Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100 tytułów BBC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100 tytułów BBC. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 czerwca 2021

"Przygody Alicji w Krainie Czarów" - Lewis Carroll

Alicja w Krainie Czarów
stała się inspiracją do wielu innych dzieł. Często można spotkać odniesienia do niej w innych utworach literackich lub filmach (są to zarówno adaptacje filmowe jak i inspiracje lub motywy). Książka ta widnieje na wielu listach "książek, które trzeba przeczytać" i jest powszechnie znaną i lubianą opowieścią (a przynajmniej takie zawsze odnosiłam wrażenie). Jak to się stało, że aż do tego roku nie miałam z Alicją wiele wspólnego? Jakim cudem nigdy nie obejrzałam nawet fragmentu Disney'owskiej animacji ani filmu z Johnym Deppem i Heleną Bonham Carter? Też nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Tak się jednak stało. Postanowiłam zmienić ten stan rzeczy po obejrzeniu "The King: Ethernal Monarch", bo uznałam, że skoro nawet w koreańskich dramach mogę znaleźć odniesienia do tej książki to wypadałoby się z nią zapoznać. Udało mi się znaleźć Alicję w Krainie Czarów na storytel (więc mogłam posłuchać jej niezwłocznie). A przy okazji jakiejś niedawnej dyskusji pomieszałam Lewisa Carrolla z C. S. Lewisem (shame on me) co uznałam za znak, że trzeba się w końcu zapoznać z twórczością tego pierwszego.

No więc o czym jest Alicja w Krainie Czarów? Dla tych, którzy tak jak ja przespali ten fragment życia, w którym wszyscy inni poznawali jej przygody napiszę po krótce. Jest to opowieść o Alicji, która pewnego dnia spostrzega białego królika i postanawia za nim podążyć w głąb króliczej nory. W dziwnej krainie, do której trafia, na przemian maleje i rośnie po spożyciu magicznie pojawiających się napojów i posiłków, spotyka mówiące zwierzęta oraz wiele innych fantastycznych postaci i przeżywa niesamowite przygody.

I ja może wyjdę teraz na zbyt dorosłą (zdziadziałą) żeby przygody Alicji mnie fascynowały albo zbyt infantylną żeby zrozumieć zawarte w utworze aluzje, ale zupełnie mi się Alicja w Krainie Czarów nie podobała. Umiem sobie wyobrazić siebie dwadzieścia lat młodszą zafascynowaną przygodami tej małej dziewczynki, która z ciekawością sięga po wszystko co ma w zasięgu ręki i w ten sposób odkrywa świat. Ale będąc sobą w wieku obecnym wszystkie zachowania Alicji, WSZYSTKIE, mnie irytowały. I jej przygodnych kompanów również. Z drugiej strony, świadoma istnienia drugiego dna w tej historii, próbowałam wyłapać jak najwięcej nawiązać do... czegokolwiek. Ale mi się to nie udało. To znaczy, owszem, było kilka odniesień do matematyki, z którą zawodowo był związany autor, ale innych części wspólnych z żadnym znanym mi zbiorem nie znalazłam. No i niestety okazuje się, że w tym wypadku przydałaby się znajomość języka francuskiego i epoki wiktoriańskiej, bo to do nich pojawiają się nawiązania w utworze. 

Mimo raczej negatywnego, niż nawet neutralnego stosunku do tej historii, mam świadomość jak duży wpływ Alicja w Krainie Czarów wywarła na kulturę w ogóle. I ten wpływ mnie najbardziej fascynuje. Sformułowania takie jak "wpaść do króliczej nory" czy w ogóle postaci występujące w książce utożsamiające pewne zachowania (biały królik, królowa kier) na stałe weszły do użytku w wielu językach (i krajach) tworząc pewną wspólną dla wszystkich płaszczyznę porozumienia. (Tak, nawet Ci, którzy nie czytali wcześniej tej książki widzieli, że "wpaść do króliczej nory" to ni mniej, ni więcej, jak rozpocząć przygodę lub znaleźć się w jakiejś surrealistycznej sytuacji.) 

Podobała mi się czy nie, na pewno po lekturze Alicji w Krainie Czarów czuję się bardziej świadomą odbiorczynią kultury. Bo odniesienia do tej powieści na prawdę można znaleźć wszędzie. A odnajdywanie i rozumienie takich nawiązań zawsze mnie cieszyło i bawiło. 

Tytuł: Alicja w Krainie Czarów 
Tytuł oryginalny: Alice’s Adventures in Wonderland 
Autor: Lewis Carroll


środa, 3 września 2014

"Harry Potter i więzień Azkabanu" - J. K. Rowling

Seria: Harry Potter
Tytuł: Harry Potter i więzień Azkabanu
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Prisoner of Azkaban
Autor: J. K. Rowling
Ilość stron: 450
Wydawnictwo: Media Rodzinna


Któż nie zna Harry'ego Pottera? Chyba wszyscy wiedzą kim był "Chłopiec, Który Przeżył". Ja też wiem, ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi przypomnieć sobie o co właściwie chodziło w książce. Filmy, które z resztą uwielbiam, nie oddają całkiem charakteru powieści i nie są w stanie przekazać wszystkich informacji zawartych w pierwowzorze. Poza tym Harry Potter i więzień Azkabanu to część, którą w swoim wcale nie długim życiu przeczytałam najmniej razy. Teraz nowiutka książka trafiła na moją półkę żeby uzupełnić kolekcję i stwierdziłam, że nieczytana książka nie może stać wśród tych przeczytanych...

Z pilnie strzeżonego więzienia dla czarodziei ucieka groźny morderca. Mówią o nim nawet w mugolskich mediach, co oznacza, że zbieg jest wyjątkowo niebezpieczny. Harry w tym czasie spędza jak zwykle letnie wakacje u Dursley'ów na Privet Drive 4, skąd nieświadomy zagrożenia pewnego dnia ucieka. Od tej pory natyka się na czarnego kudłatego psa. Według profesor Trelowney, nauczycielki wróżbiarstwa - jednego z nowych przedmiotów, którego Harry, Ron i Hermiona uczą się w trzeciej klasie, ten pies to Ponurak: omen śmierci. Jaki związek istnieje między Syriuszem Blackiem, jedynym czarodziejem, który uciekł z Azkabanu a Harrym Potterem? Czy i w tym roku Harry'emu przyjdzie zmierzyć się z Sami-Wiecie-Kim? Jeśli ktoś jeszcze tego nie wie to najwyższy czas to zmienić! 

Jestem trochę starsza niż wtedy, gdy po raz pierwszy czytałam HP i więzień Azkabanu. Mimo to przeżywałam całą historię ponownie z niesłabnącym zapałem śledząc losy bohaterów, ich emocje i działania. Niektóre sceny odtwarzały się w mojej pamięci samoistnie. Były to te, które w filmie zaadaptowano z niezwykłą dokładnością, z dialogami słowo w słowo. Inne musiałam sobie wyobrazić i chyba to sprawiało mi największą frajdę. 

Język, jak to w książkach młodzieżowych, jest bardzo przystępny. Nie ma zbyt wielu dziwnych słów (poza tymi całkiem magicznymi oczywiście, ale do niech na końcu zamieszczony jest słowniczek) ani rozdmuchanych w nieskończoność zdań. Każdy szczegół cieszy tu odbiorcę. Niezbyt długie, ale trafne opisy, dynamiczne dialogi, zabawne sytuacje. Przez 450 stron książki przewija się wiele emocji, tych pozytywnych i negatywnych, które pozwalają czytelnikowi wczuć się w sytuację bohaterów i zrozumieć ich świat. Harry, Ron, Hermiona i pozostałe mniej lub bardziej ważne postaci uczą nas wagi przyjaźni, zaufania, oddania sprawie, poświęcenia i wiary w swoje umiejętności. Uczą nasi i również bawią. Nic dziwnego, że Harry Potter jest uwielbiany przez czytelników na całym świecie! 

Film to nie to samo co książka, więc jeśli ktoś z serią miał do czynienia tylko na srebrnym ekranie to najwyższy czas to zmienić! W końcu nikt nie chce być mugolem :)

Ocena: 9/10 (rewelacyjna)

poniedziałek, 24 marca 2014

"Jądro Ciemności" - Joseph Conrad

Tytuł: Jądro ciemności
Tytuł oryginalny: Heart of Darkness
Autor: Joseph Conrad
Ilość stron: 70
Wydawnictwo: GREG
Ocena: 8/10 (znakomita)

Tym razem klasyk. Nowela, która w liceum jest czytana jako lektura. Z reguły o takich książkach czytelnicy, czyli uczniowie, nie mówią zbyt pochlebnie. Ja jednak jestem w opozycji i twierdzę, że jest to literatura na prawdę zajmująca. 

Jądro Ciemności to historia wyprawy wgłąb puszczy oraz wgłąb siebie. Marynarz, który relacjonuje nam wydarzenia, jest głęboko poruszony tym, co przeżył. Z zaangażowaniem opowiada załodze o swojej podróży na Czarny Ląd, gdzie jako kapitan parowca transportującego kość słoniową poznał niezwykłego człowieka. Marlow, nasz narrator, już na początku swojej wyprawy usłyszał o Kurtz'u - kierowniku placówki położonej najdalej w głębi lądu. Według relacji napotkanych ludzi była to osoba niesamowicie zaradna, posiadająca wielkie cele i ideały - prawdziwy kolonizator. Do tego sprowadzał z lądu najwięcej kości słoniowej. Marynarz zapragnął go poznać i ta myśl przyświecała mu podczas wyprawy. Istnienie Kurtz'a urzeczywistniało się z każdym dniem i z każdym dniem stawało się też jasne, że wszystko co do tej pory o nim słyszał mogło być tylko ułudą.

Joseph Conrad, który urodził się w Polsce, zmienił oblicze literatury angielskiej na początku XX wieku. W Jądrze Ciemności możemy zauważyć kilka cech wspólnych dla większości jego dzieł: wciąż pojawiające się motywy marynistyczne, pogłębioną psychikę bohaterów oraz niesamowity (przynajmniej według mnie) sposób prowadzenia akcji - niespieszny, podkreślający uczucia i krajobrazy. Mimo to nie monotonny. Mamy tu też bohatera typowego dla Conrada. Marlow jest uosobieniem dobra, człowiekiem prawie idealnym, podejmującym wyzwania i zawsze kierującym się swoimi zasadami.

Nowela, jak to nowela, nie ma wielu stron. Podzielona jest na trzy mniej więcej równe części, a w każdej z nich poznajemy coraz lepiej myśli i uczucia, które towarzyszyły Marlow'owi podczas wyprawy do Afryki. Razem z nim odkrywamy niezgłębioną dotychczas tajemnicę wielkiej rzeki i ludzkich zasad. Praw, które rządzą światem gdziekolwiek nie pojawi się człowiek.

Podsumowując, jest to miła do czytania lektura, którą można połknąć w jeden wieczór. Czas czytania i poziom zadowolenia z tej czynności zależy oczywiście od podejścia - jeśli nastawimy się po prostu na ciekawą historię to dostaniemy ją, ale bez rewelacji. Jeśli jednak skupimy się bardziej na bohaterach, ich uczuciach i symbolice niektórych zdarzeń powinniśmy czuć się usatysfakcjonowani w pełni :))


poniedziałek, 3 marca 2014

"Hamlet" - William Shakespeare

Tytuł / Tytuł oryginalny: Hamlet
Autor: William Shakespeare
Ilość stron: 160
Wydawnictwo: Horyzont
Ocena: 8/10 (znakomita)

Czas nadrobić zaległości w recenzowaniu! Luty był miesiącem wyjątkowym pod względem ilości przeczytanych książek (przynajmniej ostatnimi czasy rzadko zdarzało mi się przeczytać więcej...). Niestety nie miałam czasu żeby cokolwiek napisać. Teraz też kradnę cenne sekundy, które w normalny poniedziałkowy wieczór poświęciłabym na rozwiązywanie zadanek z matmy. Ale cóż, czasem potrzebna jest chwila wytchnienia! Odpoczynku przed maturką... No może nie do końca, bo właśnie Hamlet jest jedną z książek, które czytam i opracowuję w ramach prezentacji maturalnej. Może dlatego spojrzenie na ten dramat będzie nieco ograniczone.

Akcja rozpoczyna się krótko po śmierci Hamleta-ojca, króla Danii. Jego duch ukazuje się stojącym na straży Oficerom, ale nie jest skory do rozmowy. Odzywa się na osobności jedynie do syna, który zostaje sprowadzony przez przyjaciół na mury, aby na własne oczy ujrzeć niesamowitą zjawę. Słowa ojca i obietnica, którą składa mu Hamlet są przyczyną dalszych niesamowitych zdarzeń, podejrzeń, spisków i knowań całego Dworu Królewskiego.

Hamlet jest postacią tytułową, synem zmarłego niedawno króla Danii, siostrzeńcem obecnego monarchy, który poślubił żonę swojego brata. To młodzieniec bystry, sprawny w walce i wierny sprawie, o którą walczy. Poznajemy go przez pryzmat rozgrywających się we dworze zdarzeń, możemy też zobaczyć go oczami innych. W obecności Króla i jego popleczników Hamlet jest wariatem, mówi nieskładnie, wykonuje przedziwne gesty i sprawia wrażenie obłąkanego. Wśród najbardziej zaufanych przyjaciół zachowuje się naturalnie i rzeczowo. Wszystko po to, aby sprawdzić prawdziwość słów ojca. Z jednej formy, odgrywanej przez siebie roli, wchodzi w drugą. Jego zachowanie, a tym samym jego natura, zmienia się zależnie od chwili. Inna jest jego reakcja na przyjazd aktorów, inna na zdradę, a jeszcze inna na zabójstwo. W każdej z nich stara się odnaleźć i ukazać oblicze adekwatne do sytuacji.

Bohaterowie dramatów Szekspirowskich mają pogłębioną psychikę. Skupiamy się na ich przeżyciach, reakcjach i sprowadzamy do wspólnego mianownika, którym są podobne warunki i zdarzenia. Z takich porównań da się zauważyć, że ludzie często postępują według utartych schematów, z drobnymi zmianami zależnymi od wyznawanych wartości. Podsumowaniem może być stwierdzenie, że kara (w tym wypadku śmierć) dosięgnie każdego kto popełnił zbrodnię. Niezależnie od tego czy był człowiekiem prawym czy chciwym. Prawdziwe dance makabr. 

Ja osobiście bardzo polecam. Dramaty lubię czytać, a te Szekspira wyjątkowo. Może to dlatego, że to klasyk - według polonistów, rodziców i ogólnego poważania. Patrząc jednak na Hamleta moimi własnymi oczami, jestem w stanie przyznać, że fabuła wciąga, język jest zaprawdę przystępny, a bohaterowie odzwierciedlają zachowania każdego z nas. Na koniec chcę tylko dorzucić, że idąc śladem Hamleta warto się czasem zastanowić "być albo nie być."

środa, 22 stycznia 2014

"Dracula" - Bram Stoker

Tytuł/Tytuł oryginalny: Dracula
Autor: Bram Stoker
Ilość stron: 444
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Ocena: 7/10 (bardzo dobra)

W końcu skończyłam! Na skutek wielu niepomyślnych zdarzeń i braku czasu oraz chwilowego zagubienia czytanie Draculi zajęło mi dobre pół roku. Teraz mogę w końcu z dumą stwierdzić, że poznałam ikonę wampiryzmu w literaturze!

Dracula to powieść, na którą składają się listy, notatki i fragmenty dzienników bohaterów. Dzięki tym zapiskom poznajemy historię Jonathana Harkera, który wyrusza do Transylwanii na spotkanie z tajemniczym Hrabią Draculą kupującym nieruchomość w Anglii. Od tej pory nic już w jego życiu i w życiu jego najbliższych nie będzie takie samo. Jonathanowi udaje się wrócić do kraju, gdzie próbuje wrócić do normalnego życia u boku ukochanej Miny. W międzyczasie najbliższa przyjaciółka pani Miny, Lucy, umiera. Rozpacza doktor Seward, który nieszczęśliwie się w niej zakochał, drżenia i smutku nie potrafi ukryć jej narzeczony Artur. W ostatnim akcie rozpaczy, próbując jeszcze zachować ją przy życiu lekarz wzywa z Holandii swojego przyjaciela i nauczyciela - Van Helsinga. Chociaż początkowo nikt nie chce wierzyć w podejrzenia tego światowego specjalisty, wkrótce na własne oczy każdy z mężczyzn dojrzy to, czego nie chciałby zobaczyć. Zaczyna się polowanie na Wampira.

Bohaterowie w Draculi są podzieleni w oczywisty i przejrzysty sposób na tych dobrych (próbujących unicestwić wampira) i na złych (Dracula we własnej osobie oraz wszyscy jego sprzymierzeńcy). Mimo to żadna z postaci nie traci na tym zabiegu. Każda z nich jest inna, posiada własne kreujące ją i pozwalającą odróżnić od reszty cechy. Nawet sposób wypowiedzi jest inny dla każdego z bohaterów. Dzięki prywatnym zapiskom możemy poznać ich nastawienie do sprawy oraz emocje. Duży plus dla autora za język i styl wypowiedzi!

Akcja toczy się swoim tempem. Raz zwalnia, raz przyspiesza, ale nie można się nudzić. Bohaterowie systematycznie odkrywają tajemnice i zbliżają się do rozwiązania problemu. Czeka ich przy tym niemało wyzwań.

Do XIX wieku wampir nie był niczym nadzwyczajnym. Pojawiał się w mitologiach i wierzeniach tak samo często jak strzygi i upiory. Jednak później przeniknął do literatury. Jego obraz zmienił się - nie był już przebrzydłym potworem, ale przerażającym acz uwodzicielskim arystokratą. Przybrał postać człowieka, z którą to utożsamiamy go do dziś w wielu powieściach młodzieżowych i nie tylko. Bram Stoker był jednym z tych, którzy jako pierwsi tchnęli wampiryzm w ludzką postać. Może to właśnie jest powód, dla którego Dracula odniósł tak wielki sukces. A może strawiło to wiele adaptacji, które nakręcono na jego podstawie? Trudno orzec.

Polecam na prawdę serdecznie, bo właśnie tu, w Draculi, możemy poznać dogłębnie postać wampira. Przy okazji ciekawej fabuły autor serwuje nam cały stos informacji pochodzących z wierzeń i przesądów dotyczących tych mitologicznych krwiopijców. To najlepsze preludium do wszystkich powieści o wampirach :))

środa, 19 grudnia 2012

"Harry Potter i Książę Półkrwi" - J. K. Rowling

Seria: Harry Potter
Tytuł: Harry Potter i Książę Półkrwi
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Half-Blood Prince
Autor: J. K. Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Ilość stron: 695
Wydawnictwo: Media Rodzinna
Ocena: 9/10 rewelacja

W końcu mam kilka chwil, żeby odkurzyć przeczytane dawniej i nie tak dawno książki. Harry'ego przeczytałam powtórnie już jakiś czas temu, a wszystko za sprawą telewizji, znowu. I zawodzącej pamięci. Tak się złożyło, że po dwóch pierwszych częściach serii nie miałam ochoty czytać kolejnych w odpowiednim porządku. Raz, że w akcji zaginęła część trzecia, której nie mam od dawna, dwa, że część czwartą czytałam całą masę razy, a piątej nie mogłam zacząć. Skończyło się na tym, że sięgnęłam po Księcia Półkwrwi, którego nie znałam dosyć dobrze (na pewno nie tak dobrze, jak poprzednie książki) i pochłonęła mnie lektura.

Harry nie jest już tym samym małym chłopcem skorym do psot. Teraz zagrożenie ze strony Voldemorta jest znane wszem i wobec w świecie magii, zewsząd może nadejść śmierć i zdrada, dlatego on musi się pilnować i mieć na baczności. Z pomocą i wolnością od mugoli, w czasie letnich wakacji, przybywa do Harry'ego Dumbledore, tajemniczy jak zwykle, ale bardziej skory do udzielania odpowiedzi, i zabiera go ze sobą w podróż w interesach - po nowego nauczyciela. Potem odstawia do Nory, gdzie chłopak spędza resztę wakacji z przyjaciółmi, Ronem i Hermioną, oraz resztą Weasley'ów. Chociaż do rozpoczęcia roku pozostało niewiele czasu, to wydarzenia, których będą  świadkami, rzucą cień na cały tegoroczny pobyt w Hogwarcie.

Po dotarciu do Szkoły Magii i Czarodziejstwa, nie bez przygód oczywiście, zaczynają dziać się różne dziwne rzeczy. Harry z uporem maniaka śledzi każdego dnia swojego największego wroga, Ślizgona Draco Malfoy'a, a Ron obściskuje się po kątach z Lavender Brown. Tylko Hermiona nie zmieniła swoich zainteresowań i całymi dniami przesiaduje w książkach, ale jest rozdrażniona i smutna. Wiadomo, że dla trójki przyjaciół na wszelkie smutki najlepsze są tajemnice, działanie i magia, dlatego kiedy Harry rozpoczyna lekcje z Dumbledorem, o których może informować tylko najbliższych, wszystko zaczyna wracać do normy. Do czego będą prowadzić lekcje, których głównym punktem odniesienia są wspomnienia? Nie byle jakie wspomnienia oczywiście - dzięki nim poznajemy historię Voldemorta. Kawałek po kawałku odkrywamy kim był Tom Marvolo Riddle i dlaczego skończył w taki sposób. W najdrobniejszych szczegółach podana jest nam najmroczniejsza i najstraszliwsza prawda o jego poczynaniach - mordach, torturach, wykorzystaniach i horkruksach. Horkruksach? Kolejnym pytaniem, na które będą poszukiwać odpowiedzi czarodzieje i czytelnicy to kto był właścicielem podręcznika od eliksirów, który dostał Harry, dlaczego podpisał się jako Książę Półkrwi i dlaczego w jego książce roi się od czarnej magii?

Jaki finał zgotują nam w tomie szóstym śmierciorzercy i uczniowie Hogwartu z Dumbledorem na czele. Dlaczego dyrektor znika tak często? Kto, i czy w ogóle ktoś, będzie dziewczyną Harry'ego? Czy przypuszczenia trójki przyjaciół okażą się słuszne? Na te i wiele więcej pytań znajdziecie odpowiedź w książce pod tytułem Harry Potter i Książę Półkrwi.

Rowling przyzwyczaiła nas już do wspaniale skomponowanej opowieści i ciekawego języka, a tłumacz znakomicie kontynuuje jej pracę w polskim przekładzie. Wielowątkowość historii również jest zachwycająca! Wielu starych bohaterów otrzymuje nowe zadania, wszyscy zmienili się też na przestrzeni sześciu lat nauki w Hogwarcie, dlatego poznajemy ich na nowo w zupełnie innym świetle. Równolegle toczy się historia Voldemorta, jego młodości. Mnożą się pytania, ale wciąż brak na nie wszystkie odpowiedzi, których poszukujemy i udaje nam się je odnaleźć. Większość spraw, które nie cierpiały zwłoki, została rozwiązana w tej części, dzięki czemu odczuwamy komfort psychiczny: coś się zaczęło i coś się skończyło. Część wątków oczywiście pozostaje niedomknięta, czeka na kontynuację w części siódmej lub zmusza do domysłów.

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, a tylko oglądał, to niech zmieni to natychmiast! Książka zawiera wiele szczegółów i dużo więcej ciekawych historii. Jeśli natomiast macie lekturę już za sobą, to możecie labo sięgnąć po nią ponownie, albo przynajmniej wrócić do niej myślami :) Pozdrawiam!

(Soundtrack z openingu Harry Potter i Książę Półkrwi)

środa, 7 listopada 2012

"Harry Potter i komnata tajemnic" - J. K. Rowling

Seria: Harry Potter
Tytuł: Harry Potter i komnata tajemnic
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the chamber of secrets
Autor: J. K. Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Ilość stron: 355
Wydawnictwo: Media Rodzinna
Ocena: 8/10 znakomita

Druga część przygód słynnego czarodzieja, Harry'ego Potter'a jest równie wciągająca i fascynująca jak pierwsza. W tej części poznajemy kolejne sekrety świata magii oraz prawa rządzące nim. To podejście do książki było moim kolejnym. W przeszłości przeczytałam ją już parę lub paręnaście razy, a film znałam swego czasu na pamięć. Pozwoliłam oczarować się po raz kolejny i znów przeżyłam wspaniałą przygodę razem z Harrym i jego przyjaciółmi.

Jeszcze w wakacje Harry zostaje ostrzeżony: w tym roku w Hogwarcie będą działy się straszne rzeczy. Mimo usilnych próśb i starań Zgredka, domowego skrzata, czarodziej postanawia wrócić do szkoły. Tam okazuje się, że Skrzat miał rację. Krwawe napisy na ścianach, spetryfikowani czarodzieje i duchy... Coś jest nie tak. Mówi się, że dziedzic Slytherina otworzył Komnatę Tajemnic. Ponownie. Ale czym właściwie jest ta komnata i czy istnieje na prawdę? Harry znajduje się w kręgu podejrzeń, gdy okazuje się, że zna mowę wężów. Jednak on za wszelką cenę próbuje udowodnić swoją niewinność. Razem z Ronem i Hermioną starają się rozwiązać zagadkę. Gdy rozwiązanie mają już w garści nagle wszystko zaczyna się walić. I tym razem Harry będzie musiał zmierzyć się ze słabościami oraz ze wspomnieniem, które przez pięćdziesiąt lat czekało w dzienniku.

Harry Potter i komnata tajemnic jest książką cudowną. Napisana w przystępny sposób, jakby dopasowana specjalnie wiekowo 12+. Ciekawa fabułą, nowe zaklęcia, pojedynki, eliksiry, plany i cala reszta sprawiają, że przenosimy się w świat magii całkowicie. Zostajemy przez niego wchłonięci. POLECAM tym, którzy jeszcze nie czytali (czy to możliwe?) i tym, którzy lekturę mają już za sobą. Zawsze warto odświeżyć pamięć!

wtorek, 23 października 2012

"Harry Potter i kamień filozoficzny" - J. K. Rowling

Seria: Harry Potter
Tytuł: Harry Potter i kamień filozoficzny
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Philosopher's Stone
Autor: J. K. Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Ilość stron: 318
Wydawnictwo: Media Rodzinna
Ocena: 8/10 znakomita

Na wycieczce klasowej zrobiliśmy sobie autokarowy seans Harry'ego Potter'a dlatego po powrocie postanowiłam ponownie zabrać się za przeczytanie całej serii. Cóż mogę powiedzieć - zachwyciłam się tak samo jak za pierwszym razem, kiedy czytałam pierwszą część tej magicznej serii.

Bohaterami tek książkowej serii oraz filmów powstałych na podstawie powieści są Harry Potter, "Chłopiec, który przeżył"; Ron Weasley, szósty syn państwa Weasley'ów, którzy za wszelką cenę chcieli mieć córeczkę oraz Hermiona Granger - błyskotliwa dziewczyna pochodząca z rodziny mugoli.

Historia Harry'ego zaczyna się w chwili, gdy Lord Voldemort, największy czarnoksiężnik wszech czasów, zabija jego rodziców, ale jego samego nie może tknąć. Sami Wiecie Kto traci swą moc i przepada bez wieści, za to Harry'emu po tym spotkaniu pozostaje na czole tylko blizna w kształcie błyskawicy. Chłopiec ma zaledwie rok, gdy trafia do domu swojej ciotki, w którym mieszka i wychowuje się. Jego dzieciństwo nie należy jednak do najszczęśliwszych, bo państwo Dursley'owie są nastawieni wrogo do wszystkiego co może mieć jakikolwiek związek z magią. Poza tym mają syna Dudley'a, przez ktorego traktują Harry'ego jak piąte koło u wozu. Gdy w wakacje pewnego roku do Harry'ego przychodzi list z Hogwartu, szkoły magii i czarodziejstwa, wujostwo wpada w furię. Jednak wszystkie zabiegi ciotki i wuja nie przynoszą efektu i w dniu jedenastych urodzin Harry'ego odwiedza Hagrid, olbrzymi mężczyzna, gajowy Hogwartu, i dostarcza mu list.

Dla Harry'ego i dla czytelników jest to początek czegoś niezwykłego. Chłopiec wkracza w świat magii nie wiedząc kim tak na prawdę jest, nie ma pojęcia o tym, że jest sławny. Wraz z Hagridem spaceruje po ulicy Pokątnej robiąc zakupy do szkoły: kupuje różdżkę, szaty, całą masę podręczników, kociołek i sowę Hadwigę, i spotyka całą masę ludzi, którzy go rozpoznają. W przeddzień wyjazdu do szkoły ogarnia go jednak przerażenie, bo do tej pory nie zwrócił uwagi na to, że na bilecie napisane jest "Peron 9 i 3/4". Czy taki w ogóle istnieje? Na szczęście w drodze na pociąg napotyka czarodziejów, którzy udają się w tym samym kierunku co on. Pani Weasley z siódemką rudowłosych dzieci pomogła mu odnaleźć drogę na stację. W pociągu dosiada się do niego Ron, który staje się jego najlepszym przyjacielem, wprowadza go w swój świat tak, jak tylko potrafi zrobić to rówieśnik. W pociągu Harry poznaje również Hermionę, Draco Malfoya, Nevila Longbottoma i wielu innych czarodziejów, którzy później w ten czy inny sposób splotą z nim swoje losy.

Pierwszy rok Harry'ego w Hogwarcie jest niesamowity. Wszystko jest nowe za równo dla niego jak i dla nas. Poznajemy nauczycieli, zwyczaje szkoły, pierwsze zaklęcia i gramy w Quidditch. No bo czy jest ktoś, kto nigdy nie próbował podnieść czegoś wymawiając słowa zaklęcia "wingardium leviosa"? Harry i Ron, a później razem z nimi Hermiona, odkrywają mnóstwo tajemnic. Jedną z nich jest trójgłowy pies strzegący klapy w podłodze na trzecim piętrze oraz kamień filozofów... Przyjaciołom udaje się rozwikłać zagadkę w samą porę. Harry po raz kolejny staje oko w oko z Lordem Voldemortem...

Muszę przyznać, że powrót do lektury dał mi bardzo dużo. Film oglądałam tysiące razy, dlatego moje wspomnienie dotyczące książki zniekształciło się nieco. Podczas lektury przypomniałam sobie mnóstwo ciekawych wydarzeń, które w ekranizacji pominięto. Jeśli wśród Was czytelników jest ktoś, kto przygody Harry'ego zna tylko z filmów (a tacy ludzie są, wierzcie mi!) to niech czym prędzej sięga po książkę! Jest dużo bardziej magiczna! Plus do tego dochodzi słowniczek magicznych wyrazów :)

piątek, 21 września 2012

Hobbit, czyli tam i z powrotem - J. R. R. Tolkien

Tytuł: Hobbit, czyli tam i z powrotem
Tytuł oryginalny: The Hobbit or There and Back Again
Autor: John Ronald Ruel Tolkien
Tłumaczenie: Maria Skibniewska
Ilość stron: 314
Wydawnictwo: ISKRY
Ocena: 7/10 (bardzo dobra)

Było to moje drugie podejście do Hobbita. Na szczęście tym razem bardzo udane. (Pierwszy raz zabrałam się za tą książkę w szóstej klasie szkoły podstawowej. Wtedy pokonał mnie na wstępie opis chatki Bilba.) Chociaż całą trylogię Władcy Pierścieni mam już za sobą to książka, którą właśnie przeczytałam, wspaniale ją dopełniła i pozwoliła ponownie odwiedzić Śródziemie. Przyznaję zatem, że wszystkie pochlebne opinie na temat Hobbita są jak najbardziej prawdziwe, trzeba tylko znaleźć odpowiedni moment na przeczytanie go.

Historia Bilba Bagginsa, hobbita, rozpoczyna się w dniu, w którym odwiedza go Gandalf, czarodziej, a niedługo po nim cała kompania Krasnoludów. Przybysze planują wyprawę na Samotną Górę, niegdyś fortecę Króla spod Góry, teraz wyjałowioną ziemię, na której postrach budzi Smaug - ogromny smok. Ich celem jest odebranie tego co do nich należy, a mianowicie bogactw, które zagarnął smok kiedy rozprawił się z Krasnoludami zamieszkującymi Górę i ludźmi z miasta Dal. Thorin, prawowity następca tronu Króla spod Góry, powiedzie zatem całą wyprawę do państwa swojego dzieciństwa.

W drodze na Samotną Górę Bilbo, wraz z trzynastoma Krasnoludami i Gandalfem, przeżyje mnóstwo przygód: spotka trolle, które będą chciały go zjeść, wymknie się goblinom, odnajdzie magiczny pierścień, który pozwoli mu stać się niewidzialnym, będzie walczył z ogromnymi pająkami i dostanie się w niewolę elfów. Oprócz tego napotka wiele innych niespodzianek na swej drodze. Chociaż z natury hobbici są spokojni, Bilbo wspaniale da sobie radę, a w chwilach wymagających nagłego reagowania zachowa zimną krew i nie raz wybawi całą kompanię z opresji. Ostatecznie przydrepcze również na Samotną Gorę, ale czy samo dojście do niej oznacza koniec wyprawy? Co czeka Hobbita i jego przyjaciół, gdy już znajdą się na ziemi, która dawniej należała do Krasnoludów?

Książka napisana jest świetnie! Czasem opisy przyprawiają o zawrót głowy, ale nie są aż tak długie, jak wydawało mi się to kiedyś - przebrnęłam przez nie bez problemu. Cała fabuła jest nieszablonowa, ciekawa i pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Postaci również przykuwają naszą uwagę: zapalczywy Thorin, zawsze pomocni Kili i Fili, służący dobrą radą Gandalf, z natury spokojny, ale odważny pan Baggins oraz wielu innych przewija się przez tą książkę.

Hobbit, czyli tam i z powrotem to na prawdę bardzo dobra książka, która zabierze nas w świat fantasy. Polecam serdecznie :)

sobota, 13 sierpnia 2011

"Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón

Tytuł: Cień wiatru
Tytuł oryginalny: La Sombra del Viento
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tłumaczenie: Beata Fabjańska-Potapczuk; Carlos Marrodán Casas
Rok wydania powieści: 2001
Ilość stron: 515

To na prawdę niesamowite uczucie czytać książkę z zapartym tchem i wraz z bohaterami przeżywać ich emocje: płakać, kiedy oni płaczą i śmiać się, kiedy na ich twarzach pojawia się uśmiech. Właśnie tak czułam się czytając Cień wiatru. Nie mogłam oderwać się od lektury, podczas której wtapiałam się w świat tajemnic, intryg i... książek! Oprócz tego niesamowity klimat Barcelony nakreślony mistrzowskim piórem autora. To właśnie na styl i kwiecisty język używany przez C. R. Zafón'a zwróciłam uwagę na początku i zakochałam się w nim bez granic.

Każdy z nas marzy o poznaniu wielkiej tajemnicy i przeżyciu wspaniałych przygód. Dziesięcioletni Daniel nie wiedział co go czeka, gdy pewnego dnia ojciec zaprowadził go na Cmentarz Zapomnianych Książek... W niezwykły sposób losy chłopca zaczęły przeplatać się z losami autora ksiązki, którą znalazł w tym zapomnianym przez prawie wszystkich miejscu. Poszukując informacji o Julianie Caraksie, o jego życiu i twórczości, Daniel wplątał się w pajęczynę kłamstw, głeboko skrywanych tajemnic, mrocznych sekretów i intryg knutych przez lata. Nie wiedział, że im bardziej zbliża się do odkrycia prawdy tym większe zagrożenie czycha na niego i jego bliskich. Jest to również historia o dorastaniu, o miłości i poszukiwaniu celu w życiu, jak i o przyjaźni: bezgranicznej i tej uwarunkowanej przez różne sytuacje.

Cień wiatru to powieść, która zabiera nas do XX wiecznej Barcelony, powoli podnoszącej się po wojnie domowej w Hiszpani. Mamy więc akcent historyczny, pozwalający nam wczuć się w klimat historii Daniela i zrozumieć zachowania ludzi, którzy przewijają się przez karty książki. Sama Barcelona opisana jest przepięknie i tak barwnie, że wystarczy zamknąć oczy żeby wyobrazić sobie długie wąskie aleje i strzeliste katedry pokryte blaskiem słońca. Zafón uraczył nas ciekawymi opisami miejsc i sytuacji oraz wspaniałymi, wyczerpującymi dialogami nadającymi akcji tempa. Opowiadał historię, systematycznie dodając do niej kolejne wątki. Na początku nie było widać związku pomiędzy nimi, ale, w miarę jak kolejne szczegóły zaczynały się pojawiać, wątki łączyły się ze sobą i tworzyły spójną, harmonijną całość. Ksiązka pochłonęła mnie całą od pierwszej do ostatniej strony.

Przez całą książkę przewijają się poeci, bibliotekarze i literaci. Są to postaci osobliwe, z charakterem, inteligentne i wzbogacone o to wszystko, co z książek wyczytały. Same książki, w ten czy inny sposób, odgrywają wielką rolę w tej historii, a ściany bibliotek są świadkami miłości, sekretów i zaufania.

Muszę dodać, że moim ulubionym, choć nie najważniejszym, bohaterem stał się Fermin Romero de Torres. Potencjalnych czytelników nie uświadomię w odgrywanej przez niego roli, ale przytoczę kilka cytatów, które sprawiły, ze zawładnął moim sercem. Często rozmawiał z Danielem o kobietach: o tym jak z nimi rozmawiać, obchodzić się i co w nich kochać:
- "Kobiety (...) obdarzone są znacznie większą inteligencją niż my, a przynajmniej są bardziej szczere wobec samych siebie względem tego, czego naprawdę chcą, a czego nie chcą. Inna sprawa, czy komuś o tym mówią."
- "Jak wywodzi nam Freud, kobieta pragnie czegoś wręcz przeciwnego, niż myśli lub mówi..."
- "Serce niewiasty to labirynt subtelności, stanowiący wyzwanie dla szulerskiego umysłu prostackiego samca. Jak chce pan naprawdę zdobyć kobietę, musi pan zacząć myśleć jak ona, a rzecz pierwsza to zdobycie jej duszy. Cała zaś reszta, owo słodkie i miekkie odurzenie, które rozum odbiera i prawość, przychodzi samo."

Dzięki tym cytatom Fermina, wspaniałemu językowi, którym posługiwał się Carlos Ruiz Zafón, tłumaczom biegle posługującym się przepięknym językiem polskim, oczywiście dzięki wspaniałej fabule i klimatowi oceniam Cień wiatru na piękne 6 i wszystkich zachęcam do przeczytania! :)

wtorek, 21 czerwca 2011

"Zabić Drozda" - Harper Lee

Tytuł: Zabić Drozda
Tytuł oryginalny: To Kill a Mockingbird
Autor: Harper Lee
Przekład: Maciej Szymański
Rok wydania: 2006 (pierwsze wydanie 1960r.)
Ilość stron: 419


Od dawna zabierałam się za tą książkę - leżała na półce już parę dobrych lat. To tylko dlatego, że pewnego dnia tata postanowił kupić ją i przeczytać jeszcze raz. Inaczej pewnie nie byłoby jej w naszej domowej biblioteczce. Dlatego z całego serca bardzo mu za to dziękuję.

Zanim zabrałam się za Zabić Drozda dowiedziałam się mniej więcej o co chodzi. Są lata 30. XX wieku. W miasteczku Maycomb oskarżono Murzyna za gwałt na białej kobiecie. W tamtych czasach tak zwani "Kolorowi" nie byli postrzegani przez białych zbyt przyjaźnie. Właśnie dlatego sprawa ta była bardzo głośna. Atticus, ojciec Jema i Jean Louise, zwanej Skautem, był adwokatem, który dostał sprawę Toma Robinsona. Za to, że bronił "Czarnego" niektórzy zaczęli go prześladować i wyzywać. Grozili mu itp. Jest to tylko ogólny rys całej książki, który udało mi się stworzyć zanim zaczęłam czytać pierwszą stronę książki.

Cała opowieść snuta jest przez Jean Louise z pewnej czasowej perspektywy. Głównymi bohaterami jej przygód jest jej starszy brat Jem i ona - Skaut. Prowadzą zwyczajne życie, jak każde dziecko w ich wielu. Biegaja po podwórku, kryją się w domku na drzewie, chodzą do szkoły, boja się sąsiada, który nie wychodzi z domu, są w niezłej komitywie ze starszą sąsiadka z naprzeciwka. Żyją jak wszyscy z tą tylko różnicą, że wychowuje je sam ojciec, prawnik Atticus, któremu pomaga Calpurnia, ich Czarna gospodyni. Ojciec ma swoje zasady, jest szczery i uczciwy i uczy dzieci wszystkiego co sam potrafi. Calpurnia, chociaż dość wymagająca, bardzo kocha swoich podopiecznych i również pomaga im jak umie: pilnuje, kiedy trzeba daje coś do zjedzenia, pomaga w nauce...

Dzieci dorastają. Nie boja się już tak Boo Radleya, sąsiada. Mają inne problemy, a jednym z nich staje się rodzinna duma. Dzieci w szkole i dorośli spotkani na ulicy śmieją się i drwią z ich ojca, ukochanego Atticusa. Okazuje się, że dostał on sprawę Toma Robinsona, Murzyna oskarżonego o gwałt na Czarnej kobiecie. Ludzie w miasteczku, kierowani rasowymi uprzedzeniami sami chcą wykonać wyrok na prawdopodobnie niewinnym niczemu Tomie. Jednak Atticusowi, któremu z pomocą przychodzą Skaut i Jem, udaje się nie dopuścić do tego. Zaczyna się proces, w którym sąd musi wydać wyrok...

Poszkodowaną w całej tej sytuacji jest córka Boba Ewalla. Zeznania jej i jej ojca zostały przed sądem uniewiarygodnione. Bob chce się zemścić na człowieku, którego oskarżył o pozbawienie go pracy z powodu małej wiarygodności oraz ośmieszenia przed ludźmi z miasteczka. Przysięga Atticusowi zemstę i rzeczywiście mści się. Co wyniknie z jego zemsty oraz jaki był wyrok w sprawie Toma Robinsona i jak po nim zmieniła się mentalność ludzi w miasteczku? Tego, drodzy czytelnicy, dowiecie się, gdy sami przeczytacie Zabić Drozda.

Oczywiście oprócz głównego wątku w książce występuje wiele innych. Równie ważnych dla czytelnika i dla bohaterów tej powieści. Moim zdaniem jest to świetna książka. Może kieruje się trochę innymi opiniami, a może nie - tego nie wiem, ale oceniam Zabić Drozda na 6 z wielkim plusem. Porusza dość ważny w tamtych czasach temat oraz przedstawia go czytelnikowi tak aby zrozumiało to nawet najmniejsze dziecko. Świetna narracja pierwszoosobowa, którą prowadzi mała dziewczynka pokazuje cały problem z nico innej perspektywy. Historia wciąga. Niebanalne przygody Jema i Jean Louise bawią nas i rozśmieszają. Nic nie można zarzucić autorce - jej książka jest naprawdę świetna i uważam, ze zasługuje na 5. miejsce na liście BBC "100 tytułów BBC czyli 100 książek, które musisz przeczytać przed śmiercią". 


Na koniec pozostawiłam zagadkowy tytuł: Zabić Drozda. Nie wiąże się to ani z tematyką książki, ani z jakimś specjalnym hobby któregoś z bohaterów. Kiedy Jem dostał na święta wiatrówkę Atticus powiedział, że grzechem jest zabić drozda. Dopiero na ostatnich stronach autorka wyjaśnia nam kto został uznany za tytułowego drozda. Jest to pewna drobna sugestia dla nas wszystkich... : )

sobota, 30 kwietnia 2011

George Orwell - "Rok 1984"

Tytuł oryginalny: Nineteen Eighty-Four
Tytuł polski: Rok 1984
Autor: George Orwell
Tłumaczone przez: Tomasza Mirkowicza
Rok wydania: 1949
Ilość stron: 256

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Georga Orwella i jestem naprawdę pełna podziwu dla tego autora. Cieszę się również, że spotkam się z jego inną książką w liceum. W końcu "Folwark zwierzęcy" jest lekturą. Bardzo szybko szło mi czytanie, aż do momentu, w którym ogarnęło mnie lenistwo i przez to skończyłam czytać dopiero dziś, miesiąc po tym kiedy zaczęłam. Mimo długiej przerwy podczas lektury od razu odnalazłam się w sytuacji i bez przeszkód kontynuowałam czytanie.

Rok 1984 to opowieść o życiu Winstona Smitha, członka Zewnętrznej Partii, w jednym z trzech wielkich mocarstw, które w tym czasie istniały na Ziemi. Oceania, bo tak nazywało się ów państwo, zajmowała tereny obu Ameryk, Australii, południową Afryką oraz Wielką Brytanię, gdzie rozgrywa się akcja powieści. Orwell przedstawia nam świat, którym rządzi Partia, na której czele stoi Wielki Brat. W państwie tym są cztery najważniejsze ministerstwa, a każde z nich spełnia rolę nieco inną od tej, która pierwsza przyjdzie na myśl czytelnikowi. Na przykład Ministerstwo Miłości wcale jej nie propaguje, ani też nie zachęca ludzi do zawierania małżeństw, by wspólnie wychowywać kolejne pokolenia. Przeciwnie - w gmachu Ministerstwa Miłości przetrzymywani są wszyscy Ci, którzy nie wyzbyli się tego uczucia i próbowali działać przeciwko Partii. Ich umysły i ciała są poddawane są tam przeróżnym torturom, badaniom i reedukacji. Nie wychodzi się stamtąd wcale, a jeśli już to kompletnie zmienionym, fanatycznym wyznawcą Partii.
Winston żyje jak każdy inny członek Zewnętrznej Partii. Rano budzi go głos dobiegający z teleekranu, cały dzień spędza w pracy, a wieczorem może iść na spotkanie w Świetlicy lub samotnie siedzieć w domu. Jednak pewnego dnia zaczyna pisać pamiętnik... Jest to jego pierwsza zbrodnia jeśli pominiemy fakt, że kupił zeszyt, w którym go prowadzi. To też było wykroczeniem przeciwko Partii. Postanowił mieć prywatność i właśnie to zapoczątkowało wszystkie jego przyszłe kłopoty i uciechy. Od tej pory wiedział, ze pewnego dnia przyjdzie po niego ktoś z Policji Myśli, a potem wyląduje w Ministerstwie Miłości lub zakończy swój żywot.
Przez jego życie przewija się jednak kilka osób, z którymi łączy go coś bliższego niż praca. Julia, dziewczyna, której nienawidził z całego serca staje się jedną z ważniejszych dla niego osób oraz O'Brien, członek Wewnętrznej Partii, któremu Winston postanawia zaufać... Do czego to doprowadzi i jak potoczą się jego losy, po tym, jak popełnił zbrodnię przeciw Partii? Tego dowie się tylko ten, kto przeczyta Rok 1984 Georga Orwella.

Książkę gorąco polecam ludziom w moim wieku, szczególnie podczas omawiania ideologii rządów w wieku XIX i XX na historii oraz wszystkim tym, którzy się po prostu tym interesują. Lub są ciekawi świata i różnych teorii spiskowych. Jest to też książka dla tych, którzy lubią gdybać i poznawać inne siły rządzące światem. Jednym słowem - dla każdego. Jak wszystkie inne - według mnie : ))

czwartek, 17 lutego 2011

"Harry Potter" - J. K. Rowling

Muszę przyznać, że opornie idzie mi czytanie 'Kolorów magii", a to z braku czasu. Nie mam go tak dużo w tygodniu. Zaczęłam się zastanawiać jakim cudem nie mogę przebrnąć przez ta 269 stronicową malutką książkę, a udało mi się przeczytać takie olbrzymy jak "Harry Potter i Zakon Feniksa" czy "Harry Potter i Czara Ognia"? Oczywiście odpowiedź nie jest dla mnie prosta, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że porostu miałam czas i chęci. I świat magii fascynował mnie bardzo.
(KLIK w okładkę przeniesie Cię do recenzji wybranej części - o ile jest opublikowana :D )





Kiedy wydana została pierwsza część - "Harry Potter i kamień filozoficzny" byłam małą dziewczynką. Tak małą, że nie mogłabym zrozumieć niczego co mi czytano. Bohatera książki poznałam, gdy miałam lat 7, bo Mama czytała mi na "dobranoc". Potteromania zaczęła się po nakręceniu i wyświetleniu w kinach pierwszej części filmu. Potem szło już z górki.

"Harry Potter i komnata tajemnic" to jedna z pierwszych książek, które czytałam sama nie licząc oczywiście "Czarownicy Tekli" czy innych książek typu "Reksio". Świat magii fascynował małą dziewczynkę, więc kolejne części też czytała sama. "Czarę Ognia" przeczytałam chyba pięć razy, bo nie mogłam zabrać się za kolejny tom. W końcu przeczytałam też piątą i szóstą część cyklu.

Na polską premierę siódmej, ostatniej części "Harry Potter i insygnia śmierci" wybrałam się do pobliskiego Empika. Jest to do tej pory jedyna premiera, na której byłam.

Z niecierpliwością czekałam na ekranizacje ostatniej części i nawet udało mi się pójść do kina pierwszego dnia po "wpuszczeniu" filmu do kin.

Historie o czarodziejach zdarzają się często, ale nie wszystkie robią tak ogromną furorę. Moim zdaniem powieść jest świetna. We wszystkich siedmiu tomach "Harrego" poznajemy nowe, ciekawe przygody, bo autorce nie brak zaskakujących pomysłów. Jest to świetnie napisana powieść fantastyczna szczególnie dla nastolatków. Mamy tu wątek przyjaźni Harrego, Rona i Hermiony, zażyłości rodzinne u Wesley'ów; czarodziejów, którzy uważają się za najlepszych - Malfoy'ów oraz wiele innych interesujących postaci. Jest oczywiście wątek walki dobra ze złem, gdzie dobro reprezentuje Harry, a zło Lord Voldemort "Ten, którego imienia nie wolno wymawiać". Każdy z tomów opisuje kolejny rok nauki Harrego w Hogwarcie - szkole magii i czarodziejstwa. Każdego roku nasz bohater wraz ze swymi przyjaciółmi staje oko w oko z Voldemortem, który przybiera różne formy by tylko dopaść Harrego. Dlaczego chce go dopaść? Myślę, że każdy wie nawet jeśli książki nie czytał, bo moda na "Harrego" trwa nadal choć trochę już osłabła. Tym, którzy nie wiedzą proponuje jak najszybciej rozwiązać ten problem: po prostu przeczytać książki.

"Harry" kojarzy mi się z dziecięcymi marzeniami o magii, lataniu i różdżkach oraz fantastycznych centaurach, faunach i czarodziejach. Za każdym razem gdy ją czytam lub choć przypominam sobie jej treść na nowo przeżywam z Harrym  przygody w Hogwarcie, razem z nim uczę się i czaruję.

Polecam tym, którzy do tej pory nie przeczytali!

Zdjęcia okładek ze strony: LINK