. Oczywiście dobrze wiedziałam gdzie szukać, ale wybór powieści był całkowicie przypadkowy. I tym razem nie zawiodłam się i mile spędziłam dwa popołudnia na lekturze kryminału tej wspaniałej autorki!

Akcja rozgrywa się podczas II wojny światowej. Niemłode już małżeństwo Beresford zamieszkujące na stałe w Londynie wspomina służbę w wywiadzie podczas poprzedniej wojny. Niepocieszeni są faktem, że nikt już nie potrzebuje ich pomocy, że muszą bezczynnie siedzieć i patrzeć. Pewnego dnia niespodziewaną wizytę składa im przedstawiciel tajnych brytyjskich służb i powołując się na starego zwierzchnika proponuje Tomaszowi zatrudnienie. Pozornie nic ciekawego - papierkowa robota gdzieś w Szkocji. Dopiero gdy Tuppence opuszcza pokój wyjawia prawdziwy cel swojej wizyty.

Tomasz wybiera się do niewielkiego miasteczka Leahampton, gdzie urywa się trop, za którym szedł zamordowany niedawno as brytyjskiego wywiadu. Jego zadanie nie należy do najłatwiejszych, a wskazówek jest bardzo mało. Podobno w okolicy znajduje się centrum dowodzenia tak zwanej "Piątej Kolumny", wewnętrznej komórki wywiadowczej Hitlera. Jakże wielkie jest jego zdumienie, gdy zatrzymując się w pensjonacie "Sans Souci", pod nazwiskiem Meadowes, spotyka swoją żonę, Tuppence, która miała nic nie wiedzieć o jego zadaniu. Zameldowana jako Patrycja Blenkensop pomaga mężowi w odkryciu tajemniczych "N czy M", którzy są mózgiem całej operacji. Wśród wielu podejrzanych jest dwójka niemieckich szpiegów. Czy domysły Beresfordów okażą się słuszne, czy może niebezpiecznym hitlerowcem jest ktoś kogo w ogóle o to nie podejrzewali?

Kryminał, jak to kryminał, zadziwia i nieco przeraża. Dostarcza dużą dawkę różnych emocji i trzyma w napięciu od samego początku aż do ostatniej strony. Cała fabuła jest tak zręcznie nakreślona, a postaci tak nietuzinkowe, że nie sposób się domyślić kto jest kim. Krok po kroku odkrywamy prawdę, która okazuje się inna niż przypuszczaliśmy na wstępie - ci najmniej podejrzani są najbardziej niebezpieczni. Język jest prosty, książkę czyta się niezmiernie szybko i przyjemnie. Wydanie kieszonkowe wprost idealne do czytania w środkach komunikacji miejskiej.

Jedno co mnie bardzo rozbawiło w tej książce to historia użalania się nad nudą. Przez cały czas Tomasz i Tuppence utrzymywali, że nie robią nic ciekawego tylko przesiadują w Szkocji . Nawet ich dzieci nie miały pojęcia o niczym.

 "-Cieszę się, że dostałeś tę pracę - powiedział Derek do ojca. - Pewno nie bardzo ciekawa? 
- Przeważnie kancelaryjna robota - odparł Tomasz.

I kolejny równie sympatyczny cytat dowodzący tego, że rodzice potrafią nieźle zaskoczyć swoje dzieci, chociaż te wcale o tym nie wiedzą.

"Mijając Dereka na parkiecie, Debora powiedziała cicho:
-Spójrz na nich - trzymają się za ręcę. Strasznie są mili, prawda? Wiesz co, musimy im koniecznie wynagrodzić to nudne życie podczas wojny."

 Na prawdę serdecznie polecam :)

środa, 11 kwietnia 2012

"Zmierzch" - Stephenie Meyer


Seria: Zmierzch
Tytuł: Zmierzch
Tytuł oryginalny: Twilight
Autor: Stephenie Meyer
Tłumaczenie:
Ilość stron: 413
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ocena: 6/10 (dobra)

Długi okres "wstrzemięźliwości" książkowej oraz wolny czas w Święta sprawił, że sięgnęłam po czytaną już raz książkę. W ręce wpadł mi Zmierzch prezentujący się bez zarzutu na półce w pokoju mojej kuzynki. Chociaż było to moje kolejne spotkanie z tą książką, przyznam szczerze, że dobrze się bawiłam czytając ją. Nie było to to samo co za pierwszym razem, jasna rzecz, ale spodziewałam się o wiele mniejszych emocji i nie tak świetnego spędzenia wolnego czasu.

Historię Belli i Edwarda znają wszyscy. Jeśli ktoś nie czytał książki to zapewne obejrzał film lub usłyszał co nieco od kogoś kto lekturę lub seans miał już za sobą. Czytając pierwszy raz całą serię byłam szczerze zachwycona! Czytałam całymi nocami i wylałam morze łez. Niestety (a może stety, sama już nie wiem) do kin wszedł film, adaptacja sagi. I wtedy zaczęło się piekło.

Bella przeprowadza się ze słonecznego Phoenix do Forks, deszczowego miasteczka w stanie Waszyngton. Jest przeciętną siedemnastolatką, której rodzice rozwiedli się i mieszkają na dwóch krańcach świata. Jednak od przeprowadzki już nic nie ma być przeciętne. Najpierw z szarej myszki staje się przez wszystkich lubianą dziewczyną, a potem poznaje zabójczo przystojnego chłopaka, który okazuje się być wampirem.

Przez ponad trzy czwarte pierwszej części nie dzieje się nic specjalnego. Chyba, że za takowe uważamy zadomawianie się Belli w nowym otoczeniu, czy wypad ze znajomymi na plażę. Mimo to czyta się przyjemnie. Nikt się nie zabija (giną tylko grizzly i pumy), nikt nie musi uciekać. Jest kilka momentów trzymających w napięciu odrobinę bardziej niż reszta, ale wiadomo, że dzielny i niezniszczalny Edward uratuje swoją ukochaną z opresji. Jeśli chodzi o wątek miłosny, jest on na prawdę dobrze zobrazowany. Myślę, że to właśnie jest to, co najbardziej zachwyci młode czytelniczki.

Na samym końcu pojawia się wampir-łowca, który za wszelką cenę pragnie złapać Bellę w swoje sidła. Dziewczyna ucieka przed nim do rodzinnego Phoenix z pomocą rodziny Cullenów, przyszywanej wampirzej rodziny Edwarda. Jednak jemu udaje się ją wytropić i zmusić do spotkania. Co się stanie? Może jednak ktoś nie wie (lub jeszcze się nie domyślił), więc nie zdradzę.

Ogólne wrażenie jest dobre. Książka nie porywa, ale przyjemnie spędza się przy niej czas. Jest też bardzo ładnie wydana, więc samo patrzenie na nią sprawia niemałą przyjemność ;) Jabłko na okłądce nawiązuje do rozpoczynającego książkę cytatu z księgi rodzaju, a tytuł do porównania "zmierzch, jako koniec". Koniec dawnego życia i początek nowego, wśród nocy. Życzę przyjemnej lektury tym, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z sagą.

-------------------------------------------------
No i tak na marginesie dodam jeszcze, ze na prawdę warto przeczytać jeszcze raz coś, co kiedyś było dla nas fascynujące. Po "Zmierzchomanii" miałam już dość wszystkiego związanego z Bellą czy Edwardem, ale książka jest zdecydowanie ciekawsza niż film, więc polecam :D

środa, 16 listopada 2011

"Kto zabił młodziutką Fordanserkę"? - pytanie do panny Marple

Tytuł: Noc w bibliotece
Tytuł oryginalny: The Body in the Library
Autor: Agata Christie
Tłumaczenie: Edyta Sicińska-Gałuszkowa
Rok wydania powieści: 1942
Ilość stron: 202

To było właśnie to, czego potrzebowałam! Kryminał - idealny gatunek literacki na chłodne jesienne wieczory, gdy na dworze wieje porywisty wiatr, a w domu czuje się przyjemne ciepło. Można zasiąść wygodnie przy oknie z kubkiem gorącego kakao i czytać, czytać, czytać... Przeanalizować dokładnie wszystkie poszlaki, które podsuwają nam bohaterowie książki i przekonać się, jakże marni jesteśmy jako detektywi w porównaniu do takich umysłów jak chociażby panna Marple.

Zanim zabrałam się za przeczytanie Nocy w bibliotece kilka razy widziałam ekranizację tego dzieła A. Christie, w której w główną rolę wcieliła się uwielbiana przeze mnie w tej kreacji Geraldine McEwan. Mam do filmów całkiem dobrą pamięć, dlatego nie od razu byłam tak entuzjastycznie nastawiona do czytania akurat tej powieści. Po prostu wiedziałam co się wydarzy. I tu spotkała mnie bardzo miła niespodzianka! Mianowicie mordercą okazał się kto inny... Ale nie będę uprzedzać faktów. Trzeba przeczytać i obejrzeć, żeby zauważyć tą różnicę. Niewielką, trzeba przyznać, ale to zawsze jakaś odmiana.


piątek, 1 lipca 2011

"Śmiertelna klątwa i inne opowiadania" - Agatha Christie

Tytuł: Śmiertelna klątwa i inne opowiadania
 Tytuł oryginalny: Miss Marple's Final Cases
 Autor: Agatha Christie
 Tłumaczenie: Agnieszka Bihl
 Rok wydania powieści: 1979
 Ilość stron: 106

Śmiertelna klątwa... to zbiór opowiadań zawierający osiem krótkich historii. W sześciu z nich osąd w sprawie wydaje panna Murple, jednak ostatnie dwie są wyjaśnione są bez jej pomocy. Każde opowiadanie jest inne, jak litery w alfabecie. Mamy więc do czynienia z morderstwem, poszukiwaniem "skarbu", kradzieżą, niewyjaśnioną historią sprzed lat, przywidzeniami, i tajemniczymi, nawiedzonymi staruszkami.

Zaczytałam się ostatnio w powieściach Christie, są świetne, a lektura Śmiertelnej klątwy... nie zajęła mi dużo czasu - dosłownie jeden wieczór. Czytało się  bardzo szybko i przyjemnie. Uwielbiam styl pisania Agathy Christie i jej niesamowite pomysły oraz stworzoną przez nią postać panny Marple. Nad rozwiązaniami niektórych zagadek policja i czytelnik głowi się długo, a mała, niepozorna Marple odgaduje prawdę już po krótkiej chwili. Zazwyczaj przypomina sobie historię jakiegoś dalekiego krewnego, który był podobny do ofiary czy sprawcy całego zamieszania i już za chwilę dokładnie wie co się stało.

Na ten króciutki zbiór składa się osiem historii: Azyl - historia morderstwa, Dziwny żart - opowieść o poszukiwaniu spadku schowanego przez starego wuja, Narzędzie zbrodni - o tym, jak niepozorna, mała rzecz może okazać się bardzo ważna dla sprawy, Śmiertelna klątwa - to opowiadanie o strachu, chciwości i zabójstwie, Idealna służąca - przedstawienie, które zostało idealnie wyreżyserowane oraz Opowiadanie panny Marple, czyli opowieść o nieuwadze i przebiegłej sztuczce. Są to sprawy, nad których rozwiązaniem trudziła się panna Marple. Oprócz tego mamy też dwie inne historie: Lalka krawcowej i Mroczne odbicie. Historie dość tajemnicze...

Polecam wszystkim wielbicielom kryminałów i twórczości Agathy Christie oraz tym, którzy mają mało czasu, lub potrzebują krótkiej książki dla rozluźnienia.

piątek, 3 czerwca 2011

"Zwierciadło pęka w odłamków stos" - Agatha Christie

Tytuł oryginalny: The Mirror Crack'd from Side to Side
Tytuł polski: Zwierciadło pęka w odłamków stos
Autor: Agatha Christie
Tłumaczenie: Elżbieta Gepfert
Ilość stron: 254
Rok wydania: 2009

Literatura A. Christie powala mnie na kolana. Zwierciadło pęka w odłamków stos to dopiero druga książka pióra tej autorki, która przeczytała, ale mimo wszystko uważam ją za jedną z moich ulubionych autorów. Na podstawie jej powieści powstało wiele ekranizacji. Myślę, że najbardziej znanymi są filmy oraz książki opisujące przygody Herculesa Poirot'a oraz panny Murple.

Zwierciadło pęka w odłamków stos to jedna z serii książek opowiadająca o zagadkach rozwiązywanych przez pannę Murple - bystrą staruszkę mieszkającą w małym miasteczku St Mary Mead. Tym razem do morderstwa dochodzi w jednej z posiadłości w miasteczku, Gossington Hall, którą kupiła znana gwiazda filmowa, Marina Gregg. Podczas przyjęcia charytatywnego na rzecz St John Ambulance, które odbyło się właśnie w tej rezydencji, zostaje zamordowana Heather Badcock. 

Z początku podejrzenia padały na męża Heather, jednak później wszystko zaczyna wskazywać na to, że prawdziwym celem była Marina Gregg, a biedna mieszkanka St Mary Mead zginęła przez zbieg okoliczności.  Podczas dochodzenia dochodzi do kolejnego morderstwa, a układanka zaczyna być coraz bardziej kompletna. Z każdą kolejną rozmową, wizytą czy przesłuchaniem Scotland Yard i panna Murple dochodzą do rozwiązania zagadki.

Kto okaże się przebiegłym mordercą, a kto jego prawdziwą ofiarą? Co spowodowało, że ta kobieta musiała zginąć? Tego wszystkiego możecie dowiedzieć się czytając tę książkę. Jeśli jednak ktoś nie przepada za czytaniem zawsze może zobaczyć ekranizację Zwierciadła... 

Dość tajemniczy tytuł pochodzi z dość znanego we wczesnych latach XX wieku poematu A. Tennyson'a Pani na Shalott: 
Zerwana nić jak cienki włos,
Zwierciadło pęka w odłamków stos,

,,Klątwa nade mną”, woła w głos
Pani na Shalott.

Spotkałam się już z tym poematem czytając Liceum Avalon i już wtedy zachwyciłam się nim. Dopiero teraz udało mi się znaleźć cały tekst i chodzi mi po głowie pomysł nauczenia się go na pamięć : )

Wracając do Zwierciadła... mogę powiedzieć jeszcze, że ten kryminał czyta się szybko i bardzo "gładko". Styl autorki jest znakomity, trzyma nas w napięciu i jednocześnie przedstawia nam po kolei wszystkie fakty tak, abyśmy sami mogli snuć swoje domysły na temat zbrodni. W najbliższym czasie planuję zakup kolejnych części serii kryminałów A. Christie z panną Murple w roli głównej i wszystkim polecam je z całego serca!