Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Top 10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Top 10. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 kwietnia 2013

Top 10: ulubione gwiazdy kina

Top 10 to akcja, przy okazji której na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Tematy w piątki pojawiają się na blogu Klaudyny.


Temat  to "ulubione gwiazdy kina"

Myślę, że nawet gdyby temat się nie pojawił stworzyłabym podobną listę w najbliższym czasie. Ostatnio na potęgę zaczęłam oglądać filmy i co rusz wyszukuję jakieś nowe lub stare, które chciałabym obejrzeć po raz pierwszy lub wtóry. A jak szukam? Przez grających w poszczególnych produkcjach aktorów, którzy zapadli mi w pamięć lub zachwycili ostatnio. Temat teoretycznie obejmuje dziesięć gwiazd kina płci dowolnej, więc postaram się tak ustawić ranking, żeby podzielić miejsca w miarę równo. między aktorów i aktorki. Wybrałam 12 przedstawicieli płci męskiej i 8 żeńskiej - zaraz też ich "podzielę". (Zaznaczę przy tym od razu, że kryteria oceny są tak różne, że nie sposób porównywać tych wszystkich gwiazd ze sobą :))


Moje ulubione gwiazdy kina przed 40. urodzinami:
Emma Watson (za rolę Hermiony w "Harrym"), Amanda Seyfried (mogłabym wymieniać i wymieniać, ale ostatnio widziałam ją - i bardzo mi się podobała - między innymi w "Wyścigu z czasem", "Mamma mia" i "Dziewczynie w czerwonej pelerynie"), Jenifer Lawrence (wbrew pozorom nie tylko za rolę w "Poradniku pozytywnego myślenia", ale ze względu na "Igrzyska śmierci, które osobiście uwielbiam!), Nina Dobrev (serialowa Elena z "Pamiętników Wampirów"), Penelope Cruz (kilka na prawdę fantastycznych ról między innymi "SEXiPIStOLS" i "Vanila sky"), Keira Knightley (głównie za "Piratów z Karaibów), Channing Tatum (niewiarygodnie jak dużo filmów z nim widziałam nie zwracając na niego uwagi! Dopiero po "Ona to on" przyjrzałam się mu uważnie i muszę stwierdzić, że w "Step up" i "Wciąż ją kocham" też zagrał całkiem całkiem - a do tego jest na prawdę przystojny - inaczej magazyn "people" nie nadałby mu miana "najprzystojniejszego mężczyzny" dwa razy), Ian Somerhalder (nie tylko za rolę Damona w "Pamiętnikach" - w "Turnieju" też grał świetną postać - do tego, tak jak kolega wcześniej, przystojny), Bradley Cooper (zrobiło się o nim głośno po "Poradniku pozytywnego myślenia", ale ja polubiłam go za rolę w "Kluczu do serca", poza tym przez długi czas nie zdawałam sobie sprawy, że w dłuższych włosach grał w "Kac Vegas :) ), Leonardo DiCaprio (ostatnio wspaniale grał w "Django" i tego będę się trzymać! Ale są też inne na prawdę dobre role jak choćby w "Infiltracji".)


Moje ulubione gwiazdy kina po 40. urodzinach:

Halle Berry (polubiłam bardzo po roli w "Jamesie Bondzie", a ostatnio zachwycałam się jej grą w "Atlasie chmur), Angelina Jolie (lubię ją chyba za całokształt twórczości... "Pan i Pani Smith", "Tomb Raider", "Turysta", "Złodziej życia"), Johnny Depp (jak można go nie lubić? Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tej postaci znanej i lubianej między innymi z "Edwarda nożycorękiego", "Charliego i fabryki czekolady", "Piratów z Karaibów czy "Imaginarium doktora Parnassusa"),Tom Cruise (bardzo polubiłam za "Vanila Sky"), Matt Damon (po obejrzeniu "Trylogii Bourne'a" bardzo go polubiłam, świetnie zagrał też w "Infiltracji"), Michał Żebrowski (mój ulubiony polski aktor! Ostatnio niezła rola w "Sępie", świetna gra w "Ogniem i mieczem" no i jedyna rzecz, dla której warto obejrzeć "Wiedźmina" to Gerald, którego gra), Viggo Mortensen (jako Aragorn we "Władcy Pierścieni był wspaniały), Brad Pitt (lubię za "Pana i Panią Smith" oraz "Wywiad z wampirem"), Tom Hanks (tu też można by długo wymieniać, ale najbardziej utkwił mi w pamięci w roli z "Zielonej mili", "Kodu Leonarda Da Vinci" i "Atlasu chmur"), Daniel Craig (może nie jest najlepszym z aktorów wcielających się w tytułową postać "Jamesa Bonda", ale muszę przyznać, że na prawdę świetnie grał w "Dziewczynie z tatuażem" i "Oporze"). 

czwartek, 10 maja 2012

Top 10: ulubione animacje

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Tematy w każdy piątek pojawiają się na blogu Klaudyny.

Temat na ten tydzień to "ulubione animacje".

Dawno już nie robiłam żadnych rankingów i przyznam szczerze, ze i tym razem nie miałam takiego zamiaru, ale przypadkiem trafiłam na bloga, na którym "Top10" było najnowszym postem. Kiedy zobaczyłam tytuły Disney'owskich bajek postanowiłam wziąć się w garść i stworzyć własną listę. Mam tylko nadzieję, że zmieszczę się w 10 :D (Kolejność, standardowo, nie ma znaczenia.)


1. Bajki Disney'a (między innymi Król Lew, Tarzan, Mała Syrenka, Herkules, Pocahontas, Mulan, Anastazja, Piotruś Pan... i cała reszta!) - Bajki, z którymi mam najwięcej wspomnień to właśnie te produkcji Disney'a. Są wspaniałe! Ich fabuła oczarowuje, a piosenki same wchodzą do głowy. Cały czas chętnie do nich powracam.

2. Gumisie - "Zobacz sam, jak Gumisie skaczą tam i siam". Najwspanialsza dobranocka jaką oglądałam i przy której do tej pory potrafię śmiać się do rozpuku.

3. Odlotowe Agentki - Która dziewczyna nie chciała kiedyś zostać jedną z nich? Sam, Clover i Alex! Co prawda nigdy nie byłam (i nie będę) tak wielką miłośniczką zakupów jak one, ale o odrzutowym plecaku i innych gadżetach mogę pomarzyć...

4. Shrek- ogr, jego osioł i ich wspaniałe przygody. Jak ich nie uwielbiać?

5. Johny Bravo - ten zapatrzony z siebie egocentryk był po prostu zabawny. Śmieszył mnie wtedy i jeszcze bardziej śmieszy mnie teraz, kiedy sobie przypominam o jego nieudanych próbach podrywu.

6. Księżniczka Łabędzi - śliczna bajka, którą mogłabym oglądać na okrągło. Chyba wszystkim znana jest piosenka "Na dłużej niż na zawsze". Jest to jedna z tych piosenek, które zapadają tak głęboko w pamięć, że nie sposób o nich zapomnieć. Nawet umiem zagrać jej fragment :)

7. Tabaluga - jedna z mich ulubionych dobranocek (wiele ich nie było). Teraz, w liceum, sentyment do tej animacji wzrósł... :D

8. Atomówki - może niezbyt mądra bajka, ale ja bym chciała być stworzona ze "związku X" i ratować co dnia moje miasto przed cudacznymi potworami.

9. Król Szamanów - tylko dla chłopaków? A skąd! Co prawda nigdy nie oglądałabym tej bajki gdyby nie kuzyni, ale później to ja przypominałam im o naszym wieczornym seansie z Jo i jego drużyną.


10. Spiderman - i kolejna bajka, którą oglądałam wieczorami. Przygody Spidermana zawsze mnie fascynowały. A jaka byłam szczęśliwa kiedy rodzice pozwalali mi oglądać coś w telewizji po 20... :D


To by było na tyle. A teraz, po tych chwilach wspomnień chyba muszę obejrzeć którąś z tych bajek :)



wtorek, 14 lutego 2012

Leniwe ferie :D

Witam Was po prawie dwóch tygodniach nieobecności. W tym czasie jednak nie udało mi się przeczytać żadnej książki, czego ogromnie żałuję, ale za to zwiedziłam zaśnieżony Rzym i obejrzałam parę na prawdę ciekawych filmów. Chciałabym dziś zmieścić wszystkie moje zaległości w jednym poście. Właśnie dlatego napiszę:
 - 2 skrótowe listy "Top 10"
 - krótkie recenzje (a może bardziej opisy) trzech filmów
Bierzmy się do roboty!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi. Tematy w każdy piątek pojawiają się na blogu Klaudyny.

Tematy, które przedstawię to "ulubieni bohaterowie" i "książki, które byśmy chcieli znów po raz pierwszy przeczytać"


Tomek Wilmowski - Alfred Szklarski, Jason Bourne- Robert Ludlum, Albus Dumbledore J. K. Rowling, Derfel - Bernard Cornwell, Damon Salvatore - L. J. Smith, Vito Corleone / Michael Corleone - Mario Puzo, Gerald z Rivi - Andrzej Sapkowski, Winnetou - Karl May, Old Surehand - Karl May. Są to bohaterowie książek mniej lub bardziej znanych. Zostali stworzeni w bardzo różniących się od siebie światach, ale kiedy dłużej się zastanawiam, wszyscy są w pewien sposób niebezpieczni lub groźni. To ciekawych panów wybrałam ;>


Serie: Pamiętniki Wampirów, Harry Potter, Opowieści z Narnii, Emilka ze Srebrnego Nowiu, opowieści o Tomku i Millenium oraz książki: Anioły i Demony, Ojciec Chrzestny, Taniec Czarownic i  Eden to książki, które chętnie przeczytałabym raz jeszcze. Najlepiej jednak byłoby zapomnieć o nich i móc na nowo poznawać i przeżywać przygody bohaterów oraz ich samych.

Filmy, które obejrzałam podczas ferii były, jakby to ująć, straszne. Tylko jeden z nich widziałam już wcześniej, a był to mianowicie film amerykański nakręcony na podstawie książki o tym samym tytule. Chodzi mi o Anioły i Demony. Nie wiem czy jest ktoś kto nigdy nie słyszał o książce lub filmie, ale żeby wszystko było okej: Profesor Langdon zostaje poproszony o pomoc w rozwikłaniu zagadki. Po śmierci papieża, przed rozpoczęciem konklawe zostaje porwanych czterech kardynałów, którzy są faworytami do fotela papieskiego. Zaraz po porwaniu do Watykanu został dostarczony list z anagramem, który rzuca podejrzenia porwania na iluminatów. Grożą oni, że zabiją kardynałów, a potem zniszczą sam Watykan, a użyją do tego wykradzionej z CERNu antymaterii. Film trzyma w napięciu, a sceneria, czyli piękne stare kościoły, Rzymskie uliczki i place z fontannami dodają klimatu. Bardzo polecam!

Widziałam też film Daybreaker (Świt), o którym nie słyszałam nigdy przedtem i nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Zaszokował mnie bardzo pozytywnie :) Jest jednak przeznaczony tylko dla wybranej grupy widzów, bo jeśli ktoś nie przepada za wampirami i wszystkim co z nimi związane pogardzi nim i uzna za niewarty oglądania. Film przenosi nas w przyszłość, w której większość ludzi została przemieniona w wampiry. Życie toczy się nocą, a podczas dnia poza budynkami przebywają tylko wolni ludzie, którym udało się umknąć przed żądnymi krwi potworami. Trwają jednak badania nad substytutem, który miałby zastąpić prawdziwą krew i tym samym pozwolić na odbudowę populacji ludzi. Odpowiedzialny za to naukowiec, Edward (czyż to nie popularne imię dla wampira?) jest z przekonania przeciwny pożywianiu się ludzka krwią i z całego serca dąży do wykonania powierzonego mu zadania. Pewnego dnia wpada przypadkiem na ludzi i ratuje ich przed schwytaniem przez inne wampiry. Ten jeden gest zmienia całe jego życia, a także świat, który przez 10 lat pozostawał niezmieniony. Film trzyma w napięciu i ogląda się go całkiem przyjemnie. Sceny z "sikającą krwią" są, jak na horror akcji z wampirami w roli głównej przystało, ale czerwień i czerń ulubionego pożywienia bladych jak marmur "ludzi" nie dominuje filmu.

Ostatni film, który widziałam będąc na feriach to ostatnia część Trylogii Millenium - "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet". Co prawda nie widziałam części drugiej, a pierwszą tylko w wersji hollywoodzkiej, ale znałam historię i zamiast skupiać się na niej i zagmatwanych wątkach, które znałam, mogłam przyjrzeć się samemu filmowi. Chociaż niektóre sceny były rzeczywiście brutalne to atmosfera w filmie była o wiele spokojniejsza niż w popularnym teraz kinie amerykańskim. Polecam szczególnie ze względu na to iż jest to ekranizacja książki, którą uwielbiam!

I to by było na tyle :)

wtorek, 24 stycznia 2012

Top 10: ulubione postaci kobiece


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Tematy w każdy piątek pojawiają się na blogu Klaudyny.

Temat na ten tydzień to "ulubione postaci kobiece"


Inspirując się rankingami innych blogerów oraz własnymi przemyśleniami i upodobaniami sporządziłam swoją listę ulubionych postaci kobiecych. Doszłam do ośmiu i muszę przyznać, że żadna więcej literacka bohaterka nie przychodzi mi do głowy. Tym razem moje "Top 10" zaprezentuje się jako "Top 8" :D


Lisbeth Salander, Trylogia Millenium - Stieg Larsson
Chociaż ta dziewczyna bardziej nadaje się do bezwarunkowego nielubienia, poczułam do niej dużą sympatię już na samym początku książki. Bardzo tajemnicza i skryta Lisbeth jest jedną z najbarwniejszych i najbardziej zaskakujących postaci w ogóle! Nie utożsamiam się z nią, ale podziwiam za upór i kierowanie się swoimi ideałami, swoją moralnością.


Panna Marple, bohaterka kryminałów Aghaty Christie
Przemiła staruszka rozwiązująca zagmatwane zagadki kryminalne. Choć brzmi to trochę niedorzecznie postać panny Marple jest tak rzeczywista, że mogłaby istnieć na prawdę i nie zdziwiłabym się spotykając ją na ulicy. Przepadam za jej charakterem i za wspaniałym umysłem, którym ogarnia wszystkie, nawet najdrobniejsze szczegóły układanki!


Hermiona Granger, Harry Potter - J. K. Rowling
Najpilniejsza uczennica całego Hogwartu. Kto nie chciałby mieć takiej łatwości w nauce i takich wspaniałych przyjaciół za razem? Chociaż na początku Hermiona sprawiała wrażenie zarozumiałej dziewuszki szybko ją polubiłam. I od dawna jest jedną z moich ulubionych postaci kobiecych. Towarzyszy mi odkąd tylko pamiętam :)


Sally Alan, seria przygód Tomka Wilmowskiego - Alfred Szklarski
Kiedyś w szkole w ramach wypracowania o silnych postaciach kobiecych w literaturze posłużyłam się przykładem Sally. Jest to moja ulubiona drugoplanowa postać kobieca. Pojawia się w serii książek tylko epizodycznie na początku, a mimo to odczuwamy jej obecność cały czas. Lubię ją za to, że była Sally, że dorastała razem ze mną.


Anaid Tsinoulis, Wojna Czarownic - Maite Carranza
Bohaterka serii Wojna Czarownic do znanych w świecie literatury nie należy. Mnie jednak zachwycił jej upór w dążeniu do celu, jej bezwarunkowa wiara w drugą osobę i chęć postawienia na swoim. Jest jedną z bohaterek, z którymi utożsamiam się nie tylko z racji podobnego wieku, ale niektórych cech charakteru.


Sari Arany, Taniec Czarownic - Jessica Gregson
Jej postawa i przemiana poruszyły mnie do głębi. Z małej, niepozornej i wyrzuconej na margines społeczny dziewczynki wyrosła silna kobieta, która sama radziła sobie ze swoimi problemami. Jej chęć bycia wolną cały czas była wyczuwalna nawet gdy ta wolność została jej odebrana.


Emily Starr, Emilka - Ludy Maud Montgomery
Nigdy nie zastanawiałam się dlaczego ta bohaterka ma dla mnie takie znaczenie. Odpowiedź jest bardzo prosta - towarzyszy mi od małego. Emilka była pierwszą poznaną prze ze mnie osobiście literacką postacią. Wzorowałam się na niej kiedy byłam młodsza. Chciałam widzieć świat takim, jakim ona go widziała i tworzyć go takim, jakim ona go wokół siebie tworzyła.


Łucja Pevensie, Opowieści z Narnii - C. S. Lewis
Łucja, najmłodsza z czwórki rodzeństwa szukających przygód w starej Szafie odznaczała się wielką odwagą. Chociaż sama najmłodszym dzieckiem nie jestem i nigdy nie miałam problemów Łucji wynikających z jej, tak zwanej, pozycji wśród rodzeństwa, to utożsamiam się z nią kiedy myślę o przekonywaniu innych do swoich racji. I jej i mi zazwyczaj po wielu trudach, to się udawało :)



Tak oto prezentuje się moje "Top 8". Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć w przyszłym tygodniu 10 postaci męskich :) Jak prezentują się Wasze ulubione bohaterki?

sobota, 14 stycznia 2012

Top 10: Ulubione cytaty z literatury

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Tematy w każdy piątek pojawiają się na blogu Klaudyny.

Temat na ten tydzień to "ulubione cytaty z literatury"

"Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności.
- Harry Potter i komnata tajemnic, J. K. Rowling

"Przysięgam uroczyście, że knuję coś niedobrego.
- Harry Potter i więzień Azkabanu, J. K. Rowling

"Siła woli pozwala nam zwyciężyć każdą przeciwność losu.
Scarlett, Barbara Baraldi

"Po dwóch latach włóczęgi po równinach Andaluzji znał już na pamięć wszystkiej jej zakamarki i w tym właśnie tkwił sens jego życia - w wędrówce.
- Alchemik, Paulo Coelho

"Tak na prawdę magia jest tylko gałęzią fizyki. (...) Fantazja to liczby.
- Światła września, Carlos Ruiz Zafón

"W chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze." - Cień Wiatru, Carlos Ruiz Zafón

"– Przyjaźń – według mojej definicji – zasadza się na dwóch rzeczach – powiedział nagle. – Szacunku i zaufaniu. Oba czynniki są niezbędne. I muszą działać w obie strony. Można żywić do kogoś głęboki szacunek, ale bez zaufania przyjaźń się rozpada.
- Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, Stieg Larsson

"Jaki tam znowu cyklon - roześmiał się bosman. - Wielorybszczaki bujają się na sznurze opasującym dookoła Ziemię dla oznaczenia równika i rozhuśtały całe morze, to wszystko.
- Tomek w krainie kangurów, Alfred Szklarski

"Strąć tyle sójek, ile dusza zapragnie, jeśli uda ci się trafić, ale pamiętaj, że grzechem jest zabić drozda.
- Zabić drozda, Harper Lee

"Jeśli chce się zachować tajemnicę, należy ukryć ją nawet przed sobą.
- Rok 1984, George Orwell

Oto i jest moja lista 10 ulubionych cytatów. Pewnie znalazłoby się ich więcej, ale nie było takiej potrzeby. Odkurzając moją pamięć (i niektóre książki) w poszukiwaniu Tych Wybranych odkryłam jak dawno nie zaglądałam do niektórych, przeczytanych już, książek stojących na półce. Ale to zmieni się na pewno :)

Jak tam Wasze listy "Top 10 ulubionych cytatów"? 

czwartek, 5 stycznia 2012

Top 10: książki do przeczytania w 2012 roku

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Tematy w każdy piątek pojawiają się na blogu Klaudyny.


Temat na ten tydzień to "książki do przeczytania w 2012 roku"


Już od jakiegoś czasu snuję plany co do tego co przeczytam w najbliższym czasie, czyli w przybywającym roku. Moja "Top 10" przedstawia się następująco:


Gra Anioła to książka, która na mojej półce zalega od bardzo dawna. Po przeczytaniu Cienia Wiatru mam ogromną ochotę zapoznać się z kontynuacją historii, którą stworzył dla nas Carlos Ruiz Zafón. Jest to jednak książka dość obszerna, więc planuję przeczytać ją podczas dłuższych ferii lub wakacji.


Trylogię Millenium otrzymałam na Święta, ale lekturę planuję od bardzo dawna. Co chwile czytam gdzieś lub słyszę same pochlebne opinie. Ponad to niedługo wychodzi film na podstawie tej trylogii, który bardzo chciałabym obejrzeć. 


Przekleństwo Odi to trzecia część trylogii Wojna Czarownic, którą czytałam ponad rok temu. Jednak do tej pory nie udało mi się nigdzie dostać ostatniej części i oczekiwanie na zakończenie przeciągało się niemiłosiernie. Teraz książka stoi na półce i czeka na swoją kolej w 2012 roki.


Północ - jest to kolejna książka, która jest częścią pewnej sagi. Pozostale części Pamiętników Wampirów czytałam na początku zeszłego roku, a teraz muszę dokończyć to co zaczęłam.


Książka 1Q84 to pozycja z którą postanowiłam się zapoznać, ponieważ tak często mówi się o niej u Klaudyny. Oprócz tego, po przeczytaniu recenzji, byłam bardzo zafascynowana akcją książki i chyba właśnie to przekonało mnie to wciągnięcia jej na tą listę.


Dracula to klasyk, który mrozi krew w żyłach. Teraz, gdy tyle jest w literaturze młodzieżowej wampirów lśniących i kochających chciałabym poznać wampira-potwora. Takiego wampira, który rzeczywiście byłby groźny i za razem fascynujący.


Z Szeptem spotkałam się po raz pierwszy na lekcji języka polskiego, kiedy to każdy miał zaprezentować książkę wartą przeczytania. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, ale niestety do tej pory nie miałam okazji bliżej przyjrzeć się tej pozycji.


Ofiara w środku zimy zapowiada się na trzymający w napięciu kryminał. Jest to jedna z czterech książek, które opowiadają o morderstwach - każda na jedną porę roku. W bibliotece udało mi się znaleźć tylko część "letnią", ale może to właśnie od niej zacznę?


Książę mgły to kolejna książka napisana przez Zafóna, która znalazła się na mojej liście. Mogłabym wciągnąć tu jeszcze Pałac Północy. Wierzę, że napisane będą w klimacie podobnym do Świateł Września. Wtedy znakomita lektura młodzieżowa gwarantowana!


Dotyk zła to jedna z książek Alex Kavy, która ostatnio jest bardzo chwaloną autorką. Mam ogromną ochotę zapoznać się z jej twórczością!




Mam nadzieję, że w roku 2012 uda mi się przeczytać książki, które sobie wybrałam. Te i wiele więcej. Niektóre z tomów, które stoją już u mnie na półce są bardzo obszerne i wydaje mi się, że czytanie ich zajmie mi trochę czasu, ale uśmiech pojawia mi się na twarzy, kiedy o nich myślę :)

poniedziałek, 21 listopada 2011

Top 10: Największe wyciskacze łez!

Postanowiłam tym razem (w końcu!) wziąć udział w akcji "Top 10" organizowanej przez Futbolową. W tym tygodniu tworzymy listę dziesięciu największych wyciskaczy łez!

Nie będzie to może zbyt trudne w moim przypadku, ponieważ rozklejam się nad każdą czytaną książką. Problemem może stać się wybranie tych dziesięciu, przy których płakałam najbardziej. Ale do dzieła!



Tomek wśród łowców głów, Alfred Szklarski

Przeczytałam całą serię książek opisujących przygody młodego Tomka Wilmowskiego i na wszystkich wylałam morze łez. Jednak to właśnie podczas lektury tej części moje oczy cały czas były mokre od płaczu. Wszystko to za sprawą Sally, która ledwo trzymała się przy życiu.

  Taniec czarownic, Jessica Gregson

Poznajemy młodziutką Sari, która w chwili rozpoczęcia historii traci ojca. Traci również zainteresowanie ludzi z miasteczka, jest pozostawiona sama sobie. Dorasta, zakochuje się, z czasem jej problemy stają się coraz mniejsze. Jednak przewrotny los sprawia, ze traci swoją wolność i niezależność. Jest to walka kobiety o swoje! Nad jej troskami płakałam całe wieczory!

  Harry Potter i Zakon Feniksa, Joanne K. Rowling


Kto nie zna Harry'ego Pottera niech zapadnie się pod ziemię lub czym prędzej zabierze się za czytanie! Dlaczego jako "największy wyciskacz łez" wytypowałam akurat tą część z całej serii? Przecież to w ostatnie ginie najwięcej osób, z którymi byliśmy zżyci. Mimo to dla mnie największą tragedią była śmierć Syriusza. Gdy Ojciec Chrzestny Harry'ego w ułamku sekundy pożegnał się z żywymi łzy nie przestawały cieknąć mi strumieniami po policzkach!


  Cień wiatru, Carlos Ruiz Zafón

Tajemnica, którą skrywa książka jest pełna smutku i żalu. Daniel, chłopiec, dzięki któremu poznajemy wszystkie sekrety i odpowiedzi na dręczące nas pytania, jest bardzo wrażliwy. Przeżywa wszystko bardzo mocno. Do tego dochodzą zdarzenia rozgrywające się w tle oraz poczynania, nieraz szaleńcze lub lekkomyślne, przyjaciół chłopca. Wszystko to sprawia, że odbieramy emocje bohaterów i sami możemy je poczuć.

  Oskar i Pani Róża, Eric-Emmanuel Schmitt


Jest to opowieść o umieraniu. O umieraniu, ale też o życiu, dorastaniu i zaufaniu. Czytamy listy 10cio letniego Oskara i razem z nim przeżywamy te ostatnie kilka dni jego życia, w ciągu których przechodzimy przyspieszony kurs dojrzewania. Wzruszająca i bardzo piękna historia. Zużyłam przynajmniej jedno opakowaniu chusteczek, a przecież opowieść liczy sobie zaledwie około 60 stron!


  Kamienie na szaniec, Aleksander Kamiński


Ta książka jest dowodem na to, że przy literaturze skupiającej się głównie na historii można płakać i płakać... Historia Alka, Rudego i Zośki znana jest każdemu, kto chociaż odrobinę interesował się tym, co działo się na lekcjach języka polskiego w gimnazjum. Ze swojej strony muszę dodać, że żywo interesowałam się zdarzeniami, które miały miejsce w książce z racji mojego hobby, jakim jest harcerstwo. Towarzysząc chłopcom podczas akcji sabotażowych, a potem również dywersyjnych nie mogłam wytrzymać napięcia i... po prostu rozklejałam się!

  Opowieści z Narnii, Clive Staples Levis


Narnia ma piękną historię. Piękną, ale równie tragiczną i usłaną wielkimi poświęceniami. Nie ma części, zawartej w tym zbiorze, w której nie popłynęłaby po naszym policzku choć łza. A prawda jest taka, że tracimy wiele łez przeżywając przygody wraz z bohaterami odkrywającymi ten inny świat. Szczególnie w części ostatniej, w której już na zawsze żegnamy naszych książkowych przyjaciół.

  My, dzieci z dworca ZOOKai Hermann, Horst Rieck


Tu cierpienie, żal i smutek  zlewają się w jedno. Do tego dochodzi jeszcze ból i głód. Życie Christiane F. jest jedną tragedią, która początek ma w narkotykach i kończy się również nimi. Czytając tą książkę płakały nie tylko moje oczy, ale także rozum i serce, bo jest to historia prawdziwa. Próbowałam zrozumieć jak można dopuścić do czegoś takiego i nie umiałam znaleźć odpowiedzi. Płakałam, bo nie potrafiłam zareagować w inny sposób. 


  Emilka ze Srebrnego Nowiu, Lucy Maud Montgomery


Na prawdę dawno czytałam Emilkę. To co utkwiło w mojej pamięci to fakt, że była to pierwsza książka, przy której pamiętam, że płakałam. Historia Emilki jest bardzo smutna - traci matkę, później ojca. Trafia do dalekiej rodziny, gdzie, chociaż wszyscy chcą dla niej jak najlepiej, nikt jej nie rozumie. Razem z Emilką pisałam listy, których nigdy nie wysłała, chodziłam do szkoły i biegałam po zielonej łące. Będzie mi towarzyszyć zawsze.


  13 Poprzeczna, Małgorzata Gutowska


Łzy podczas lektury tej książki mogą niektórych zadziwić. Dla mnie jednak są czymś oczywistym. Wyrażają emocje każdego rodzaju, ale moje łzy najczęściej spowodowane są tragedią lub ogromnym smutkiem. W tym przypadku najpierw płakałam nad losem jednej, a na końcu czterech dziewczyn. Najpierw dlatego, ze to co je spotykało w życiu było nie fair, potem dlatego, ze odnalazły szczęście.


Uff! Skończone! Ale nie spodziewałam się, że zajmie mi to tyle czasu i tyle miejsca! Cieszę się jednak, że zrobiłam taka listę - sama nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym czy płaczę czytając, czy też nie. I co właściwie wywołuje u mnie łzy. :)