Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film polski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 stycznia 2013

"Sęp" | Film

Tytuł: Sęp
Reżyseria: Eugeniusz Korin
Produkcja: Polska
Premiera: 11 stycznia 2013

Z każdym dniem mam coraz mniej czasu na czytanie, czego efektem jest recenzja kolejnego filmu, zamiast czytanej od dobrego miesiąca powieści...

Muszę przyznać, że za polskimi produkcjami filmowymi nigdy nie przepadałam. Raczej mnie odpychały, a nie zachwycały. Tym razem jednak dałam się oczarować zwiastunowi, który, gdyby nie rozpoznani przeze mnie polscy aktorzy, wzięłabym za trailer jakiegoś hollywoodzkiego thrillera. Przed pójściem do kina naczytałam się wielu recenzji dotyczących produkcji - jedne były bardzo pochlebne, inne skrajnie krytyczne. Z nastawieniem dość obojętnym zasiadłam przed wielkim ekranem i... oczarowało mnie!

Podczas rozprawy sądowej dochodzi do porwania oskarżonego. Sprawą ma się zająć dwóch policjantów: Sęp (Michał Żebrowski) i Brożek (Daniel Olbrychski). W toku śledztwa odkrywają, że w ciągu ostatnich kilku lat doszło do wielu podobnych porwań: oskarżeni o morderstwa, gwałty i inne zbrodnie masowo znikali z więzień. Dzięki pomyślnym wiatrom i efektywnej pracy udaje im się w krótkim czasie odnaleźć sprawcę ostatniego porwania. Jednak Sęp nie jest do końca usatysfakcjonowany wynikiem śledztwa i sam, na własną rękę, postanawia poszukać dalej. Odkrywa coś zupełnie nieprawdopodobnego i zaczyna niebezpieczną grę, w której stawką jest życie. Na drodze do odkrycia prawdy staje Natasza (Anna Przybylska), która po przeszczepie zaczęła pracę w policyjnym ośrodku szkolenia, i klinika, w której przeprowadzono zabieg. Kiedy już Sępowi udaje się dostrzec rozwiązanie zagadki odkrywa inną stronę problemu, z którym przyszło mu się zmierzyć. Wszystko zobaczone w innym świetle skłania go do podjęcia ostatecznego kroku.

Sęp to na prawdę świetny film! Bardzo rozwinięta i zaskakująca fabuła, wiele wątków, które splatają się w jeden, wspaniała gra aktorska całej obsady. Do tego dochodzi na prawdę fajna muzyka i klimat filmu. Napięcie było budowane powoli, chociaż akurat ono nie było zbyt wysokie. Temat zdecydowanie na czasie, skłania do przemyśleń. Jest to, przynajmniej moim zdaniem, najlepszy polski film z ostatnich kilku lat. Polecam go serdecznie wszystkim uwielbiającym tajemnice!


czwartek, 16 czerwca 2011

Wiedźmińskie opowieści

Tytuł: Wiedźmin
Reżyseria: Marek Brodzki
Gatunek: Serial fantasy
Ilość odcinków: 13
Premiera: 2002r.
W rolach głównych:
Geralt - Michał Żebrowski
Jaskier - Zbigniew Zamachowski
Ciri - Marta Bitner


Mimo powszechnie znanej opinii, jakoby serial ten był beznadziejny i niewarty oglądania, postanowiłam sama się o tym przekonać. Pewnego dnia zupełnie przypadkowo trafiłam na emitowany w Kino Polska jeden z odcinków Wiedźmina. Potem poszperałam w internecie i obejrzałam pozostałe dwanaście odcinków. Zanim zabrałam się za oglądanie dowiedziałam się, że serial został nakręcony na podstawie zbiorów opowiadań Andrzeja Sapkowskiego, a nie jako adaptacja Sagi o Wiedźminie. Byłam tym trochę zawiedziona, ale cóż - nie można mieć wszystkiego.

Oglądając kolejno wszystkie odcinki Wiedźmina przypominałam sobie opowiadania zamieszczone w zbiorach Miecz przeznaczenia i Ostatnie życzenie. A przecież książki te czytałam ponad rok temu. Pomimo tego, wszystko we mnie odżywało - przypominałam sobie niektóre wątki i łączyłam je z innymi. Sama byłam zdziwiona jak bardzo film ten pobudzał w moim mózgu komórki odpowiedzialne za zapamiętywanie. Otwierał kolejno wszystkie szufladki oznaczone etykietą "Wiedźmin" i przenosił ich zawartość na ekran. Moim zdaniem była do naprawdę znakomita adaptacja. Bardzo wierna, a przynajmniej tak mi się wydaje. Przedstawiono najważniejszych wrogów i przyjaciół Wiedźmina jak i jego najciekawsze przygody.

Znalazłam więcej plusów niż minusów tej ekranizacji i dlatego nie wiem, dlaczego niektórzy tak słabo oceniają ten serial? Fantastyczna obsada (w roli Geralta Michał Żebrowski!), kostiumy, scenariusz. Co prawda niektóre "potwory" były dość naciągane i słabo zrobione - fakt. Na przykład smok kuł w oczy tak niemiłosiernie, że nie dało się na niego patrzeć. Jednak poza tym nic nie wzbudziło mojego niezadowolenia. Były również nieznaczne odchylenia od oryginału, ale bez tego nie da się nakręcić dobrego filmu czy serialu. Trzeba nadać mu początek i koniec, a żeby to zrobić i żeby było to zrozumiałe dla widza czasem trzeba nagiąć niektóre opisane fakty.

Jednak najważniejszy, główny wątek, został zachowany. Chodzi mi oczywiście o poszukiwanie Ciri, dziecka, które zostało dla Geralta przeznaczone. Wciąż gdzieś między wszystkimi walkami z potworami i włóczęgą po świecie przemykał wątek poszukiwań. Ktoś gdzieś coś usłyszał, zobaczył... Wiedźmin cały czas wracał do niej myślami. Oczywiście dość często wpadał nasz Wiedźmin na swego przyjaciela - barda Jaskra (grał go Zbigniew Zamachowski), który albo ściągał kłopoty, albo z nich ratował. Równie często Geralt natykał się na Flawicka, byłego wiedźmina, renegata, który za wszelką cenę chciał pozbyć się Geralta i oddać Ciri Cesarzowi, który następnie miał ją poślubić i panować nad światem. Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać tych wszystkich, którzy w jakiś sposób wpływali na decyzje i przygody głównego bohatera, zarówno serialu jak i książek, które były pierwowzorem dla tej ekranizacji. Wszyscy oni nadawali specyficzny charakter temu serialowi.

Zakończę to może trochę jak rozprawkę, ale co mi tam. Uważam, że argumenty, które przytoczyłam powyżej  zachęcą do wydania własnej opinii na temat serialu. Mam oczywiście na myśli to, że każdy kto słyszał kiedyś niepochlebną opinie na temat tej adaptacji, a nie miał jeszcze okazji jej obejrzeć powinien to uczynić jak najszybciej. Według mojej oceny serial ten jest dobry. Nie jest to może dzieło wybitne, ale zdecydowanie warte obejrzenia. Polecam szczególnie fanom twórczości Sapkowskiego i wszystkim zainteresowanym fantastyką : )